Tytuł honorowego obywatela, dr Stanisław Jedwabny, Kcynia
Dla doktora Stanisława Jedwabnego
Zarządy kcyńskich osiedli wystąpiły o nadanie tytułu honorowego doktorowi, który przez 45 lat dbał o zdrowie mieszkańców.
Barbara Sobowiec - wnuczka doktora - dziękowała za pamięć o swym przodku
fot. Sylwia Wysocka
Piotr Makarewicz jako przewodniczący jednego spośród trzech zarządów osiedli w Kcyni wystąpił w imieniu tych jednostek do burmistrza Kcyni Piotra Hemmerlinga i radnych Rady Miejskiej o nadanie pośmiertnie doktorowi Stanisławowi Jedwabnemu tytułu Honorowego obywatela gminy Kcynia.
- „Umarłych pamięć dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci” - słowami Wisławy Szymborskiej Piotr Makarewicz rozpoczął swe wystąpienie na sesji Rady Miejskiej w Kcyni, w którym wnioskował o nadanie honorowego tytułu zasłużonemu doktorowi.
Zwrócił on uwagę, że 28 września tego roku mija czterdziesta rocznica śmierci doktora nauk medycznych Stanisława Jedwabnego, człowieka wielkiego serca, wielkiego społecznika, zasłużonego mieszkańca Kcyni.
Na podstawie opracowań miejscowego historyka Stanisława Pilarskiego, opracowań Justyny Makarewicz oraz relacji świadków Ludwiki Kantypowicz, Barbary Wojciechowskiej, Teresy Makarewicz, Kazimiery Pezackiej, Jana Kuranta, przewodniczący zarządów osiedli uznali, że doktor Jedwabny był człowiekiem niezwykle oddanym mieszkańcom miasta i gminy, wielkim społecznikiem, inicjatorem i założycielem pierwszego ośrodka zdrowia w Kcyni oraz wielu innych instytucji.
Z opracowań Stanisława Pilarskiego dowiadujemy się, że urodzony w Jarocinie 27 kwietnia 1884 roku Stanisław Jedwabny medycynę studiował w Berlinie, naukę przerwała wojna i wcielenie go do wojska.
Podczas Powstania Wielkopolskiego został skierowany w okolice Kcyni i Szubina w celu zabezpieczenia pomocy medycznej. W zabudowaniach klasztornych w Kcyni zorganizował szpital polowy. Po zakończeniu walk w stopniu porucznika pełnił służbę w Okręgowym Szpitalu Wojskowym w Poznaniu. W 1920 roku brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, a za udział w bitwie warszawskiej został odznaczony Krzyżem Walecznych.
Po wojnie ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim. Do Kcyni trafił w 1922 roku, obsługiwał również pacjentów w okolicznych wsiach jako lekarz domowy. Uczył też higieny w kcyńskim seminarium nauczycielskim. Działał w Polskim Czerwonym Krzyżu, Związku Powstańców i Wojaków, Związku Oficerów Rezerwy, w Stronnictwie Pracy, w Bractwie Kurkowym.
- Sens życia upatrywał w pracy lekarza, niósł pomoc potrzebującym o każdej porze dnia i nocy. Współpracował z klinikami uniwersyteckimi i szpitalami. Zaniepokojony wysoką umieralnością niemowląt i szerząca się gruźlicą podjął działania profilaktyczne, organizował społecznie poradnictwo dla dzieci zdrowych z tzw. kuchnią mleczną oraz poradnię przeciwgruźliczą, co spotkało się z dużym uznaniem społeczeństwa - informuje Stanisław Pilarski.
W 1939 r. Stanisław Jedwabny został zmobilizowany, brał udział w bitwie nad Bzurą, a pod Modlinem dostał się do niewoli. Jako lekarz obozowy często z narażeniem życia ratował współwięźniów.
Po wojnie powrócił do Kcyni i od sierpnia 1945 wznowił swoją działalność medyczną w gabinecie na Rynku jako lekarz ubezpieczalni społecznej. Wznowił też poradnictwo dla kobiet oraz poradnictwo przeciwgruźlicze w ośrodku zdrowia przy ul. Wyrzyskiej.
Mimo nawału pracy zaangażował się w utworzenie gimnazjum w Kcyni, gdzie później przewodniczył komitetowi rodzicielskiemu. Tam też jako szkolny lekarz nadzorował dożywianie młodzieży, wprowadził obowiązkową łyżkę tranu dziennie dla uczniów. Zainicjował i doprowadził też do otwarcia w 1955 roku nowej przychodni przy ul. Nowej.
- Obudzony w środku nocy śpieszył do chorego podpierając się laską, a na pytanie o zapłatę za wizytę odpowiadał „za to żeś mnie obudził, daj pięć złotych”, a była to symboliczna opłata, za którą nawet bochenka chleba w tych czasach nie kupił. Był mrukliwy, ale całym sercem oddany cierpiącym ludziom - mówi Stanisław Pilarski.
W 1949 roku mógł przejść na emeryturę, ale z uwagi na brak następcy pracował jeszcze kolejne 15 lat, przechodząc na emeryturę liczył 83 lata, a przez wszystkie lata pracy nie miał ani dnia urlopu.
- Stanisław Jedwabny przepracował w Kcyni 45 lat, a jedyną formą uznania było nadanie mu medalu 700-lecia miasta Kcynia. Pod koniec swojego życia odznaczony został Krzyżem Powstańców Wielkopolskich i Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Zmarł 28 września 1974 roku. Spędził w Kcyni 53 lata niezwykle pracowitego i godnego życia, którym zapisał się w pamięci społeczeństwa - argumentował Piotr Makarewicz w trakcie sesji wniosek o uhonorowanie doktora.
W sesji uczestniczyła Barbara Sobowiec, wnuczka doktora, która podziękowała za pamięć i nominację jej dziadka do tytułu Honorowego obywatela.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1152 (11/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze