Reklama

W czasie obozów nie ma wejścia nieproszonych gości do harcerskiej bazy w Foluszu

Prawo gwarantuje każdemu dostęp do brzegu jeziora. Źródłem tego starego prawa jest zasada, aby w przypadku przewrócenia się łódki można było wyjść na brzeg w każdym możliwym miejscu. Dostępność linii brzegowej nie oznacza zezwolenia na chodzenie po prywatnych terenach przylegających do jeziora i korzystania z prywatnej infrastruktury. Mieszkańcy Wenecji skarżą się nam, że nie mogą przejść ścieżką przez bazę harcerską w Foluszu. Jak się do tego ustosunkowuje komendant ośrodka? 

W ostatnim czasie mieszkańcy Wenecji (imię i nazwisko do informacji reportera) wybrali się na spacer nad brzeg Jeziora Foluskiego. Znajduje się tam również teren Harcerskiego Ośrodka Wypoczynkowego Folusz. Wjazd do ośrodka jest ogrodzony przez belkę, a na niej wisi informacja, że jest to teren prywatny należący do ZHP Hufiec Bydgoszcz. Oprócz tego wystawiona jest informacja, że wchodzenie i przechodzenie przez bazę jest czasowo zabroniona.

Według mieszkańców każdy powinien mieć dostęp do jeziora. Tym bardziej że kiedyś można było przechodzić przez obóz i podziwiać tamtejsze widoki. Spotkali się również z osobą, która niemiło ich potraktowała, sugerując, że jeśli chcą przejść do jeziora, to mogą skorzystać z drogi przez krzaki. Usłyszeliśmy, że oprócz dostępu do jeziora na plażach miejskich, powinna być możliwość skorzystania - jak dawniej - z przejścia ścieżką, plaże miejskie bowiem nie są miejscem, w którym można się wyciszyć i mieć kontakt z naturą. 

Reklama

 

Butelka po alkoholu wyrzucona w krzaki, choć specjalny kosz na szkło znajduje się parę metrów dalej fot. Angelika Uścińska

 

Skontaktowaliśmy się z komendantem Harcerskiego Ośrodka Wypoczynkowego Folusz Mariuszem Gotowiczem, aby wyjaśnić tę sytuację. Komendant zaznaczył, że teren ten jest własnością harcerską od pięćdziesięciu lat, został przekazany ZHP przez Lasy Państwowe. - Teren ośrodka jest niedostępny, gdy przyjeżdżają tutaj zuchy i harcerze, ale i tak wiele osób ignoruje ten zakaz. Gdy dzieci i młodzież wyjeżdżają, to nie chcemy traktować ośrodka jak bazy wojskowej, która jest niedostępna czy biletowana. Wtedy przejść można - pomimo tego, że niektózy goście pozostawiają po sobie śmieci, czasem też dochodzi do niszczenia mienia. - mówi Mariusz Gotowicz.  

Reklama

Ośrodek znajduje się w urokliwym miejscu, blisko jeziora. Jest to miejsce, w którym zuchy oraz harcerze w różnym wieku spędzają wakacje na obozach. Grupy liczą po kilkanaście osób, a opiekunowie starają się zapewnić im bezpieczeństwo oraz dobre wspomnienia. Nie jest to łatwe, gdy na terenie prywatnym pojawiają się obce osoby, które ignorują informację, że teren jest prywatny, ignorują też to, że jest ogrodzony i chcieliby po nim chodzić, jak po swoim. Komendant przyznaje, że musiał wypraszać osoby, które chciały wejść na teren ośrodka i mogło to wydawać się im niegrzeczne. 

 

Reklama
Efekt próby włamania do budynku na terenie Harcerskiego Ośrodka Wypoczynkowego Folusz fot. Angelika Uścińska

 

Jezioro Foluskie jest na trasie kajakarskiej, więc dość często baza harcerska staje się dla nich miejscem odpoczynku. Miejscowi przyjeżdżają tutaj, aby wyciszyć się albo łowić ryby. Komendant nie miałby nic przeciwko, żeby tacy niezapowiedziani goście (gdy nie odbywają się obozy) spędzali tutaj czas w spokoju czy posilili się, ponieważ widoki są piękne a okolica spokojna. Nie powinni jednak pozostawiać po sobie śmieci, bo przecież każde śmieci trzeba posprzątać. Zdarzały się przypadki, że grono osób robiło sobie grilla na terenie ośrodka na jednorazowym grillu i nikt potem nie posprzątał. Najgorsze są szklane butelki po napojach czy alkoholu, a jeszcze gorzej, gdy są rozbijane. Szkło ląduje na trawie czy w wodzie. To już jest wandalizm. W czasie wakacji spędzają tutaj czas dzieci, którym może stać się krzywda. Przez cały czas teren ośrodka jest regularnie czyszczony, ale wystarczy chwila nieuwagi i znów pojawiają się śmieci. w dniu, w którym odwiedziliśmy ośrodek została znaleziona butelka po alkoholu w miejscu, gdzie śpią młodzi ludzie, a także jakieś plastiki.

Reklama

Jest też inny problem. Wiadomo - w jeziorze zamieszkują ryby, więc grono wędkarzy przychodzi je łowić, a wykorzystuje do tego pomost. Dość często wrzucają dużo pokarmu dla ryb, aby je zanęcić. Zwierzęta nie są w stanie zjeść takiej ilości pokarmu, jaka jest wrzucona, a więc opada on na dno jeziora. Wielokrotnie dzieci skarżyły się komendantowi, że dno jeziora nie jest atrakcyjne, ponieważ coś (przynęta) przylepia się do ich stóp podczas kąpieli. Wędkarze też powinni mieć na uwadze ze skutków swoich działań. 

Baza harcerska posiada kilka obiektów, które są niezbędne do przyjęcia licznych grup. Budynki mają swoje lata, aczkolwiek przez cały czas komendant przeprowadza tam remonty, które mają polepszyć pobyt zuchów i harcerzy. Wiele przeprowadzonych zmian istnieje tylko kilka dni, ponieważ pojawiają się ludzie, którzy kradną lub demolują. Przykładem takim może być wodopój. Na wiosnę zostały założone kraniki, a po trzech dniach zniknęło kilka z nich. Oprócz tego wielokrotnie próbowano włamać się do domków, choć drzwi w tych budynkach są zamykane na kłódkę. Komendant przyznaje, że nawet to nie stanowi przeszkody dla złodziei. Niektóre z tych drzwi były otwierane łomem. Z tego powodu wszystkie cenne rzeczy są zabierane z terenu, gdy nikt tam nie przebywa.

Reklama

 

Teren należy do ZHP Hufiec Bydgoszcz, jednak ta informacja jest ignorowana przez wielu ludzi fot. Angelika Uścińska

 

Teraz ośrodek jest tymczasowo zamknięty ze względu na to, że niedawno spadło drzewo na domek. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Resztki domu, choć ogrodzone specjalną taśmą od razu stały się terenem eksploracji nieproszonych gości.

Nawet jeżeli każdy ma dostęp do publicznego jeziora, to teren bazy harcerskiej jest prywatny. - Czy ktoś chciałby, aby ludzie przechodzili przez jego dom, bo chcą odwiedzić sąsiada obok? - mówi Mariusz Gotowicz. 

Angelika Uścińska, 20 VIII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości