Rodzice uczniów szkół publicznych mogą być spokojni. Im burmistrz nie będzie kazał płacić za dowozy szkolne. Na zdjęciu dzieci z ZPS nr 1 w Żninie wracają do domów.
fot. Karol Gapiński
Burmistrz, dowóz, dzieci, szkoła niepubliczna, stowarzyszenie
Do niepublicznych dowiezie tylko odpłatnie
Od nowego roku szkolnego ratusz nie będzie już nieodpłatnie dowoził uczniów do szkół niepublicznych. Dzieci dowiezie, jak stowarzyszenia za to zapłacą. 3 z 4 stowarzyszeń prowadzących szkoły niepubliczne już wysłało włodarzowi swoje stanowisko, że gmina powinna dowozić uczniów do każdej szkoły, bez względu na to, kto jest organem prowadzącym placówkę.
12 maja stowarzyszenia prowadzące na terenie gminy Żnin szkoły niepubliczne otrzymały pisma informujące o tym, iż gmina od nowego roku szkolnego nie będzie pokrywać kosztów dowozu dzieci do tych placówek. Burmistrz Robert Luchowski stoi na stanowisku, że obowiązkiem gminy jest zapewnienie i sfinansowanie dojazdu dzieci z całej gminy do szkół publicznych, będących jednostkami organizacyjnymi tej gminy. Stowarzyszenia otrzymały propozycję, że gmina dowiezie uczniów do prowadzonych przez nie szkół niepublicznych, gdy stowarzyszenia opłacą bilety miesięczne.
Stowarzyszenia prowadzące szkoły niepubliczne w Gorzycach, Bożejewicach i Brzyskorzystwi w odpowiedzi skierowały pismo do burmistrza Żnina. Przypomniano w nim, że Rada Miejska w Żninie zamknęła wcześniej szkoły gminne w tych miejscowościach, w ich miejsce zostały utworzone szkoły niepubliczne prowadzone przez stowarzyszenia. Szkoły te zostały tak zorganizowane, że nie przyjęły na siebie obowiązku dowożenia uczniów z określonych miejsc na zajęcia edukacyjne i zapewnienia im również w tym czasie opieki. Uchwała Rady Miejskiej uzyskała pozytywną opinię kuratora, między innymi dlatego, że na bazie likwidowanych szkół mają działać szkoły o uprawnieniach szkół publicznych jako dobro wspólne środowiska społecznego oraz gmina zapewni wszystkim dzieciom bezpłatny transport i opiekę w czasie dojazdu do szkoły i powrotu do domu. W ocenie ministra Edukacji Narodowej kwestia bezpieczeństwa uczniów jest sprawą nadrzędną. (...) W związku z powyższym zaskoczeni jesteśmy informacją Pana Burmistrza, że gmina Żnin nie będzie pokrywać kosztów związanych z dowozem uczniów do naszych szkół.
Stoimy na stanowisku, że gmina powinna zapewnić uczniom dowóz niezależnie od organu prowadzącego. Nasze szkoły posiadają uprawnienia szkół publicznych (...), ustalają plan sieci publicznych szkół podstawowych i gimnazjów prowadzonych przez gminę, a także określają granice obwodów publicznych szkół podstawowych i gimnazjów prowadzonych przez gminę, z wyjątkiem specjalnych, mających siedzibę na obszarze gminy. W przypadku publicznych szkół podstawowych i gimnazjów prowadzonych przez inne organy, określenie granic ich obwodów następuje w uzgodnieniu z tymi organami. Wobec powyższego gmina powinna zapewnić dowóz dzieci do naszych szkół (...) - czytamy w piśmie przekazanym przez stowarzyszenia burmistrzowi.
Stowarzyszenia podkreśliły, że gmina jest zobowiązana do zapewnienia bezpłatnego dowozu uczniów do gimnazjum. Znikoma liczba gimnazjalistów pozwala na zabranie uczniów szkół podstawowych i zostawienie ich w szkole macierzystej bez dodatkowych kursów, co też czynione jest aktualnie. Ustalenie właściwej organizacji dowozów zniweluje koszt do minimum.
(...) Budżet oświaty pochłania 33% całości budżetu gminy, w tym 14 mln gmina dokłada ze swych środków do szkół i przedszkoli publicznych. Trudno nam się z tym pogodzić, że oszczędności szuka się w placówkach niepublicznych, oczywiście jeśli kwotę ponad 100.000 zł rocznie można nazwać oszczędnościami. Już sama likwidacja szkół na terenach wiejskich przyniosła daleko idące konsekwencje. Dlaczego mają te konsekwencje dalej ponosić uczniowie i rodzice, notabene mieszkańcy gminy Żnin i płatnicy podatków, które wpływają do gminy? - pytają autorzy pisma.
W świetle istniejącego prawa dotacja przychodząca z gminy dla prowadzonej przez stowarzyszenie szkoły na realizację zadań szkoły w zakresie kształcenia, wychowania i opieki, w tym profilaktyki społecznej, może być wykorzystana wyłącznie na pokrycie wydatków bieżących. Część oświatowa subwencji ogólnej przekazywana z budżetu państwa gminom oraz dotacje udzielane z budżetu gmin szkołom podstawowym prowadzonym przez organizacje pozarządowe są według stowarzyszeń dwoma różnymi rodzajami środków. Podmiotami dotowanymi z budżetu gmin są szkoły prowadzone przez organizacje pozarządowe, a nie organizacje pozarządowe prowadzące szkoły. (...) ciążący na gminach obowiązek bezpłatnego dowozu dzieci do szkół publicznych i opieki nad dziećmi w czasie przewozu są obowiązkami gminy, a nie obowiązkami statutowymi szkół publicznych. (...) Panie Burmistrzu, został Pan wybrany przez społeczeństwo gminy Żnin i temu społeczeństwu powinno się służyć a nie dzielić rodziców na tych, którzy będą za bilety miesięczne płacić i pozostałych, którzy nie mają tego obowiązku. Uważamy, że od dobrej woli Pana Burmistrza zależy równe traktowanie dzieci i rodziców w naszej gminie Żnin. W co gorąco wierzymy - napisali do włodarza szefowie stowarzyszeń prowadzących szkoły w Brzyskorzystwi, Gorzycach i Bożejewicach. Pismo wysłano również do wiadomości Sławomira Kujawy, przewodniczącego komisji edukacji, kultury i sportu w Radzie Miejskiej Żnina.
Wśród autorów pisma do burmistrza zabrakło przedstawicieli stowarzyszenia prowadzącego Zespół Szkół Społecznych Trójka w Żninie. Wojciech Lisiecki, prezes stowarzyszenia przyznał, iż pismo burmistrza odebrał dopiero kilka dni później, ale też nikt z pozostałych stowarzyszeń nie sygnalizował mu chęci konstruowania odpowiedzi dla włodarza. - Oczywiście informację od burmistrza przyjąłem ze smutną miną, ale też nie jest to wielkim zaskoczeniem. Zdawaliśmy sobie sprawę, że dowozy gmina ma obowiązek zapewnić do szkół publicznych. My jesteśmy w tej lepszej sytuacji, że prowadząc nabór do szkoły podstawowej pytaliśmy rodziców, czy są w stanie sami dowozić swoje dzieci do szkoły i oni się zgadzali. Oczywiście dowozy moglibyśmy zorganizować sami, ale koszt jest zbyt duży. Tu nie chodzi tylko o koszt samego przejazdu autobusów, bo są też prywatne busy, którym można to zlecić, szukając najkorzystniejszych ofert. Języczkiem u wagi jest konieczność zapewnienia podczas dowozów opiekunek dla uczniów, co wygenerowałoby kolejne koszty. My oczywiście jesteśmy skłonni rozmawiać z gminą o możliwości realizowania dowozów odpłatnie do naszej szkoły, ale czekamy na przedstawienie planu: tras, kosztów, aby się do tej propozycji ustosunkować - powiedział Wojciech Lisiecki.
Burmistrz Żnina przyznał, że już rozmawiał z prezesami stowarzyszeń i przewiduje w tej sprawie kolejne rozmowy. Oferta gminy dla szkół niepublicznych jest taka, że może ona realizować dowozy, ale uczyni to jedynie odpłatnie. W tej sprawie mogą zostać z Urzędem Miejskim zawarte stosowne porozumienia. Zapytaliśmy Roberta Luchowskiego, jakie oszczędności zamierza wygenerować dla budżetu gminy w związku z odmową bezpłatnego dowożenia dzieci do szkół niepublicznych? Włodarz odrzekł, że będzie to mniej więcej 100.000 zł w skali roku. Zapytaliśmy, z czego oszczędność ma wynikać? Przecież trasy dowozu dzieci do szkół publicznych i tak wiodą przez miejscowości, w których znajdują się szkoły niepubliczne. Zatem autobusy zużyją tyle samo paliwa dowożąc tylko dzieci do szkół publicznych, co zużyłyby dowożąc również uczniów do placówek niebędących jednostkami organizacyjnymi gminy. Robert Luchowski odrzekł, że mniejsza liczba uczniów do przewiezienia może pozwolić przewoźnikowi na podstawianie w związku z dowozem busów zamiast autobusów. Poza tym mniejsza liczba przewożonych dzieci może sprawić, że mniejsza będzie też częstotliwość kursów. To dałoby według włodarza oszczędności.
- Wymóg opłacania dowozu dzieci do szkół niepublicznych może jednak przełożyć się na wzrost liczby uczniów w szkołach publicznych. Za każdym uczniem idzie subwencja oświatowa, więc koszty prowadzenia szkół publicznych przy pełnej obsadzie klas będą dla gminy niższe. Jeżeli jednak dzieci ze wsi mają dojeżdżać do Żnina, to śmiem twierdzić, że szkoły te nie są przygotowane na przyjęcie takiej ilości dzieci. Już teraz niektóre z nich są przepełnione i zajęcia odbywają się w nich dwuzmianowo. Poza tym zwiększy się długość tras i ilość dzieci, które trzeba przewieźć do Żnina, wiec koszty faktycznie nie spadną, a wzrosną. Ponadto dalej idącym skutkiem może być likwidacja szkół niepublicznych i wtedy pojawi się kolejny problem - co dalej z budynkami po szkole - skwitowała Maria Błońska, dyrektor Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Gorzycach i radna Rady Miejskiej w Żninie.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1215 (21/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze