Tegoroczne dożynki gminne zorganizowano w Rozpętku. Święto plonów to ważny dzień dla rolników. Uroczystość zbiegła się z jubileuszem 35-lecie pracy sołtys Zefiryny Dorsz na rzecz sołectwa. W dożynkach udział wzięli włodarze gminy i zaproszeni goście, ale przede wszystkim rolnicy.
Współczesne dożynki, w dzisiejszym kształcie, pojawiły się dopiero w szesnastym stuleciu, ponieważ wtedy zaczęły funkcjonować folwarczno-dworskie gospodarki. Święto dożynkowe poświęcone jest rocznym zbiorom zbóż, to nic innego jak podziękowanie za obfitość plonów. W sobotę 30 sierpnia, odbyły się dożynki gminno-parafialne Gminy Kcynia, które tym razem zorganizowało sołectwo Rozpętek. Część oficjalna dożynek rozpoczęła się o godzinie 14.45 zbiórką grup dożynkowych, pocztów sztandarowych i delegacji przy krzyżu w Rozpętku. O godzinie 15.00 odprawiona została uroczysta Msza Święta Dziękczynna, czyli podziękowanie za plony i trud rolników, której w tym roku przewodniczył proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Panigrodzu ks. Marcin Puziak. Po nabożeństwie odbył się ceremoniał dożynkowy oraz okolicznościowe przemówienia przedstawicieli władz samorządowych.
W gminnych dożynkach udział wzięli Wicewojewoda Kujawsko – Pomorski Piotr Hemmerling, Członek Zarządu Powiatu Nakielskiego Tomasz Miłowski, Burmistrz Mateusz Stachowiak wraz z Zastępcą Burmistrza Kcyni Adamem Kontowiczem, dyrektor Centrum Kultury, radni powiatowi i gminni, sołtysi, mieszkańcy sołectwa oraz goście. Gościem specjalnym tegorocznego święta była Przewodnicząca Sejmiku Województwa Kujawsko – Pomorskiego Elżbieta Piniewska.
- Od wieków dożynki, zwane również świętem plonów, są dla polskiej wsi czasem radości, wdzięczności i dumy z ciężkiej pracy rolników – mówił w swoim wystąpieniu Burmistrz Mateusz Stachowiak – Co roku spotykamy się na dożynkach gminnych, które organizujemy w różnych częściach gminy. W tym roku świętujemy w sołectwie Rozpętek, miejscu wyjątkowym ze względu na swoje malownicze położenie, jak i bogatą historię.
W swoim przemówieniu włodarz podkreślał znaczenie chleba dożynkowego, wspominał o pięknej tradycji wyplatania wieńców, jak również dziękował za organizację wydarzenia.
Głos zabrał także Wicewojewoda Piotr Hemmeling, który odniósł się do znaczenia dożynek dla każdej gminy z rolniczymi tradycjami w Polsce. - Przez województwo kujawsko – pomorskie, przez całą Polskę przewija się to święto, tak charakterystyczne dla naszej kultury wsi. W naszym regionie w 144 gminach, to święto odbywa się ze szczególnym pietyzmem. W mojej gminie Kcynia zawsze z wielką przyjemnością i wielkim sercem uczestniczę w corocznym święcie plonów – mówił.
Po raz pierwszy na gminnych dożynkach gościła Przewodnicząca Sejmiku Województwa Elżbieta Piniewska.
- Jestem tutaj pierwszy raz, ale jestem bardzo wzruszona i chciałabym serdecznie podziękować za zaproszenie. Co może powiedzieć kobieta z miasta do ludzi, którzy tak ciężko pracują? Może pochylić się i powiedzieć dziękuję, może ze łzą w oku wspomnieć jako córka piekarza, jak pięknie pachniał chleb, który ojciec przynosił do domu, jak cudnie smakował, jak w sercu te smaki się do dziś ze sobą łączą. Jako Polka jestem dumna z tego, że żyjemy w kraju, w którym jak chciał Cyprian Kamil Norwid, kruszynkę chleba podnoszą z ziemi przez uszanowanie dla darów nieba. Chleb potęgą jest i basta – to na koniec.
Słowa podziękowania z rąk Piniewsiej trafiły na ręce Zefiryny Dorsz.
- Jestem tu po raz pierwszy, ale nie ostatni - powiedziała podsumowując Przewodnicząca.
Starostowie dożynek
W tym roku starostami dożynek zostali Agnieszka Orzoł i Kamil Wilk. Pani Agnieszka wraz z mężem Marcinem mieszkają w Żurawi. Mają dwoje dzieci. Wspólnie prowadzą gospodarstwo rolne, gdzie głównym profilem jest hodowla krów mlecznych, a także produkcja roślinna (zboża, kukurydza, groch, trawy). Pan Kamil mieszka w Rozpętku, gdzie prowadzi wraz z rodzicami gospodarstwo rolne o powierzchni 100 ha. Specjalizuje się w produkcji roślinnej i zwierzęcej, hodowli opasów i krów mlecznych.
Wzorem staropolskiej tradycji, Starostowie dożynek przekazali chleb Burmistrzowi Kcyni Mateuszowi Stachowiakowi, który wraz z gośćmi częstował nim uczestników wydarzenia.
35-lecie pracy Zefiryny Dorsz na rzecz sołectwa
Tegoroczne dożynki były również znakomitą okazją by świętować piękny jubileusz 35- lecia pracy na rzecz sołectwa Zefiryny Dorsz. Nie brakowało licznych życzeń, podziękowań, gratulacji i kwiatów.
W trakcie wydarzenia wręczone zostały nagrody w konkursach organizowanych w ramach dożynek, na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. Nagrodzone zostały sołectwa Gromadno, Dobieszewo, Dobieszewko i Rozpętek. Podkreślić w tym miejscu należy, że zwycięskie KGW Gromadno, w ubiegłym tygodniu wygrało również podczas dożynek powiatowych w Sadkach!
Organizatorzy zadbali o dodatkowe atrakcje i o podniebienia uczestników. Na terenie przy świetlicy i placu zabaw nie zabrakło stoisk gastronomicznych, dmuchańców dla dzieci, balonów i tatuaży. Dla wygody mieszkańców zorganizowano bezpłatny transport z płyty Rynku w Kcyni i z powrotem.
Podczas święta nie mogło zabraknąć występów Zespołu Regionalnego Pałuki oraz Orkiestry Dętej przy OSP w Kcyni. Tradycyjne rytmy i ludowe klimaty dopełnił koncert kapeli „NO TO CYK”. Wieczór zakończyła zabawa taneczna z zespołem „Benson”, który zagrał znane publiczności przeboje, gwarantując dobrą zabawę do późnych godzin.
Tradycja dożynkowa
Dożynki to najważniejsze święto dla wszystkich, którzy związani są z ziemią i jej plonami.
Święto plonów w Polsce ma bardzo długą i bogatą tradycję. Ewoluowało z dawnych słowiańskich tradycji do dzisiejszych, chrześcijańskich ceremonii. Obchody tego dnia różnią się od siebie w różnych częściach kraju, ale wszystkie bez względu na przebieg, niosą te samo przesłanie – tegoroczne zbiory zostały zakończone.
Ważnym elementem obchodów dożynkowych od dawna był i jest dożynkowy wieniec. Jest on zgodnie z tradycją wyplatany z ostatnich łanów zboża, które zostawiono na polu. W wieniec wplata się owoce, kwiaty i inne przedmioty. W dawnej Polsce bywało również, że wewnątrz takiego wieńca trzymano domowe ptactwo lub drobne zwierzęta.
Zgodnie ze staropolską tradycją, wieniec taki niesiony był przez pola aż do dworu właściciela ziemskiego, który przyjmował go, a w zamian obdarowywał chłopów kołaczem i solą. Po ceremonii przejęcia wieńca rozpoczynała się biesiada, w której brali udział wszyscy pracownicy i ich rodziny.
Z czasem chłopi, zwłaszcza ci zamożniejsi, zaczęli obchodzić święto plonów we własnym gronie, pomijając ziemian. Była to swoista manifestacja odrębności chłopskiej i pokaz dumy z bycia rolnikiem. Już w czasach powojennych, kiedy terytorium kraju zmieniło strukturę, zaczęto organizować znane nam dzisiaj dożynki gminne, powiatowe, czy parafialne.
Ewa Hałas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze