28 listopada Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, bez wcześniejszej zapowiedzi, poinformował o wstrzymaniu naboru nowych wniosków we flagowym programie rządu "Czyste Powietrze". Program w nowej odsłonie powróci najprawdopodobniej 31 marca 2025 r. Jak tłumaczy NFOŚiGW - ma to związek z nadużyciami firm wykonawczych, którymi teraz zajmie się prokuratura.
Gminne punkty informacyjno-konsultacyjne Programu Priorytetowego Czyste Powietrze działają w całej Polsce, w tym również w powiecie żnińskim i nakielskim. Jednym z najdłużej funkcjonujących jest ten w Gąsawie - pod wodzą podinspektora Marcina Katulskiego przyjmował zainteresowanych nieprzerwanie od 2019 r., zanim jeszcze stanowiska zaczęły być dofinansowywane (program wszedł w życie w roku 2018). - Nieustannie realizowaliśmy założenie programowe a zainteresowanie mieszkańców było i jest spore - zaznaczył urzędnik.
Punkt może pochwalić się łącznie 265 złożonymi wnioskami (stan na III kwartał 2024 r.), z których 225 zostało podpisanych. Dało to w sumie 3.046.268,56 zł dofinansowania, które trafiło na konta beneficjentów, chcących ocieplić swoje domy, wymienić nieekologiczne i nieefektywne źródła ciepła czy stolarkę okienną i drzwiową.
W ubiegłym tygodniu program został ni stąd, ni zowąd zawieszony. Marcin Katulski przyznał, że właśnie tego dnia obsługiwał zainteresowanych dotacją mieszkańców, którzy nie posiadali jednak wszystkich wymaganych dokumentów.
Na ich uzupełnienie i finalne złożenie wniosku potrzebowali więc kilku tygodni. Nagła decyzja NFOŚiGW spowodowała, że będą musieli uzbroić się w jeszcze większą dawkę cierpliwości i poczekać na powrót naboru co najmniej do końca marca.
3 grudnia na oficjalnej stronie Narodowego Funduszu pojawiło się wytłumaczenie - informacja o złożeniu zawiadomienia do prokuratury, dotycząca kilku firm, wobec których istnieje uzasadnione podejrzenie popełniania przestępstw w ramach programu. Dotyczy to 6 tys. wniosków o dotacje z programu „Czyste Powietrze” z całej Polski. Wykonawcy, których działania NFOŚiGW zgłasza prokuraturze, złożyli wnioski o dotacje w imieniu beneficjentów o wartości ok. 600 mln zł. NFOŚiGW na bieżąco współpracuje z organami ścigania - czytamy. Zidentyfikowane zostały przypadki zawyżania rachunków za usługi i materiały, realizacji nieefektywnych inwestycji czy też wymuszenia udzielenia pełnomocnictw. Z opublikowanych danych wynika ponadto, że w I półroczu 2024 r. przeprowadzono u beneficjentów 4.656 kontroli. Nieprawidłowości programu stwierdzono w 12% umów.
Narodowy Fundusz wymienił też kluczowe reformy, do których w najbliższym czasie dojdzie w programie. Będzie to m.in. obowiązek wypłaty zaliczki na konto celowe beneficjenta, a nie wykonawcy; limity dotacji na poszczególne kategorie kosztów; dotacje dla rzeczywiście najuboższych i więcej kontroli na miejscu. Podana została także konkretna data powrotu programu - 31 marca 2025 r.
Oburzenia zaistniałą sytuacją nie kryje Polski Alarm Smogowy, w tym jego lokalny przedstawiciel Maciej Rusnarczyk. - Nagłe zamknięcie programu „Czyste Powietrze” pokazuje skalę absurdu. Jeden prezes, bez konsultacji z rządem po prostu „wyciągnął wtyczkę od prądu”, nie informując z wyprzedzeniem o takich zamiarach. Zarówno urzędnicy, jak i mieszkańcy - wszyscy byli zaskoczeni, kiedy system odmówił przyjmowania wniosków. Ucierpimy na tym zdrowotnie oddychając smogiem oraz gospodarczo. Obywatele będą musieli palić w trujących kopciuchach kolejny sezon. Tygodniowo składano przecież ponad 5.500 wniosków. Firmy monterskie miały zapełnione grafiki, a nagle zostały bez pracy i pewności czy dostaną pieniądze za wykonaną usługę. Mieszkańcy setek gmin tygodniami czekali na zaświadczenia z urzędów i kiedy przyszli złożyć wnioski usłyszeli, że program został zamknięty. Mają prawo czuć się oszukani i w przyszłości nabrać niechęci do składania wniosków oraz dokonywania modernizacji swoich domów. - podkreślił w rozmowie z tygodnikiem Maciej Rusnarczyk z Kcyńskiego Alarmu Smogowego.
- Zmiany w programie były potrzebne, Polski Alarm Smogowy od roku informował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o nadużyciach, jednak zamiast przeprowadzić kontrolę danego wniosku to zamknięto program dla obywateli, którzy planowali lub zakończyli modernizacje i chcieli złożyć wniosek o dotację, zgodnie z obowiązującymi zasadami programu. Walczymy o czyste powietrze i zdrowie dla wszystkich, a ja jako członek Polskiego Alarmu Smogowego apeluję o natychmiastowe przywrócenie ciągłego naboru do programu, wdrożenia reform ograniczających nadużyć, przedstawienia planu finansowego na kolejne 3 lata oraz gwarancji rozliczenia dotacji na dotychczasowych zasadach programu dla osób, które rozpoczęły inwestycję. Apeluję również do wszystkich zainteresowanych, że kiedy tylko zostanie uruchomiony program dotacyjny odpowiedzialnie podeszli do wymiany nielegalnych kopciuchów na nowoczesne i ekologiczne źródła ciepła, ponieważ wszyscy potrzebujemy do życia zdrowego powietrza - podkreślił w rozmowie z tygodnikiem "Pałuki" Maciej Rusnarczyk z Kcyńskiego Alarmu Smogowego.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze