Wysiłek organizacyjny księdza proboszcza z Piechcina i benedyktyńska praca badawcza historyka z Kcyni dały efekt w postaci wyjątkowej książki, ukazującej 1000 lat dziejów kruszwickiej kapituły, w której zasiadało i nadal zasiada wielu duchownych z pałuckich parafii.
Pomysł na książkę zrodził się w głowie ks. proboszcza z parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Barbary w Piechcinie Stefana Balcerzaka, który od 2010 r. jest zarazem prepozytem kapituły przy Bazylice Kolegiackiej pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Kruszwicy. Pretekstem do napisania dziejów kapituły była zaś przypadająca w ubiegłym roku rocznica 1000 lat od powołania biskupstwa w Kruszwicy.
Autorem książki Kapituła kruszwicka. W tysiąclecie powołania biskupstwa w Kruszwicy jest kcyński historyk Alojzy Szudrowicz, który do jej napisania został przekonany z kolei przez ks. kanonika i proboszcza parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kcyni Michała Kosteckiego. Wybór autora nie był przypadkowy, gdyż Alojzemu Szudrowiczowi zagadnienia z zakresu historii kościoła nie są obce, czego wyrazem jest praca doktorska, którą w 2000 roku obronił na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, a mianowicie Karmelici w Kcyni (1612-1835). Rola zakonu w życiu miasta i okolicy, której skrócona wersja została wydana drukiem rok później w Bydgoszczy. Zagadnienia w niej przedstawione dotyczą m.in. fundacji konwentu, prawnego usytuowania zakonu i zasad życia duchownych.
Po kilku latach iście benedyktyńskiej pracy (nomen omen drugą siedzibą kruszwickich biskupów był kościół zakonu benedyktynów św. Piotra), jaką musiał wykonać autor książki dokonując kwerendy chociażby w Archiwum Archidiecezjalnym w Gnieźnie czy Archiwum Diecezjalnym we Włocławku, do rąk czytelników trafiła oparta na szerokiej bazie źródłowej praca naukowa.
Wartość książki podnosi dodatkowo fakt, iż odnośnie epoki średniowiecza zostały w niej także przedstawione efekty wcześniejszych badań wielu wybitnych historyków zajmujących się zagadnieniami dotyczącymi biskupstwa w Kruszwicy, jak chociażby prof. Mariana Gumowskiego, prof. Gerarda Labudy, prof. Władysława Abrahama, czy ks. prof. Stanisława Librowskiego. Ta część wydaje się najciekawsza spośród wszystkich. Autor całościowo i wnikliwie przedstawił historiografię na temat powołania biskupstwa w Kruszwicy, obejmującą blisko 100 lat badań. W tym miejscu największe kontrowersje wśród badaczy dostrzegamy w kwestii ustalenia początków biskupstwa w Kruszwicy, choć przywoływani są i tacy (dr Wojciech Kętrzyński, prof. Zenon Chodyński), którzy w ogóle podważają jego istnienie. Spór ten wydaje się nierozwiązywalny, co autor sygnalizuje już w pierwszych zdaniach książki. Z uwagi na brak bezpośrednich źródeł dotyczących tego zagadnienia, a zatem konieczność wywodzenia wniosków ze źródeł pośrednich, powstały na ten temat różne hipotezy, do których dojście przypomina rozwiązywanie skomplikowanej łamigłówki. Wątpliwości nie rozwiewają późniejsze o kilka wieków przekazy u Jana Długosza i w Aktach Kapituły Kruszwickiej, przechowujące tradycję istnienia kruszwickiego biskupstwa.
Nie mniej trudną i nie mniej ciekawą do rozwiązania kwestią dla badaczy, na co wskazuje Alojzy Szudrowicz, było odtworzenie okoliczności związanych ze zniesieniem biskupstwa w Kruszwicy. Zasadniczą kontrowersją, na którą w tym przypadku napotykamy, jest nie tylko czas tego wydarzenia, ale także jego okoliczności: czy biskupstwo zostało przeniesione do Włocławka, a zatem zlikwidowane, czy też może z nim połączone, co oznaczałoby istnienie przez pewien czas dwóch diecezji - kruszwickiej i włocławskiej. Ciekawym jest ukazanie powyższego problemu w kontekście rywalizacji Polski z Cesarstwem Niemieckim o Pomorze Zachodnie, dość skutecznie opierające się misjom chrystianizacyjnym.
Widzimy zatem, że wśród historyków nie ma jednolitego stanowiska odnośnie zasadniczych spraw, czyli początku i końca biskupstwa w Kruszwicy. Z jednej strony nie ułatwia to czytelnikowi lektury, gdyż nie znajdziemy w książce odpowiedzi na wszystkie pytania, w zamian otrzymując szereg często wykluczających się teorii, co nie jest zresztą w pracach omawiających czasy średniowiecza sprawą wyjątkową. Z drugiej strony natomiast liczne interpretacje dziejów pobudzają ciekawość i wyobraźnię, zachęcają do zgłębiania tematu, dają nadzieję, że odpowiedź jednak padnie i zachęcają do stawiania sobie fundamentalnego z punktu widzenia historii pytania: jak to naprawdę było?
W rozdziale drugim autor kontynuuje zagadnienia obejmujące wieki średnie, które nie są jednak owiane aż tak wielką mgłą tajemnicy, jak czas funkcjonowania kruszwickiego biskupstwa, choć są z tym nierozerwalnie związane. Wchodzimy tu bowiem w problematykę, będącą podstawowym przedmiotem książki, a mianowicie historię kruszwickiej kapituły katedralnej, a po zniesieniu biskupstwa w Kruszwicy - kapituły kolegiackiej (od II połowy XIII wieku). Ciekawym aspektem tego zagadnienia jest przeniesienie z kościoła św. Wita praw katedry na kościół św. Piotra, co nastąpiło po tym, jak zburzenia Kruszwicy w czasie toczonej z synem Zbigniewem wojny dokonał Władysław Herman. Interesujący jest również, z racji swej niecodzienności, okres funkcjonowania kruszwickiej kapituły św. Piotra na prawach katedralnej na równi z kapitułą katedralną kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny we Włocławku, co wiązało się z sygnalizowanym wyżej połączeniem dwóch biskupstw kujawskich w jedno. W rozdziale tym zostały także ukazane m.in. takie kwestie dotyczące obydwu kapituł kruszwickich, jak: majątek, urzędy, organizacja życia.
Kolejny rozdział dotyczy dziejów kruszwickiej kapituły kolegiackiej św. Piotra w czasach nowożytnych. Autor, opierając się na Aktach Kapituły Kruszwickiej, streszcza statuty kapituły z 1516 i 1670 roku, w których zawarte zostały obowiązki prałatów i kanoników dotyczące m.in.: służby Bożej, udziału w obradach kapituły generalnej, uiszczania opłat na odbudowę i remont kościoła, noszenia odpowiedniego stroju podczas uroczystości, dbania o prawidłowe zarządzanie wsiami. Z części rozdziału dotyczącego organizacji kapituły dowiadujemy się natomiast, iż w 1559 r. kapituła kruszwicka przyjęła jako drugiego swojego patrona św. Pawła. Autor przedstawia zasoby majątkowe kapituły, a także jedno z najważniejszych jej wyzwań w epoce nowożytnej, jakim było przeciwstawienie się ruchowi reformacyjnemu i podjęcie działań odnowy życia religijnego w duchu postanowień soboru trydenckiego. Ciekawym zwieńczeniem rozdziału jest ukazanie zbioru bibliotecznego kapituły z podziałem uwzględniającym treść dzieł.
W rozdziale czwartym autor przedstawia najtrudniejszy dla kapituły okres w dziejach, czyli czasy zaborów w XIX wieku. Dowiadujemy się w nim, iż wskutek prowadzonej przez zaborcę pruskiego polityki wobec kościoła polskiego, polegającej m.in. na rozwiązywaniu zakonów i kapituł, także kapitule kruszwickiej groziła likwidacja. Interesujące jest ukazanie pogmatwanych losów kapituły w kontekście walki mocarstw o panowanie w Europie i ich polityki wobec ziem polskich. Za przykład autor podaje zerwanie wielowiekowej więzi łączącej kapitułę kruszwicką z kościołem we Włocławku, który po upadku Napoleona w 1815 r. trafił do Królestwa Polskiego w zaborze rosyjskim, przez co pozostającą w granicach państwa pruskiego Kruszwicę przydzielono do archidiecezji gnieźnieńskiej. Na uwagę zasługuje także informacja, iż kiedy w połowie XIX w. odnawiano skład kapituły po wymarciu wszystkich jej kanoników, restauracja kolegiaty w Kruszwicy odbyła się za pieniądze pruskiego rządu. W rozdziale tym Alojzy Szudrowicz zamieszcza też ciekawostkę dotyczącą tzw. kielicha Dąbrówki z Trzemeszna, na którym został umieszczony rok 964.
Ostatni rozdział obejmuje historię kapituły kruszwickiej po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 r do czasów współczesnych. Autor najpierw przedstawia wysiłki kanoników na rzecz przywrócenia świetności kapituły, zwieńczone zatwierdzeniem nowych statutów przez prymasa Augusta Hlonda w 1930 r. Przy okazji możemy poznać korespondencję prałata kapituły z prymasem na temat ograniczenia obowiązków kanoników z racji braku możliwości ich wykonywania oraz dyplomatyczne starania kardynała Hlonda w Stolicy Apostolskiej na rzecz przywrócenia kapitule dawnych przywilejów. W części dotyczącej II wojny światowej znajdujemy z kolei informacje o tragicznych losach kanoników kapituły oraz uczynieniu przez okupanta z zamkniętej dla wiernych kolegiaty magazynu zboża. Okres powojennej odbudowy kapituły autor przedstawia na tle prześladowań skierowanych przez komunistów przeciw jej zwierzchnikowi, nowemu prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Na koniec autor przedstawia streszczenie aktualnie obowiązujących statutów kapituły kruszwickiej, nadanych w 1994 r. przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Muszyńskiego. Na uwagę zasługuje w tym względzie zwiększenie liczby członków kapituły z 5 do 10 oraz wprowadzenie kadencyjności statutów, które muszą być zatwierdzane przez metropolitę co 5 lat. co pozwala wprowadzać do nich ewentualne poprawki.
Czytelnikowi chcącemu zgłębić omówione zagadnienia autor przychodzi z pomocą w formie obszernej bibliografii. Wartościowe uzupełnienie książki stanowi aneks zawierający chronologiczny poczet prałatów i kanoników kruszwickich od 1103 do 2013 r. z uwzględnieniem piastowanych przez nich w kapitule godności. Są w tym miejscu wymienieni kanonicy obecnej kapituły, w której liczną reprezentację stanowią księża, którzy byli bądź są związani z parafiami z terenu Pałuk: wspomniany wyżej prepozyt ks. Stefan Balcerzak oraz ks. kanonik Zenon Rutkowski (były wikariusz w Żninie), ks. kanonik Zenon Starszak (proboszcz w Rogowie), ks. kanonik Otton Szymków (proboszcz w Strzelnie), ks. kanonik Antoni Michalak (były proboszcz w Rynarzewie), ks. kanonik Piotr Rutkowski (proboszcz w Żninie).
Należy też podkreślić, iż książka została wydana w sposób, który zadowoli niejednego bibliofila. Na jej okładce, jak i w środku, znajdują się zdjęcia pięknych miniatur z Ewangeliarza kruszwickiego pochodzącego z XII wieku. Poza tym zamieszczono zdjęcia: karty tytułowej I tomu Akt Kapituły Kruszwickiej z lat 1526-1614, breve papieża Piusa XI z 1929 r. określające strój członków kapituły, obrazy św. Wojciecha i św. Tasso ze stall kolegiaty pochodzące z XVII w., jak również samej bazyliki kolegiackiej.
W roku 2013 planowane były wielkie obchody wyjątkowej rocznicy ustanowienia biskupstwa w Kruszwicy, do których jednak ostatecznie nie doszło. Uroczystość pewnie i byłaby godna jubileuszu, ale z czasem popadłaby w niepamięć. Dziełem jubileuszu, które przetrwa na pewno jest natomiast książka Alojzego Szudrowicza, którą każdy miłośnik historii powinien koniecznie przeczytać i mieć na swojej półce, bo to nie tylko część historii polskiego Kościoła, ale także naszego państwa i regionu, miejsca gdzie rodziła się polska państwowość.
Książka jest jeszcze do nabycia u ks. proboszcza Stefana Balcerzaka w Piechcinie. Cena 30 zł.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1157 (16/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze