Gmina Janowiec Wielkopolski celebrowała tegoroczne święto plonów w sobotę 23 sierpnia na Stadionie Miejskim im. Włodzisława Krygiera w pobliżu Ośrodka Sportu i Rekreacji. Rolnicy wspólnie z samorządowcami, gośćmi i mieszkańcami dziękowali za szczodre dary ziemi. Tegoroczna frekwencja była bez wątpienia jedną z najsłabszych w historii. W części oficjalnej święta plonów wzięło udział zaledwie 10 na 22 sołectwa. Świętowaniu nie sprzyjała też kapryśna pogoda.
Po przemarszu korowodu dożynkowego, uroczystości tradycyjnie rozpoczęły się od mszy św. dziękczynnej, odprawionej przez proboszcza parafii pw. św. Mikołaja w Janowcu Wlkp. ks. Andrzeja Szczepaniaka, proboszcza parafii pw. Narodzenia NMP w Żernikach ks. Rafała Chmielewicza oraz proboszcza parafii św. Małgorzaty w Juncewie ks. Marka Szymanowicza.
Część oficjalną święta plonów poprowadzili główni organizatorzy - Martyna Rymer, dyrektorka janowieckiego OSiR, a także Karol Nojgebauer, szef Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury.
Przed rozpoczęciem obrzędów głos zabrał burmistrz Janowca Wlkp. Leszek Grzeczka. W swoim przemówieniu - oprócz wielokrotnego docenienia pracy rolników - podkreślił, że trwający rok był dla nich szczególny pod względem aury pogodowej. - Po kolejne stosunkowo ciepłej i suchej zimie przyszła również sucha wiosna. Gdyby nie bardzo chłodny maj, który pozwolił roślinom dotrwać do opadów, borykalibyśmy się zapewne z katastrofalną klęską suszy. Na szczęście czerwiec i lipiec przyniósł aurę deszczową, a zarazem też chłodną, co pozwoliło uprawą rosnąć i wydać plon - mówił włodarz.
- Część tzw. naukowców twierdzi, że bieżący rok jest tak zimny, bo klimat się ocieplił. A ja myślę, że mieliśmy do czynienia z takim typowo polskim latem, którego już dawno nie było, czyli kapryśnym, chłodnym i mokrym. Taka pogoda opóźniła żniwa i spowodowała, że tzw. małe żniwa, czyli zbiór rzepaku i jęczmienia ozimego uległ przesunięciu z powodu niekorzystnej aury i zbiegł się ze żniwami dużymi, czyli omłotem wszystkich pozostałych zbóż - kontynuował.
Przyznał, że pomimo zawirowań pogodowych, pod względem zbiorów plonów był to rok udany i urodzajny. Oprócz tego bezpieczny - na terenie gminy nie doszło do poważniejszych wypadków oraz pożarów.
- Sprowadzanie pracy rolnika tylko do chleba jest jednocześnie zbyt daleko idącym uproszczeniem, bo przecież dzięki tej pracy mamy w swoim życiu i pożywieniu mięso różnych gatunków, tłuszcze, oleje, mleko, sery, kasze, makarony, owoce, warzywa, soki i setki innych produktów żywnościowych - podkreślił Leszek Grzeczka, zwracając uwagę na fakt, że nie zawsze potrafimy docenić dobrobyt, który nas otacza. - Popatrzymy co się dzieje na świecie. Naród, który raptem 80-85 lat temu sam doświadczał holocaustu, teraz funduje zagładę narodowi palestyńskiemu. Ludzie, w tym masowo dzieci, umierają z głodu, są zabijani, gdy próbują zdobyć kromkę chleba. Jakież to uderzające i niesprawiedliwe. A gdzie jest w tym wszystkim świat, politycy? Są na czerwonych dywanach i biją sobie na wzajem brawo, jak to widzieliśmy tydzień temu - zaznaczył burmistrz, dodając na koniec, że autorem wygłoszonego przez niego przemówienia jest jego zastępca Michał Werkowski, który z powodów osobistych nie mógł uczestniczyć w dożynkach.
STAROSTWIE DOŻYNEK
Aby tradycji mogło stać się zadość na ręce włodarza, a także przewodniczącej Rady Miejskiej w Janowcu Wlkp. Aleksandry Walendowskiej starostowie dożynek przekazali okazałe bochny chleba, wypieczonego z tegorocznych zbóż. Tę zaszczytną rolę pełnili Klaudia Kierzek z Janowca Wsi oraz Rafał Jankowski z Tonowa. Poniżej prezentujemy ich sylwetki.

Klaudia Kierzek wraz z mężem Pawłem od 2015 r. prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 80 hektarów. Grunty gospodarstwa zlokalizowane są na terenie aż trzech gmin: Janowiec Wlkp., Damasławek i Mieleszyn. Ich klasa bonitacyjna jest zróżnicowana, dominuje jednak klasa IV. Gospodarstwo specjalizuje się w hodowli tuczników - w cyklu zamkniętym utrzymuje się 220 macior, od których rocznie uzyskuje się około 3.500 tuczników. Dodatkowo w systemie nakładczym hoduje się w ciągu roku 3 wstawienia świń po 800 sztuk każdy. Struktura zasiewów nakierowana jest na potrzeby prowadzonej hodowli i obejmuje głównie zboża: pszenżyto ozime, pszenicę ozimą, jęczmień ozimy oraz kukurydzę na ziarno. Małżeństwo uprawia też buraki cukrowe na areale 10 hektarów. Gospodarstwo posiada bardzo nowoczesny i stale rozbudowywany park maszynowy. W 2021 r. oddano do użytku nową tuczarnię, przeznaczoną dla 1.600 sztuk świń. Pani Klaudia i jej mąż Paweł są także rodzicami trójki dzieci: Wiktora, Marianny i Felicji.
Rafał Jankowski w 2004 r. przejął gospodarstwo rolne po rodzicach i prowadzi je wspólnie z żoną Magdaleną oraz dwoma synami - Hubertem i Michałem. Jego łączna powierzchnia wynosi 23 hektary, z czego 18 własnych, zaś 5 dzierżawionych. Grunty rolne należą do dobrych - zdecydowana większość posiada III klasę bonitacji. Specjalizacją gospodarstwa jest hodowla bydła opasowego, którego stado liczy 70 sztuk. Pod potrzeby hodowli oraz częściowo na sprzedaż uprawia się także pszenicę ozimą, buraki cukrowe, kukurydzę na kiszonkę, pszenżyto ozime, jęczmień jary oraz żyto ozime. Użytki zielone (lucerna i łąki) zajmują areał o powierzchni 3 hektarów. Gospodarstwo posiada także nowoczesny park maszynowy i zmodernizowany budynek gospodarczy, w którym na ściółce utrzymywane są opasy. Rafał Jankowski udziela się ponadto w pracy społecznej. Od 2020 r. aktywnie działa w jednostce OSP Tonowo, w której pełni funkcję skarbnika, a od 2024 r. jest radnym Rady Miejskiej w Janowcu Wlkp.
W ramach podziękowania starostowie dożynek otrzymali od władz gminy pamiątkowe grawertowy.
WIEŃCE
Kolejnym punktem dożynkowych uroczystości było przekazanie wieńców - znaku zakończonych żniw, wdzięczności i dostatku. Moment ten uświetnił zespół Pałuczanie oraz Kapela Folk-Rom, prowadzone przez Romana Bleję. Wieńce przygotowały sołectwa: Chrzanowo, Laskowo, Ośno, Posługowo, Świątkowo, Tonowo, Wybranowo, Zrazim, Żerniki oraz Żużoły, a więc 10 spośród 22 sołectw wchodzących w skład gminy Janowiec Wlkp.
- Ubolewamy, że na całą gminę jest nas i było na mszy świętej tak mało. Sami widzimy ile jest osób. Przykre jest też to, że drugi rok z rzędu, mimo zaproszenia wystosowanego do pani przewodniczącej Rady Powiatu i do pana starosty nie ma nikogo z władz powiatu żnińskiego, ale widocznie tak musi być - nie krył burmistrz Leszek Grzeczka. Starosta Zbigniew Jaszczuk oraz przewodnicząca Aleksandra Nowakowska w tym samym czasie uczesniczyli wspólnie w dożynkach gminy Gąsawa w Nowejwsi Pałuckiej.
PREZES KUJAWSKO-POMORSKIEJ IZBY ROLNICZEJ
- Tak się zastanawiałem czy ja w ogóle mam zabrać głos, kiedy zobaczyłem te tłumy rolników. Sam jestem już 42 lata rolnikiem tej gminy i myślę, że trzeba powiedzieć sobie pewne rzeczy wprost. Przede wszystkim trzeba podziękować tym 10 sołectwom, które były, zorganizowały się i reprezentowały rolników. Zrobiliście to co do was należy. Szanowni państwo, ja biorę udział w bardzo dużej ilości dożynek i nie ukrywam, że po raz pierwszy jestem zaskoczony frekwencją. Dożynki to jest nasza tradycja. To my dziękujemy Bogu za plony, które zebraliśmy, a szczególnie w tym roku - roku obfitości. Rzadko zdarzają się takie żniwa, żeby praktycznie wszystkie uprawy dawały tak dobry plon - podsumował prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej Ryszard Kierzek.
Podkreślił, że województwo kujawsko-pomorskie było w tym roku w bardzo komfortowej sytuacji, w przeciwieństwie do wielu innych regionów Polski. Na Warmii i Mazurach w ciągu jednej godziny spadło 180 litrów wody, żniwa nie zostały tam nawet jeszcze rozpoczęte. Tym bardziej dziwi fakt, że tak niewielu rolników zdecydowało się podziękować za urodzaj. - Jeżeli nie straże pożarne, jeżeli nie koła gospodyń wiejskich to kto inny jak sołectwa będzie podtrzymywał tradycje? - mówił Ryszard Kierzek.
POZOSTAŁE ATRAKCJE
Z uwagi na lokalizację, wydarzenie było też okazją do odwiedzenia siedziby Ośrodka Sportu i Rekreacji, która została udostępniona mieszańcom i gościom w ramach drzwi otwartych.
O 17.00 wystartował z kolei turniej sołectw Sołecki szturm 2025 o puchar burmistrza Janowca Wlkp. Wzięło w im udział 7 grup. Dwie godziny później na scenie pojawiła się natomiast Grupa Fest.
Uczestniczący w dożynkach mogli skosztować rozgrzewającej grochówki, odwiedzić stoiska handlowe czy zjeść smakowite potrawy przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich Świątkowo.
W godzinach przedpołudniowych na stadionie zorganizowano też akcję poboru krwi pod hasłem Oddaj krew - daj nadzieję. Podzieliły się nią 22 osoby, dzięki którym zebrano blisko 10 litrów tego bezcennego daru.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze