Reklama

Diariusz wojny z bolszewikami

Dywizje wielkopolskie stanowiły ważną część walczącego z bolszewikami w 1920 roku Wojska Polskiego. Walczyli w nich też Pałuczanie - w ich liczbie Leon Kruszka ze Słabomierza. Jego szlak bojowy zawiera odnaleziony przypadkowo diariusz, ukrywany przez lata, w których walka przeciw komunistycznej nawale nie byle dobrze przez władze widziana.

    Leon Kruszka urodził się 13 kwietnia 1897 roku w Słabomierzu. W wieku 17 lat (1914 r.) został powołany do pruskiej armii. Po zakończeniu I wojny światowej, w grudniu 1918 roku zwolniono go do domu. Po drodze wstąpił w szeregi oddziałów powstańczych i walczył w Powstaniu Wielkopolskim. Walczył o wyzwolenie Żnina, Szubina, Rynarzewa i Zamościa. Po podpisaniu traktatu wersalskiego żołnierze wojska wielkopolskiego zostali żołnierzami Wojska Polskiego. 16 czerwca 1919 roku Leon Kruszka został żołnierzem 1. Dywizji Strzelców Wielkopolskich. Od stycznia była to 14. Wielkopolska Dywizja Piechoty. Leon Kruszka był żołnierzem III batalionu, 56. pułku piechoty. Z tą formacja ruszył na wojnę polsko-bolszewicką.
    Na wojnę wziął notatnik swojego ojca z 1909 roku. - Dziadek robił wpisy dotyczące prowadzonego przez niego gospodarstwa - mówi Stefania Białkowska, córka Leona Kruszki. W notesie były zapisy dotyczące ilości wymłóconego zboża, zatrudnienia pracowników w gospodarstwie, wypłat i rozchodów. Reszta stron była pusta. Ten częściowo zapisany notes wziął na wojnę Leon Kruszka. Nie wiadomo dlaczego zaczął zapiski dopiero w lipcu 1920 roku, choć wiadomo, że na froncie przebywał już wcześniej. W każdym razie zapiski rozpoczynają się w lipcu 1920 roku.
    ZAPISKI Z 1920 ROKU
    10 VII - cofamy się rano z Bobrujska, maszerujemy cały dzień, nocujemy na biwaku.
    13 VII - przyjechaliśmy do Słucka, odpoczywamy jeden dzień.
    15 VII - maszerujemy dalej, po całodziennym marszu biwakujemy w lesie.
    16 VII - zostaliśmy podczas marszu zaatakowani z boku przez bolszewików, rozbiliśmy ich, maszerujemy dalej, wieczorem przechodzimy przez starą niemiecką pozycję koło Baranowicz. Po całodziennym wypoczynku maszerujemy dalej, wieczorem biwak.
    19 VII - wyruszamy dalej, skręcamy z szosy na prawo, w południe zatrzymują nas bolszewicy, po godzinnej walce rozbijamy 1. dywizję piechoty bolszewickiej, 1. pułk kozaków. Maszerujemy całą noc, przychodzimy do Słonimia, sześć kilometrów za Słonimem biwakujemy.
    21 VII - po południu atakują nas bolszewicy, wstrzymując ich cofamy się do miasta Zelwy nad rzeką Zelwianką.
    21 VII - maszerujemy do miasta Piaski.
    23 VII - maszerujemy do miasta Wołkowysk, wieczorem wyruszamy na pozycję, z pozycji cofamy się dalej, zastępują nam 4 pułki bolszewickie drogę 1. pułk kozaków, wymijamy ich inną drogą. Nocujemy na folwarku.
    25 VII - cofamy się do miasta Świsłoczy.
    26 VII - ładujemy bagaż na pociąg, naraz zaatakowali nas bolszewicy i zmuszają nas do odwrotu, na drugi dzień przyjeżdżamy do Białej Wierzy, po załadowaniu wyruszamy dalej szosą i wciąż lasem, dwa nieprzyjacielskie patrole zostały rozbite, po 20 km marszu zatrzymujemy się w nocy na skraju lasu, czekamy do świtu przed wsią Białowieś, w której się bolszewicy znajdują.
    27 VII - rano zdobywamy dwie wioski, przed drugą wioską padł kapral Primka. Na południe zmuszają nas bolszewicy do odwrotu, pierwszy raz cofa się drugi pułk podczas bitwy, cofamy się z powrotem do Białowierzy, wieczorem cofamy się dalej do Kazimierza Litewskiego.
    28 VII - wieczorem cofamy się znów dalej do jednej wioski nad szosą.
    31 VII - przechodzimy przez rzekę Bug, maszerujemy do wioski Derwy, tego samego dnia maszerujemy do miasta Janów.
    1 VIII - wyruszamy do folwarku Damanów na pozycję.
    2 VIII - atakujemy bolszewików, wyrzucamy za Bug i obejmujemy pozycję nad Bugiem w wiosce Bubel. Wieczorem cofamy się przez Janów, Konstantynów do wioski Kornicy.
    4 VIII - wracamy przez Konstantynów do wioski Bubel, wyrzucając bolszewików za Bug.
    6 VIII - dostał się jeden kulomiot, do niewoli zabrani zostali, Kuraś ciężko ranny zmarł w niewoli, Ligmanowski ciężko ranny, Kaczmarek lekko ranny, Gluge i Mocznar zdrowi.
    8 VIII - cofamy się przez miasta Łuków, miasto Ryki do Dęblina, stąd do wioski Bunów.
    14 VIII - przechodzimy przez rzekę Wieprz, idziemy do miasta Bobrowniki.
    15 VIII - wyruszamy na przedmieście Dęblina, leżymy całą noc na polu.
    16 VIII - rozpoczynamy ofensywę, przerywamy front, wyrzucamy bolszewików z (fragment nieczytelny) Rokitno, stacja Żyszliń, miasto Łaskowo, nocujemy w wiosce pod Płatanny.
    17 VIII - przechodzimy przez rzekę Wilgę, miasto Garwolin do folwarku Stara Wieś.
    19 VIII - wyruszamy przez Kołbiel Nowy, Mińsk, Ignacew, wieś Hwałusz, wioskę Grębkowo.
    20 VIII - przechodzimy koło zamku, w którym mieszkał Bolesław Krzywousty i królowa Bona, przez miasto Węgrów, Sokołów, Stewlijn.
    21 VIII - przez wieś Gerdów, rzekę Bug.
    22 VIII - przez miasto Czyżew do miasta Zambrów, nocleg w koszarach.
    23 VIII - do Łomży.
    24 VIII - do miasta Stawiski.
    25 VIII - do wioski Łubanów.
    27 VIII - wracamy do Budy Czernacki.
    1 IX - noc stacja w Łomży, jedziemy koleją do Terespola, tam wyładowani maszerujemy do Brześcia Litewskiego.
    8 IX - wyruszamy naprzód rozbijając bolszewików, przyszliśmy do wioski Liagli.
    15 IX - wyruszamy na jeden folwark.
    16 IX - w południe atakują nas bolszewicy, wyrzucamy ich z wioski Bercze, wieczorem wyrzucają nas bolszewicy z Berczy, obracamy front przed wioską, na drugi dzień rano wyrzucamy ich z powrotem.
    18 IX - pogrzeb 30 poległych pod Berczą z drugiego pułku, po południu odbieramy podarunki od czerwonego krzyża z Poznania.
    21 IX - wyruszamy do wioski Linowa.
    24 IX - wyrzucamy bolszewików z miasta Sielec.
    25 IX - idziemy do Pawłowa pod miasto Różany.
    27 IX - idziemy dalej prze wieś Pawłowo, Jawiczyce do folwarku Dziewiątkowice, własności hrabiego Slidzenia, który został zamordowany przez bolszewików.
    28 IX - idziemy przez miasto Żyrowice, rzekę Szczarę, okrążamy miasto Słonim, zabieramy 6 armat, dużo materiału
    29 IX - idziemy dalej.
    30 IX - zdobywamy Baranowicze.
    1 X - wyruszamy na pozycję.
    2 X - wyrzucamy bolszewików
    9 X - wyruszamy do Niewierza
    10 X - przechodzimy przez miasto Nowy Świerzyn, rzekę Niemen, kwatera dziesięć wiorst za miastem.
    11 X - przychodzimy do Hajdanowa.     
    13 X - idziemy na pozycję.
    14 X - wyrzucając bolszewików przekroczyliśmy rzekę Usz.
    15 X - przekroczyliśmy rzekę (pusto) zajęliśmy Mińsk.
    16 X - przyszedł rozkaz wycofać się, rozejm zawarty. Cofamy się za Niemen, gdzie ma być polska granica.
    18 X - przyszliśmy do miasta Mirn.
    19 X - wyruszamy z Mirn do Niewierza.
    13 XI - mamy defiladę przed gen. Konarzewskim, został pułkowi sztandar wręczony, a pułkownik został krzyżem Virtuti Militari udekorowany.
    29 XI - wyszliśmy z Niewierza, wieczorem przyszliśmy do miasta Śmiatycz.
    30 XI - przyszliśmy do Baranowicz.
    31 XI - do Swajatycz.
    1 XII - do wioski Stajków
    2 XII - do wioski Dużych Krokotków.
    23 XII - wyruszyliśmy z Dużych Krokotków na dworzec Ożernicy, stamtąd wyjechaliśmy wieczorem.
    25 XII - po południu przybyliśmy do Warszawy.
    26 XII - po południu przyjechaliśmy do Śremu, gdzie zostaliśmy mile przyjęci. Na dworcu wiewało 12 chorągwi. Wieczorem dało miasto kawę i bułki dla całego batalionu.
    30 XII - wydało nam obiad.
    DRUGA WOJNA ŚWIATOWA
    To był ostatni wpis w zapiskach wojennych Leona Kruszki. W okresie międzywojennym prowadził w Słabomierzu gospodarstwo rolne. W 1939 roku zmobilizowany został do Batalionu Żnińskiego w Chełmińskiej Brygadzie Obrony Narodowej. Dostał się do niewoli niemieckiej, ale jako szeregowy w grudniu został zwolniony do domu. Jego gospodarstwo zajęli Niemcy. On sam pracował jako przymusowy robotnik w Ruścu. Po wojnie Leon Kruszka wrócił do swojego gospodarstwa.
    NIKT NIE WIEDZIAŁ
    O pamiętniku nikomu nie wspominał. Nic o tym nie wiedziała jego córka. Znalazła go dopiero w 2002 roku. - To był przypadek. Wtedy zachorowała moja mama. Przeprowadziłam się do niej. Na strychu szukałam Ausweissu mojej mamy, a znalazłam to. Zaczęłam czytać. Potem postanowiłam przepisać treść pamiętnika. Siedziałam nad tym bardzo długo. Odczytanie zapisków było bardzo trudne. Siedziałam nad tym z dużą lupą - mówi Stefania Białkowska.
    Córka Leona Kruszki powiedziała nam, że jej ojciec nigdy nie mówił w domu o swoim udziale w wojnie polsko-bolszewickiej, ani tym bardziej o pamiętniku. W czasach komunistycznych nie chciał narażać siebie, a przede wszystkim rodziny. Zresztą władze i tak miały go na oku jako kułaka. Często był więziony. - Ktoś o pseudonimie „Krzesło” doniósł, że ojciec po rozruchach w Poznaniu w 1956 roku miał powiedzieć, że teraz dla rolników będzie gorzej. I to wystarczyło, żeby go zamknąć. A główny powód był taki, że nie chciał przystąpić do spółdzielni. Komuniści potrafili nawet ostatnią krowę prosto z pola zabrać. To były chore czasy - wspomina Stefania Białkowska.
    BOHATER
    Za udział w walkach w wojnie polsko-bolszewickiej Leon Kruszka otrzymał Krzyż Walecznych i Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1920. Zmarł na zawał serca 29 grudnia 1960 roku - dokładnie 40 lat po ostatnim wpisie w pamiętniku.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 965 (32/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości