Reklama

Cyrk w gniazdach

Gospodarka, odpady, Łabiszyn, radny, Bogusław Senska, sesja, Rada Miejska
     Cyrk w gniazdach
    Radny Bogusław Senska na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Łabiszynie zaproponował, aby w Lubostroniu stworzyć dodatkowe gniazdo na odpady segregowane. Wywołało to dyskusję na temat systemu gospodarowania odpadami w gminie.

     Radny Bogusław Senska zwracał uwagę na duży nieporządek przy pojemnikach na skrzyżowaniu w Lubostroniu. - Czy nie można by postawić oddzielnych pojemników na dole i „na zagórze”, a gniazdo na skrzyżowaniu zlikwidować? - pytał radny.
     - Ja to widziałem i takiego horroru jak ostatnio, to tam nigdy nie było - przyznał burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek i powiedział, że sam zastanawiał się nad rozdzieleniem tego gniazda. Zapowiedział też, że radnym zostanie poddany pod rozwagę problem gospodarki odpadowej na terenie gminy Łabiszyn w kontekście gniazd. Burmistrz uprzedził, że radnym przedstawione zostaną zdjęcia gniazd wykonane przez pracowników Urzędu, ale też przez mieszkańców, którzy te zdjęcia do Urzędu przesyłają. Na zdjęciach są gniazda chociażby we Władysławowie, Annowie, Nowym Dąbiu, Ojrzanowie, a także gniazdo na ul. Barcińskiej.
     - To co się dzieje, to jest jeden wielki cyrk - stwierdził burmistrz. - Firma, która nas obsługuje, jakoś sobie z tym radzi. Niekiedy my wyślemy swoje służby. Ale mam wątpliwość, czy my jako społeczeństwo jesteśmy w stanie w tym obszarze funkcjonować.
     Burmistrz Łabiszyna zaznaczył, że w miejscach, gdzie są pojemniki, tzw. dzwony, często zdarza się, że ludzie nie wrzucają butelek do pojemników, tylko stawiają reklamówki z butelkami przy tych pojemnikach. Dodatkowy bałagan robią osoby, które w pojemnikach poszukują puszek. Burmistrz uznał, że pomysł z gniazdami jest dobry i mógłby spowodować, że gmina byłaby dobrze zorganizowana. System ten nie wymaga, żeby właściciele w domach magazynowali worki czy tworzyli małe gniazda przydomowe. W pierwszym okresie ten system się sprawdzał, ale z czasem w poszczególnych gniazdach ludzie stworzyli sobie małe PSZOK-i i wyrzucają w tych miejscach odpady, które nie powinny tam w ogóle trafić, typu okna, kanapy czy fotele.
     Na stronie internetowej Urzędu Miejskiego została przeprowadzona sonda, w której mieszkańcy mogą dokonać oceny systemu gospodarowania odpadami. Większość osób popiera system gniazd. W tej chwili prawie 64% głosujący ocenia gniazda pozytywnie.
     - Ocena jest taka, bo nikt nie chce sobie tworzyć minigniazda u siebie w domu - stwierdził burmistrz Łabiszyna. - Ale biorąc pod uwagę wizualną stronę całego miasta i gminy, to wygląda to nieciekawie.
     Bogusław Senska zaznaczył, że pozytywne jest to, że z firmą, która zajmuje się gospodarką odpadami w gminie, nie ma żadnego problemu i odpady są wywożone regularnie. Radna Genowefa Lubiszewska powiedziała z kolei, że spotkała się z tym, że ludzie na wsiach woleliby mieć ładne pojemniczki na swoich posesjach i nie oglądać nieporządku przy gniazdach w centrach wsi.
     - My możemy zmienić cały system i wprowadzić system workowy i wtedy w zabudowie wielorodzinnej nie będzie problemu, bo gniazda zostaną - mówił burmistrz. - Nikt w kawalerce gniazda sobie nie zrobi. To odpada. Natomiast w zabudowie jednorodzinnej, rozproszonej, wiejskiej możemy ten system zmienić, ale wtedy rozmawiamy o zupełnie innej kalkulacji. Proponuję, żebyście państwo radni rozmawiali z mieszkańcami w swoich środowiskach, czy nie warto byłoby zmienić tego systemu.
     Genowefa Lubiszewska poruszyła także kwestię kosztów mówiąc, że kiedyś koszty wywozu odpadów były wyższe, potem gmina te koszty obniżyła, a teraz znów je trzeba podnosić. Mieszkańcy to kwestionują.
     - Mamy jedne z najniższych stawek w całym rejonie, może z wyjątkiem Barcina - podkreślił burmistrz. - A jeśli chodzi o zmiany płatności, to ja sobie przypominam, że jak podnieśliśmy 1 m3 wody o 5 groszy, to też było larum. Zawsze tak będzie. Do mnie osobiście docierały osoby, co prawda nieliczne, które się burzyły, dlaczego w dwuosobowej rodzinie muszą płacić 9 zł, a ci z wielodzietnych rodzin, jak chcieli mieć dużo dzieci, to niech za to płacą. Po to jesteśmy wspólnotą samorządową, żeby wzajemnie funkcjonować i żeby silniejszy pomógł słabszemu.
     Jacek Idzi Kaczmarek powiedział także, że absurdem jest sytuacja, w której gmina ustala stawkę opłaty śmieciowej, kiedy ta stawka ustala się sama i stanowi kwotę proponowaną przez firmę wygrywającą przetarg podzieloną przez liczbę mieszkańców gminy. W tej sytuacji stawka ta w gminie Łabiszyn powinna wynosić 9,20 zł od osoby, nie licząc kosztów administracji.
     - W ogóle system jest zorganizowany fatalnie, bo wrócił do skrajnej komuny, gdzie wszyscy mamy mieć równo i wszyscy mamy równo działać - powiedział burmistrz Łabiszyna.
     Genowefa Lubiszewska podkreślała, że docierają do niej głosy, że zróżnicowanie stawki uderza w rodziny dwuosobowe, składające się z emerytów. - Ja mówię, Matko Święta, no tak, oni mają najmniejsze dochody - mówiła radna.
     - Pani radna, ale to jest nieprawda, bo właśnie emeryci mają najlepsze, najstabilniejsze dochody, natomiast wielodzietne rodziny mają dochody u mnie w opiece społecznej - stwierdził burmistrz.
     Radny Wiesław Kubkowski wyliczał, że teraz taki emeryt płaci 9 zł od osoby, więc dwuosobowa rodzina płaci 18 zł miesięcznie, podczas kiedy przedtem płaciła więcej. Wyliczył, że on sam osobiście za trzyosobową rodzinę płacił miesięcznie 48 zł, a teraz płaci 24 zł.
     Burmistrz podczas tej ożywionej dyskusji stwierdził, że gwarancją sukcesu jakiegokolwiek systemu gospodarowania odpadami jest świadomość społeczna i system, jaki aktualnie jest w gminie, mógłby idealnie funkcjonować, gdyby wszyscy faktycznie o to dbali.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1204 (10/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości