Za miesiąc Spółdzielnia Mieszkaniowa Kłos w Cerekwicy zostanie postawiona w stan likwidacji. Dalsze istnienie zarządzającej dotąd 7 blokami spółdzielni jest zbędne, ponieważ wyodrębniły się wspólnoty.
W Cerekwicy trwają zmiany związane z zarządzaniem blokami. Wyodrębniają się wspólnoty mieszkaniowe, a w konsekwencji mieszkańcy bloków mają ciepłą wodę trzy razy w tygodniu. Ciepła woda płynie z kranów w środy, soboty i niedziele. - Teraz jest lato, to jeszcze można to jakoś wytrzymać, ale jesienią lub zimą to sobie tego nie wyobrażam. Żeby się wykąpać, trzeba sobie wodę podgrzewać - mówi nam proszący o anonimowość mieszkaniec Cerekwicy.
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Kłos w Cerekwicy Marian Napierała wyjaśnia, że ciepła woda dostarczana jest w środy, soboty i niedziele, ponieważ ludzie nie dokonują wpłat za administrowanie blokami. - Ludzie powypisywali się ze spółdzielni, pozrywali umowy i powstały wspólnoty i będą zarządzane te wspólnoty. W siedmiu administrowanych przez nas bloków zawiązano wspólnoty. Nie ma więc dla kogo grzać. Ta spółdzielnia umarła więc śmiercią naturalną - tłumaczy prezes. I dodaje, że za miesiąc istniejąca od 1994 roku spółdzielnia w Cerekwicy ogłosi upadłość. 24 lipca ma odbyć się zebranie członków spółdzielni, podczas którego odbędzie się głosowanie za ogłoszeniem upadłości.
Majątek spółdzielni zajmie syndyk. Czy w tej sytuacji mieszkańcy będą mieli dostarczaną ciepłą wodę i ciepło? - Kotły w piwnicach chcą instalować, więc ciepłą wodę będą mieć. Dwa pozostałe bloki, w których nie powstały wspólnoty, też na własną rękę robią. Sami sobie zarządzają - wyjaśnia prezes.
Wszystkie mieszkania w blokach w Cerekwicy są własnością ich mieszkańców. Prezes Marian Napierała przyznaje, że w tej sytuacji spółdzielnia nie jest do niczego potrzebna. Powodem, dla którego mieszkańcy zaczęli zrywać umowy ze spółdzielnią i tworzyć wspólnoty, była propozycja kolejnej podwyżki za ciepło o 30 groszy za 1 m3. - Zrobiła się wojna o podwyżkę 30 groszy na cieple, ale taki ich wybór. Teraz ludzie zrozumieją, w co weszli - uważa prezes.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1066 (29/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze