Reklama

Burmistrz Żnina uznaje swą przegraną, nie będzie się odwoływał w sprawie zwrotu od szpitala dotacji na moduł covidowy

Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło zaskarżoną decyzję burmistrza Żnina, w której domagał się on zwrotu od szpitala części dotacji przeznaczonej na moduł medyczny. SKO odrzuciło argument Roberta Luchowskiego, że opóźnienie w terminie zakończenia inwestycji można zakwalifikować jako wydanie pieniędzy niezgodnie z przeznaczeniem. - Od samego początku było wiadomo, że dotacja wykorzystana była zgodnie z przeznaczeniem. Burmistrz ze swoimi urzędnikami szukał bezpodstawnego sposobu, zmierzającego do zwrotu dotacji. Takim działaniem ośmieszył siebie i urzędników, którzy to prowadzili - skwitował Zbigniew Jaszczuk.

W listopadzie ub.r. burmistrz Robert Luchowski wydał dwie decyzje, w których domagał się od Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie zwrotu dwóch dotacji w wysokości 150.000 zł i 75.000 zł wraz z odsetkami. Dotacja była udzielona z gminnego budżetu, decyzją Rady Miejskiej w Żninie, na zakup i montaż modułu szpitalnego, który miał służyć walce z epidemią COVID-19. Na moduł złożyło się sześć gmin wchodzących w skład powiatu żnińskiego oraz sam samorząd powiatowy. Wysokość dotacji zależała od liczby mieszkańców danej gminy. Gmina Żnin jest najbardziej liczna, więc przypadła jej w udziale najwyższa składka.


Uzbierano łącznie kwotę 900.000 zł. Moduł został zamówiony w specjalistycznej firmie w Ostrowcu Świętokrzyskim, a następnie dostarczony i zamontowany przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Żninie. W nowym module najpierw funkcjonował punkt szczepień masowych przeciwko COVID-19, a później szpital zorganizował tam strefę dla osób z podejrzeniem zakażenia, które czekają na wynik i na przyjęcie do lecznicy.

Reklama


Robert Luchowski uważał, że dotacja jaką szpitalowi udzieliła gmina Żnin nie została wydana zgodnie z przeznaczeniem. Nie negował tego, że moduł służył w walce z pandemią, ale stwierdził, że został przekroczony umowny termin jego dostarczenia. Inne gminy nie miały uwag co do przeprowadzonego przez szpital przy wsparciu z ich środków zadania. Barcin, Łabiszyn, Janowiec Wielkopolski, Gąsawa, Rogowo nie prowadziły postępowań przeciw szpitalowi, a ich włodarze nie wydali decyzji dotyczących zwrotu dotacji. Uczynił to tylko burmistrz Robert Luchowski.


SKO w styczniu uchyliło żądania Roberta Luchowskiego i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez burmistrza Żnina. Burmistrz tym razem uznał, że dwie trzecie dotacji zostało wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem, a jedna trzecia dotacji nie. Dlatego domagał się mniejszych kwot zwrotu, a mianowicie 50.850 zł i 25.425 zł wraz z odsetkami. Sprawa ponownie trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, bo od tej decyzji burmistrza prezes Pałuckiego Centrum Zdrowia Marek Gotowała odwołał się również.
SKO uchyliło zaskarżoną przez szpital decyzję burmistrza Żnina w całości i w całości umorzyło postępowanie organu pierwszej instancji. SKO uznało, że dotacja gminy Żnin została wydana zgodnie z przeznaczeniem.

Reklama


Z powołanego orzecznictwa i literatury jednoznacznie wynika, że wykorzystanie dotacji niezgodnie z przeznaczeniem polega w szczególności na zapłacie ze środków pochodzących z dotacji, za zadania inne niż te, na które dotacja była udzielona - czytamy w decyzji SKO. - W ocenie Kolegium istotne jest to, że w ramach tego pojęcia [wykorzystanie niezgodnie z przeznaczeniem - przyp. rk] nie mieści się naruszenie procedur określonych w umowie o udzielenie dotacji.


Aleksander Kranc, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Żninie jest zaskoczony: - Skłaniałoby to do wyciągnięcia wniosku, że naruszenie zapisów umowy pozostaje bez konsekwencji, o ile środki wydatkowano na to, na co miano je wydać. Mimo powyższych wątpliwości, mając na uwadze trudną sytuację finansową szpitala, mnóstwo bieżących problemów oraz szeroko pojmowany interes pacjentów, gmina Żnin odstępuje od wniesienia środka zaskarżenia w postaci skargi do WSA w Bydgoszczy na przedmiotowe decyzje SKO w Bydgoszczy.

Reklama

- Od samego początku było wiadomo, że dotacja wykorzystana była zgodnie z przeznaczeniem. Burmistrz ze swoimi urzędnikami szukał bezpodstawnego sposobu, zmierzającego do zwrotu dotacji. Takim działaniem ośmieszył siebie i urzędników, którzy to prowadzili - skwitował Zbigniew Jaszczuk.

Remigiusz Konieczka

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości