Gogółkowo, kaplica, remont, środki
Dzierżawca ma obowiązki i dochody
Sołtys Gogółkowa Maria Warda wnioskuje, by gmina partycypowała w kosztach naprawy miejscowej kaplicy. Wójt Błażej Łabędzki uważa, że zgodnie z umową za naprawę kaplicy odpowiada dzierżawca.
Budynek, który służy mieszkańcom Gogółkowa jako kaplica, jest własnością gminy. Gmina wydzierżawia miejsce, w którym mieszkańcy spotykają się na mszach i nabożeństwach, parafii św. Floriana. Kaplica jednakże coraz bardziej niszczeje. Z inicjatywy sołtys Marii Wardy zebrano 550 zł, które ma być przeznaczone na wymianę zmurszałego okna. W opinii sołtys, potrzeby finansowe na naprawę kaplicy są znacznie większe. Z dachu sypią się dachówki. Zdaniem Marii Wardy, gdy przyjdzie większa wichura, to budynek może zostać bez dachu. Dlatego przedwczoraj na posiedzeniu Rady Gminy sołtys zaapelowała do wójta Błażej Łabędzkiego, by spotkał się z Radą Sołecką i mieszkańcami wsi w celu zastanowienia się nad zagrożeniami dla obiektu i opracowania projektu naprawy kaplicy. Koszt naprawy dachu to zdaniem Marii Wardy około 30.000 zł. Jej zdaniem, nie jest to zadanie, które należy realizować natychmiast, ale należy zastanowić się nad naprawą obiektu w kolejnych latach.
- Wspólnymi siłami musimy o tym myśleć. My już coś tam zaczęliśmy - powiedziała sołtys.
Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnił, iż jest zawarta umowa między gminą i parafią, z której wynika, iż wszelkie koszty napraw ponosi dzierżawca (czyli parafia). - Umowa brzmi jednoznacznie. Jest dzierżawca tego terenu, który ma swoje obowiązki, ale i dochody - dodał wójt.
Maria Warda nie kryła oburzenia wypowiedzią wójta. Podkreśliła, że właścicielem budynku dawnej szkoły jest gmina, a ksiądz jedynie dzierżawi obiekt. I dodała: - Jakie dochody może mieć ksiądz z tytułu dzierżawy tego obiektu? Proponowała, by wójt, jako właściciel obiektu, spotkał się z proboszczem parafii św. Floriana i dowiedział się, jakie ma dochody i czy stać go na remont kaplicy.
- Pan wie, ile ludzie dają na składkę, po 1 zł, 2 zł, bo ich nie stać - powiedziała Maria Warda. I zaznaczyła, że nie chce być oskarżana o wytoczenie wojny. Dodała, że wójt kategorycznie powiedział, że nie zrealizuje remontu kaplicy.
Błażej Łabędzki przypomniał, iż umowa jednoznacznie określa, kto jakie posiada obowiązki wobec kaplicy. I dodał: - Czy Kościół dochody ma, to nie mnie sądzić. A z tego co widać, to ma.
Przewodniczący Mariusz Kazik wyjaśnił, że jest w gminie wiele potrzeb, a wśród nich m.in. potrzeba remontów świetlic wiejskich i budynku Przedszkola Samorządowego. Dodał, że wójt nie ma złej woli, tylko musi wybrać najbardziej pilne zadania do realizacji. I zapewnił, że zaapeluje do wójta, by spotkał się z proboszczem parafii św. Floriana w celu omówienia wspólnych działań dotyczących remontu kaplicy.
Maria Warda stwierdziła, iż odniosła wrażenia, iż jej wniosek nie został wysłuchany. Zaznaczyła, iż mieszkańcy wsi chcą pomagać i zaczęli od zbiórki na wymianę okna. Dodała, iż nie wnioskowała też o to, żeby remont w kaplicy przeprowadzić natychmiast. Rzuciła jedynie temat, z którym za jakiś czas będzie trzeba się zmierzyć. Zwróciła również uwagę, że sołectwo nie może na remont kaplicy przeznaczyć nawet złotówki.
- Próbujemy pomagać i zbieramy pieniądze. Ja prosiłam pana wójta, abyśmy wspólnie coś zrobili. A co wójt powiedział? Bardzo mi przykro - powiedziała sołtys.
Ksiądz Tadeusz Nowak, proboszcz parafii św. Floriana w Żninie stwierdził, iż jeśli gmina nie chce remontu, to parafia nie może remontować gminnego gmachu. I dodał, by o kolejne szczegóły w tej sprawie pytać wójta, ponieważ żadnej informacji nam nie poda.
Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnił, iż budynek, który wykorzystywany jest na kaplicę w Gogółkowie, należy do gminy, a parafia św. Floriana w Żninie go użytkuje na podstawie umowy zawartej pomiędzy parafią a gminą 28 listopada 2001 roku. Dodał, iż umowa jest tak skonstruowana, że budynek użytkuje parafia i zarazem ponosi koszty wszelkich drobnych remontów, takich jak wymiana podłogi, okien czy drzwi, wymiana podłóg, malowanie pomieszczeń, a także ponosi koszty znajdujących się wewnątrz przedmiotów.
- To leży w ich gestii - zaznaczył wójt. I dodał, że nie widzi przeszkód, by spotkać się z proboszczem i porozmawiać o stanie kaplicy, planowanych remontach i ewentualnej partycypacji w nich gminy, o ile taka możliwość w budżecie się pojawi.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1259 (13/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze