Wieczór, cisza, zmęczenie, wyzwanie - to słowa, którymi w skrócie organizatorzy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z Wenecji do Szczepanowa określili charakter tego nabożeństwa. Każdy wierny, który odczuwał potrzebę specjalnego przeżycia okresu wielkopostnego, mógł wziąć udział w piątek 26 marca. Zdecydowało się kilkadziesiąt osób.
W kalendarzu liturgicznym trwa okres Wielkiego Postu. Jednym z najważniejszych nabożeństw, w których uczestniczą w tym okresie wierni jest Droga Krzyżowa. Zwykle takie nabożeństwo, podczas którego odtwarzana jest droga Jezusa Chrystusa na śmierć, odbywa się w kościołach. Stacje pasyjne mogą być też wyznaczone w plenerze. Czasami są to zespoły kaplic, czyli kalwarie, jak np. w Pakości. Stacje Drogi Krzyżowej można też wyznaczyć w terenie, np. w miejscach, gdzie znajdują się przydrożne krzyże, czy kapliczki.
Od kilkunastu lat w Polsce odbywają się tzw. Ekstremalne Drogi Krzyżowe. Stacje Drogi Krzyżowej są wyznaczane nawet na ponad 40 km odcinkach, które pokonują wierni. Takie nabożeństwa są dla wiernych formą doświadczenia własnej słabości. Odbywają się po zmroku i w pełnym milczeniu.
W tym roku wierni z Godaw zaproponowali odbycie takiej Drogi Krzyżowej na trasie od kościoła Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wenecji przez Godawy Huby, Pniewy, Ostrówce, Annowo, do Szczepanowa. Nabożeństwo to odbyło się 26 marca i rozpoczęło się od udziału w mszy św. w kościele w Wenecji. Zakończenie miało miejsce w kościele pw. św. Bartłomieja Apostoła w Szczepanowie. Uczestnicy nabożeństwa pokonali pieszo, w skupieniu i modlitwie, z brzozowymi krzyżami, które wzięli do rąk w kościele w Wenecji, odległość 13 km.
Więcej zdjęć w naszej galerii oraz film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński, 27 III 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze