Kcynia, kanalizacja, procedura, majątek, zabezpieczenie
Chcą zabezpieczenia majątków
Prowadzona jest procedura mająca na celu zabezpieczenie majątków dwóch byłych urzędników oskarżonych w procesie w sprawie przyjęcia korzyści majątkowych na rzecz miasta i gminy Kcynia.
Burmistrz Kcyni Piotr Hemmerling, w kwestii zwrotu dotacji udzielonej przez Urząd Marszałkowski na budowę kanalizacji sanitarnej miasta Kcynia za czasów rządu jego poprzednika, uważa, że konsekwencje złego wykonania inwestycji poniesie całe społeczeństwo gminy. - Wyrok jednoznacznie wskazuje na winnych. Równolegle do spraw związanych z oprotestowaniem cofnięcia umowy z Urzędem Marszałkowskim prowadzimy w stosunku do osób oskarżonych procedury związane z zabezpieczeniem mienia tych osób. Być może w przypadku cofnięcia dotacji i potrzeby zwrotu środków finansowych będziemy starali się te środki odzyskać przynajmniej w części od oskarżonych w sprawie zaniedbań w budowie kanalizacji - tłumaczy burmistrz Kcyni. Wniosek do sądu o zabezpieczenie majątku byłego burmistrza Tomasza Szczepaniaka (oskarżony pozwolił nam na posługiwanie się jego pełnymi personaliami) i Marka G., byłego kierownika referatu rolnictwa i gospodarki mieszkaniowej, na wypadek ewentualnego roszczenia zwrotu dotacji, złożyła działająca w imieniu interesu gminy kancelaria prawna, która jednocześnie na drodze sądowej oprotestowała zwrot dotacji do Urzędu Marszałkowskiego.
Tomasz Szczepaniak uważa, że takie działanie świadczy o pazerności i złośliwości burmistrza Hemmerlinga. - Oskarżonych było pięciu, a konsekwencji finansowych domaga się od dwóch urzędników, przy czym uważam, że ja byłem na samym końcu tego całego łańcuszka. Sprawiedliwie należałoby się domagać od wszystkich oskarżonych. Uważam też, że najpierw powinny się rozstrzygnąć procedury administracyjne w sądach, bo na chwilę obecną nie wiemy, czy dotację będzie trzeba zwrócić i w jakiej wysokości, a już prowadzi się działania nad zabezpieczeniem mienia byłego burmistrza i urzędnika - mówi Tomasz Szczepaniak. Dodaje, że 95 czy 98% inwestycji zostało wykonane zgodnie z dokumentacją i gmina powinna walczyć o proporcjonalne naliczenie zwrotu, a nie zabezpieczać mienie i komplikować życie mieszkańcom.
Były burmistrz informuje, że otrzymał z sądu zapowiedź, że jego mienie zostanie zabezpieczone, jednak wniósł odwołanie podważając zasadność takich działań, bo nie ma jeszcze decyzji o zwrocie dotacji i jej wysokości, a już na poczet tego zabezpiecza się jego mienie. - To jest ewenementem, by od byłego burmistrza dochodzić roszczeń inwestycyjnych. Uważam, że jest to wywieranie psychicznej presji celem zniechęcenia innych potencjalnych kandydatów na fotel burmistrza i udowodnienia, jakie konsekwencje się z tym wiążą i jak trudno i zarazem niebezpiecznie być burmistrzem - uważa Tomasz Szczepaniak.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1130 (41/2013)
Inne teksty na ten temat:
Tendencyjna i złośliwa
Działania poprzedniego burmistrza Kcyni bada prokurator
Akty oskarżenia w sprawie kanalizacji
Radna Borkowska namawia do walki
Szczepaniak podaje do prokuratora Hemmerlinga
Urząd Marszałkowski domaga się zwrotu
Nie będzie śledztwa przeciwko Piotrowi Hemmerlingowi
Miał być wyrok, będzie weryfikacja
Wyrok zapadnie w piątek
Wniosek o zwrot 2,5 mln zł
Nie oszukał, ale...
Grzywny za kanalizację w Kcyni
Apelacyjny podtrzymał wyrok I instancji
Konieczny zwrot dotacji
Kcynia musi zwrócić blisko 2,5 miliona
Poproszą o umorzenie drugiej raty
Burmistrz i urzędnik mają oddać gminie 2.700.000 zł
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze