Żnin, WiK, droga, bruk, brukarstwo
Brygada WiK-u będzie naprawiać drogi
- Jesteście państwo tańsi? - pytał wprost radny Adam Kowalewski prezesa żnińskiego WiK-u, w którym właśnie powołano brygadę brukarską. - Tak - oświadczył krótko prezes Jerzy Mączko.
Prezes żnińskiego WiK-u przyznał, że rozważa zakup maszyny do kładzenia masy bitumicznej na ciepło. Zapewnił jednocześnie, że nie zamierza zatrudniać dodatkowych pracowników. fot. Magdalena Kruszka W żnińskim Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji będzie działać brygada brukarska. Czterech pracowników spółki będzie zajmowało się odtwarzaniem nawierzchni, naprawami chodników czy układaniem kostki. Prezes WiK-u zapewnia, że spowoduje to lepsze wykorzystanie zasobów ludzkich, którymi spółka dysponuje. Zatrudnień na razie nie przewiduje.
Podczas sesji Rady Miejskiej w Żninie 29 czerwca radni podejmowali uchwałę w sprawie powierzenia WiK sp. z o.o. zadań własnych gminy Żnin. Projekt uchwały uzasadniał burmistrz Żnina Robert Luchowski, który wyjaśnił, że celem uchwały jest powierzenie realizacji zadań własnych gminy z zakresu napraw i odtworzenia nawierzchni dróg i chodników zagrażających życiu i bezpieczeństwu mieszkańców, spółce komunalnej WiK.
- Wielokrotnie podczas komisji pojawiały się inicjatywy w zakresie zbudowania brygady remontowej, która mogłaby w sposób szybki reagować na sygnały dotyczące napraw chodników, posesji, w sytuacji działania innych służb lub wynikających ze zniszczeń spowodowanych warunkami atmosferycznymi, stąd też wsłuchując się w państwa sugestie, w uzgodnieniu z prezesem spółki postanowiliśmy taką brygadę stworzyć w spółce komunalnej - mówił burmistrz Robert Luchowski. Zgłosił też autopoprawkę i poprosił o wykreślenie zapisu, że brygada miałaby działać jedynie w sytuacjach awaryjnych, co powodowałoby znaczne zawężenie jej działań. Ponadto burmistrz przypomniał, że w trakcie posiedzeń komisji pytano, czy spółka nastawiona dotychczas na nieco inne zadania jest w stanie przyjąć na siebie te obowiązki i poszerzyć zakres prac i czy dysponuje odpowiednią kadrą fachowców. Pytano, czy jest ona wyposażona w odpowiedni sprzęt do realizacji tego typu remontów. Szczegóły funkcjonowania takiej brygady w Wik-u omawiał prezes spółki Jerzy Mączko. Przyznał on, że powołanie brygady brukarskiej w spółce było po części związane z tym, żeby sprawnie i dobrze jakościowo regulować sprawy poawaryjne, ale przy okazji pracownicy mogą realizować podobne usługi w szerszym zakresie. W spółce pracuje w tej chwili czterech dobrze przeszkolonych pracowników, którzy odbyli już stosowną praktykę; od początku tego roku wykonali już ponad dwadzieścia tego rodzaju prac, które zostały odebrane przez przedstawicieli Urzędu Miasta bez zastrzeżeń.
- Zapewniam państwa, że spółka posiada niezbędne środki do realizacji tych prac - mówił Jerzy Mączko. - W pierwszym kwartale tego roku zakupiliśmy ponad dwadzieścia sztuk elementów, narzędzi, urządzeń specjalistycznych potrzebnych do wykonywania tego rodzaju prac. Realizacja tych prac w żaden sposób nie wpłynie na realizację zadań statusowych spółki.
Prezes WiK-u odnosząc się do szczegółowych pytań radnego Adama Kowalewskiego poinformował, że spółka otrzymywać będzie zwrot kosztów poniesionych na wykonywanie tego typu usług, a w ostatnich tygodniach zostały wynegocjowane konkretne stawki; WiK otrzymywać będzie pieniądze od zakresu wykonanych robót, a nie od czasu, w którym zostały one wykonane. W tej chwili brygada jest przygotowana do wykonywania napraw bitumicznych niewielkich fragmentów nawierzchni asfaltowych z wykorzystaniem zimnej masy bitumicznej.
Radny Adam Kowalewski przypomniał, że mowa była o tym, że gmina ponosić będzie jedynie koszty zakupu materiałów i zużycia sprzętu, a nie jeszcze koszty pracowników, którymi spółka i tak przez cały czas dysponuje. Pytał jednocześnie, czy wynegocjowana stawka opłat za naprawy jest porównywalna ze stawką, którą pobierały firmy świadczące tego typu naprawy do tej pory.
- Jesteście państwo tańsi? - pytał wprost radny.
- Tak - oświadczył krótko prezes Jerzy Mączko.
Radny Piotr Tomaszewski pytał, czy prezes planuje zakup urządzenia do napraw masą bitumiczną na ciepło. Jerzy Mączko przyznał, że bierze to pod uwagę, jednak na razie nie zostały w tej kwestii podjęte żadne decyzje. Radny Tomasz Wysocki chciał wiedzieć, czy jest też plan zwiększenia zatrudnienia, jeśli robót dla brygady brukarskiej będzie zbyt dużo.
- Na razie trzeba realizować zadania wyłącznie siłami, które aktualnie spółka posiada i ma to przyczynić się do bardziej racjonalnego wykorzystania potencjału ludzkiego, który dziś jest, natomiast gdyby rynek usług w sposób istotny wzrósł, zwłaszcza usług odpłatnych, bo staramy się też już wychodzić na zewnątrz i reklamować tego typu usługi, to może być to związane też ze zwiększeniem zatrudnienia, ale o tym musi decydować rachunek ekonomiczny - oświadczył Jerzy Mączko.
- Ja bym z tymi robotami tak się nie rozpędzał, bo za chwilę okaże się, że WiK ma budować drogi - dodał burmistrz Robert Luchowski. - Mówimy o pracach naprawczych i brukarskich drobnych, a nie w szerszym wykonaniu. Jest sporo przedsiębiorców, w tym lokalnych, więc ma kto w przetargach startować. W kwestii ekonomicznej dodam jeszcze, że byłbym zdziwiony, gdyby pan prezes tak skalkulował usługę, że byłaby droższa niż zewnętrzny podmiot. Po to przekazujemy to spółce komunalnej, żebyśmy jak najtańszym kosztem z zachowaniem dobrej jakości i fachowości te zadania wykonywali.
Utworzenie brygady brukarskiej spośród pracowników Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Żninie poparło 12 radnych. Nikt nie opowiedział się przeciwko uchwale, natomiast czterech radnych wstrzymało się od głosu.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1273 (27/2016)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze