Gąsawa, gmina, studium, opracowanie, Małgorzata Janiak
Dzieła nie dokończyła, a pieniądze dostała
Małgorzata Janiak nie będzie już pracować nad opracowaniem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Gąsawa, ponieważ gmina rozwiązała z nią umowę. Pomimo że Małgorzata Janiak nie dokończy rozpoczętego przez siebie przedsięwzięcia, które zostało uchylone przez wojewodę i nie weszło w życie, gmina wypłaciła jej w poprzedniej kadencji ponad 100.000 zł.
Przypomnijmy, iż 30 września ub.r. wojewoda kujawsko-pomorski Ewa Mes złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy skargę na uchwałę Rady Gminy w Gąsawie z 27 stycznia 2014 r. w sprawie uchwalenia zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Gąsawa. Pani wojewoda wnosiła o stwierdzenie nieważności uchwały w całości. W toku przeprowadzonej kontroli i na podstawie przekazanych dokumentów wydział nadzoru wojewody stwierdził, iż zapisy przyjętego studium naruszają przepisy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.
Gmina Gąsawa ostatecznie przegrała przed sądem sprawę dotyczącą studium, dlatego cała procedura związana z jego uchwaleniem musiała rozpocząć się od nowa.
Pod koniec września 2015 roku Małgorzata Janiak, projektantka opracowująca studium dla gminy Gąsawa poinformowała, że dokument jest w trakcie opracowywania. I dodała, że jeśli w terminie otrzyma wszystkie uzgodnienia i opinie, to w lutym tego roku studium będzie można uchwalić.
Minęła połowa lutego, a gmina Gąsawa w dalszym ciągu nie ma opracowanego studium. Postanowiliśmy dowiedzieć się, na jakim etapie są prace dotyczące opracowania studium. Wójt Błażej Łabędzki poinformował, że rozwiązał umowę z Małgorzatą Janiak. Gmina poszukuje w tej chwili nowego planisty. Kiedy powstanie zatem studium, trudno powiedzieć.
Wójt przewiduje, że prace mogą potrwać jeszcze około dwóch lat. Postanowiliśmy również sprawdzić, czy planistka otrzymała pieniądze za opracowanie projektu studium, który de facto nie został wdrożony. Jak udało nam się ustalić, projektantce gmina wypłaciła 108.000 zł za prace, które do tej pory wykonała.
Wójt tłumaczy, że jeszcze w poprzedniej kadencji umowa była tak skonstruowana, że planistka otrzyma pieniądze za wykonane prace w trakcie tworzenia studium.
- Pani Janiak nie rokuje powodzenia przedsięwzięcia, dlatego rozwiązano z nią umowę - powiedział wójt.
Temat ten został poruszony na sesji Rady Gminy w Gąsawie. Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik zapewnił, że w bieżącej kadencji Małgorzata Janiak nie otrzymała od gminy nawet złotówki. Wyraził również myśl, iż dzieła nie dokończyła, a pieniądze dostała.
Sprawa ta wyraźnie poirytowała sołtysa Godaw Zenona Fletkę. - Kto jej wypłacił pieniądze? Pamiętam, jak w poprzedniej kadencji pan radny Zajączkowski prosił radnych, żeby wstrzymać się jeszcze w sprawie studium. Apelował, by przyjrzeć się projektowi studium i nie głosować pochopnie. I tak lekką ręką wydaliśmy jako gmina ponad 100.000 zł - powiedział sołtys.
Radny Adam Adamczyk stwierdził, iż to przykre, że umowa z projektantką była tak skonstruowana, że Małgorzata Janiak nie dokończyła pracy, a wypłacono jej pieniądze.
- My nie czytaliśmy umów, jakie gmina wtedy tworzyła. Jest mi przykro, że tak się stało, że te pieniądze ona otrzymała - przyznał radny.
Stan faktyczny wygląda tak, że w gminie Gąsawa cały czas obowiązuje stare studium z 1997 roku. Mieszkańcy planujący inwestycje oczekują na opracowanie studium. Będą musieli jeszcze poczekać, a gmina będzie musiała znaleźć pieniądze na opracowanie nowego studium przez nowego projektanta, który będzie miał o tyle łatwiej, że będzie mógł pracować na materiałach opracowanych przez Małgorzatę Janiak.
W tym samym czasie co Gąsawa, studium opracowywała gmina Rogowo. Studium zostało uchwalone przez Radę Gminy i zatwierdzone przez wojewodę. Tymczasem w Gąsawie prace będzie trzeba zacząć od początku.
Małgorzata Janiak w rozmowie z Pałukami wyjaśnia, iż wzięła udział w przetargu na opracowanie studium dla gminy Gąsawa. Wszystkie warunki, w tym również finansowe, zostały zawarte po podpisaniu umowy. Małgorzata Janiak zwraca uwagę, że pracowała na podstawie uchwały wywołanej jeszcze zanim został ogłoszony przetarg. Najpierw została wywołana przez Radę Gminy uchwała o zmianie obowiązującego studium. Zmiana studium polega na tym, że z obowiązującego studium część zapisów się wykreśla i dodaje się nowe zapisy. - Wtedy jednak padła decyzja, żeby studium od początku napisać - mówi planistka. Nowe studium zostało uchwalone przez Radę Gminy, jednak wojewoda je zakwestionowała. W opinii planistki głównym argumentem sądu, z powodu którego studium zostało odrzucone, był fakt, że uchwała została wywołana jako zmiana studium, a ostatecznie studium napisano od początku. - Nie ja przygotowywałam uchwały wywołującej i nie czuję się za to odpowiedzialna - wyjaśnia Małgorzata Janiak. I dodaje, iż w tej sytuacji zamierzała dokończyć prace nad opracowaniem studium poza umową i nieodpłatnie.
- Wczoraj (1 marca - am) zadzwoniła do mnie jedna z pracownic z informacją, że to studium nie będzie przeze mnie kontynuowane. To, że ja kontynuowałam prace, wynikało z umowy ustnej pomiędzy nowym wójtem a mną. Wójt nie zawarł ze mną żadnej umowy, więc teraz przekazał informację ustnie, że nie będę dalej tego robić - mówi Małgorzata Janiak.
Planistka zwraca uwagę, że umowa pomiędzy nią a gminą była tak skonstruowana, że pieniądze otrzyma po uchwaleniu studium przez Radę Gminy.
- Nie ma więc tutaj sytuacji, że ktoś gminę naciągnął, bo tak była sformułowana umowa. Gmina nie wydała na to ani złotówki, bo to były pieniądze z firmy Windbud (firma, która chciała ulokować na terenie gminy elektrownie wiatrowe - am). Gmina nie poniosła więc żadnego uszczerbku za to, co ja opracowywałam - zaznacza Małgorzata Janiak. I dodaje, że studium dla gminy Gąsawa będzie trzeba opracować jeszcze raz od początku.
Natalia Nowakowska, zastępca kierownika referatu infrastruktury, rozwoju, gospodarki przestrzennej i komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska w Urzędzie Gminy w Gąsawie powiedziała nam, iż wszystkie koszty opracowania studium przez Małgorzatę Janiak poniosła gmina Gąsawa. Gmina miała zawartą umowę z Małgorzatą Janiak, a pieniądze na zapłatę za wykonanie usługi były zaplanowane i zarezerwowane w budżecie. Ostatnia faktura za studium została zapłacona w 2013 roku. Natalia Nowakowska zaznacza, że w obecnej kadencji na studium gmina nie wydała ani złotówki.
- Pani Janiak dowiedziała się już dwa tygodnie temu, że nie będzie już dalej wykonywać prac dotyczących studium. Od września ubiegłego roku w kwestii studium nie zostało zrobione nic - podkreśla Natalia Nowakowska.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1255 (9/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze