Reklama

Blok za huśtawki, zabawy na Nowym Rynku

Gabriel Szulc, Remigiusz Kwiatkowski i Kacper Krueger (od lewej) na wyciągu linowym. To jedno z trzech urządzeń dawnego placu zabaw na ul. Poznańskiej, które zostały przeniesione na plac z siłownią na świeżym powietrzu przy wylocie z Nowego Rynku.

         fot. Karol Gapiński

Łabiszyn, blok, plac zabaw, budowa, blok, działka
     Blok za huśtawki, zabawy na Nowym Rynku
     Kilka tygodni temu burmistrz zlecił zlikwidowanie placu zabaw na ul. Poznańskiej. Teren po tym placu zamierza sprzedać pod budowę bloku, a nie marketu, jak domniemywali niektórzy mieszkańcy niezadowoleni z faktu, iż teraz na plac zabaw trzeba chodzić na peryferie miasta. Burmistrz zapewnia, że już niedługo bardziej atrakcyjny i bezpieczny plac zabaw powstanie 100 metrów od dotychczasowego - już w obrębie Nowego Rynku.

     Otrzymaliśmy sygnały od mieszkańców Łabiszyna, przede wszystkim osiedla bloków, że są niezadowoleni z faktu przenosin jednego z najpopularniejszych w mieście placów zabaw. Mieścił się on wprawdzie pośród starej zabudowy, na ul. Poznańskiej, ale był w sąsiedztwie bloków, a także Przedszkola Miejskiego oraz Szkoły podstawowej, w której zajęcia odbywają najmłodsze oddziały klasowe.
     - Może na początek trochę historii. Kilka lat temu gmina zrobiła naszym dzieciom cudowny prezent w postaci placu zabaw z wieloma atrakcjami na ul. Poznańskiej. Właśnie lokalizacja tego placu była przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Dla nas, rodziców, było to udogodnieniem. Odprowadzając starsze dzieci do szkoły, mogliśmy przy okazji z młodszymi pociechami pójść na ten plac zabaw. Byliśmy spokojni o bezpieczeństwo naszych pociech, bo plac był ogrodzony, a dzieci mogły się oddawać beztroskiej zabawie. W ostatnich tygodniach jednak przyjechała ekipa pracowników gminy i w błyskawicznym tempie zdemontowała cały sprzęt. Jak się okazało, urządzenia te przeniesiono na peryferie miasta, niedaleko stadionu. Z poprzedniego placu zabaw korzystały dzieci z całego miasta, zwłaszcza z osiedla, a w nowym miejscu jest ten plac daleko od centrum i od osiedla. Dlatego nowy plac służy przede wszystkim dzieciom z okolic Nowego Rynku. Nie jest tajemnicą, że na ten grunt przy ul. Poznańskiej ostrzy sobie zęby obca sieć handlowa pod kolejny market - żalił się jeden z rodziców, który jednak nie chciał podać na łamach prasy swojego nazwiska.
     Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek dementuje te informacje. - Nie jest prawdą, że teren na ul. Poznańskiej, gdzie przez około 10 lat funkcjonował plac zabaw, chcemy sprzedać pod budowę marketu. Grunt ten przygotowujemy do sprzedaży pod budowę budynku wielkogabarytowego - dwuspadowego. Ma nawiązywać do sąsiedniej zabudowy ul. Poznańskiej. To będzie blok developerski. Oczywiście, jak każda nieruchomość gminna, teren po dawnym placu zabaw będzie sprzedany w trybie przetargu - zapowiada Jacek Idzi Kaczmarek.
     W pobliżu tego terenu znajduje się budynek tzw. czerwonej szkoły, przedszkole, a w dalszym sąsiedztwie poczta, zaś po drugiej stronie ulicy inne budynki szkolne. Jest to stara architektura i burmistrz podkreśla, że przeznaczenie terenu w planowaniu przestrzennym miasta było konsultowane z wojewódzkim konserwatorem zabytków.
     Włodarz Łabiszyna zaznaczył ponadto, że przeniesione w sąsiedztwo centrum fitness na świeżym powietrzu (z tyłu zachodniej pierzei Nowego Rynku, niedaleko rogatek miasta w kierunku Załachowa) zostały z ul. Poznańskiej tylko 3 elementy placu zabaw. Pozostałe były już zniszczone, stwarzały niebezpieczeństwo dla dzieci i nie nadawały się do naprawy. Przeniesiono tylko 2 huśtawki i wyciąg linowy. - Co więcej, w odległości jakichś 100 m od starego placu zabaw mamy w planie budowę całkiem nowego placu z nowymi huśtawkami i innymi przyrządami. To zostanie stworzone w obrębie Nowego Rynku. Jest w tegorocznym budżecie gminy zarezerwowane 100.000 zł na ten cel. Jesteśmy w trakcie przygotowywania specyfikacji zamówienia i w tym roku ten nowy plac zabaw będzie. Dlatego uspokajam zaniepokojonych rodziców: w mieście dzieci mają gdzie się bawić. Jest już plac zabaw na wyspie, poza tym Spółdzielnia Mieszkaniowa i wspólnoty mieszkaniowe też polepszają infrastrukturę terenu. Powstają między blokami miejsca do zabaw. Likwidacja placu na ul. Poznańskiej z uwagi właśnie na bezpieczeństwo dzieci była uzasadniona. Poza tym tamten plac na ul. Poznańskiej był przyczynkiem do kłótni między zwłaszcza starszą młodzieżą i mieszkańcami budynku czerwonej szkoły. Otóż na tym placu zdarzało się wieczorami, że młodzież zachowywała się głośno i używała niecenzuralnych słów, a także spożywała alkohol - zakończył Jacek Idzi Kaczmarek.
     W centrum fitness na świeżym powietrzu, gdzie przeniesiono trzy sprzęty ze starego placu zabaw, spotkaliśmy m.in. Gabriela Szulca, Remigiusza Kwiatkowskiego i Kacpra Kruegera. Chłopcy mieszkają w obrębie Nowego Rynku i są bardzo zadowoleni z przeniesienia huśtawek i wyciągu linowego z ul. Poznańskiej w pobliże ich domów. - Z tamtego placu zabaw nie korzystaliśmy, a tutaj lubimy przyjść, pohuśtać się, poćwiczyć - zapewnili nas chłopcy.
     Na dawnym placu zabaw na ul. Poznańskiej, który ma zostać sprzedany pod budowę budynku wielorodzinnego, spotkaliśmy dwóch chłopców z osiedla. Grali w piłkę korzystając z faktu, iż na placu pozostały jeszcze dwie bramki. - My jesteśmy z osiedla i czasami przychodziliśmy tu na huśtawki, ale częściej - aby pograć w piłkę. Na siłownię na świeżym powietrzu, gdzie przenieśli kilka huśtawek, nie chodzimy, bo jest za daleko od naszych domów - skwitowali młodzi amatorzy piłki.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1208 (14/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości