Rok 2015 wpisuje się w historię Szubina nekrologami. 16 stycznia zmarł Kazimierz Mendyk, działacz społeczno-kulturalny z Szubina. Ceremonia pogrzebowa odbyła się wczoraj na cmentarzu w Szubinie.
Informacja była dla mnie osobiście niespodziewana, ponieważ we wtorek wieczorem w Muzeum Ziemi Szubińskiej z Kazimierzem Mendykiem rozmawiałem. Rozmawialiśmy o ostatnich odejściach znanych i cenionych szubinian. Mówił, że on się nigdzie stąd nie wybiera, bo na październik ma umówioną wizytę u lekarza. Pójdzie, by nie zawieść doktora.
Kazimierz Mendyk urodził się 30 stycznia 1936 r. w Józefkowie (powiat Chełmno, gmina Lisewo) w rodzinie Wincentego i Józefy (z domu Fiałkowskiej). Jego ojciec otrzymał w ramach reformy rolnej ministra Poniatowskiego 8 hektarów gospodarstwa, na którym pracował i wychowywał ośmioro dzieci. W czasie II wojny światowej rodzina została wysiedlona i skierowana do pracy na innym gospodarstwie. Po zakończeniu wojny wrócili do Józefkowa, a w kwietniu 1945 r. Kazimierz Mendyk rozpoczął, jak wielu z jego pokolenia, przyśpieszoną edukację. W 1950 r. ukończył szkołę podstawową, następnie pracował na gospodarstwie rodziców. W 1957 r. ukończył szkołę średnią. W latach 1957-59 odbył służbę wojskową w Białymstoku. Pracował jako agronom i równocześnie w 1964 r. ukończył technikum rolnicze. W 1966 r. rozpoczął pracę jako nauczyciel w szkole rolniczej w Łęgu (powiat Chojnice), następnie pracował w szkole w Nieżychowie. W tym czasie podjął studia w Wyższej Szkole Rolniczej w Olsztynie, którą ukończył w 1971 r. z tytułem inżyniera rolnictwa.
Po przeniesieniu do Szubina od 1972 r. pracował w Komitecie Powiatowym. W 1975 r. otrzymał zatrudnienie w Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Zalesiu, następnie w Wojewódzkim Ośrodku Postępu Rolniczego w Minikowie, w dalszej kolejności w Wydziale Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, w Kowalewie jako prezes Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej. Pracę zawodową kontynuował w szkole ogrodniczej w Szubinie, skąd przeszedł na emeryturę w 1990 r.
Po zakończeniu aktywności zawodowej pozostał aktywny w pracy dla dobra społecznego. Przez wiele lat był członkiem zarządu, a następnie prezesem Spółki Wodnej w Szubinie. Pełnił funkcję prezesa Klubu Seniora przy Szubińskim Domu Kultury. Należał do sekcji brydża przy Domu Kultury. Zaangażował się w memoriał brydżowy pamięci zmarłego syna Mariusza. Zasiadał w zarządzie Szubińskiego Towarzystwa Kulturalnego, a wcześniej Kujawsko-Pałuckiego Towarzystwa Kulturalnego, które uhonorowało go medalem im. ks. Jana Kleina. Pomagał przy organizacji miejsc pamięci po dawnych mieszkańcach narodowości niemieckiej. Często uczestniczył w Dyskusyjnym Klubie Książki przy Rejonowej Bibliotece Publicznej w Szubinie. Przez ponad dwadzieścia lat był przewodniczącym samorządu mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej w Szubinie. Aktywnie uczestniczył w projekcie Muzeum Ziemi Szubińskiej Pocztówki znad krawędzi przeszłości - dialog pokoleń. Systematycznie, do końca swoich dni uczestniczył w wernisażach i spotkaniach w muzeum. Był wielkim przyjacielem Krainy Uśmiechu, którą systematycznie wspierał.
Kamila Czechowska, dyrektor Muzeum Ziemi Szubińskiej, napisała: Odszedł człowiek skłonny do pomocy i współpracy, otwarty na drugiego człowieka.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1197 (3/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze