Na Rynku w Kcyni stoi rzeźba - pomnik generała Kazimierza Grudzielskiego. Wykonał ją znany artysta ludowy Stefan Boguszyński. Wydniach rocznicę Powstania Wielkopolskiego, w którym walczyli nasi pradziadkowie, warto czytelnikom "Pałuk" przybliżyć postać jednego z czołowych dowódców tamtych wielkich wydarzeń.
Kazimierz Grudzielski urodził się w 1856 r. w Turwi koło Kościana na ziemi wielkopolskiej. Gimnazjum ukończył w Poznaniu. W 1878 r. wstąpił do armii pruskiej. Brał udział w I wojnie światowej, a w 1917 r. przeszedł z frontu francuskiego w stan spoczynku. Zamieszkał w Opieszynie koło Wrześni. W 1918 r. organizował polską władzę; piastował urząd starosty wrzesińskiego.
Z chwilą wybuchu Powstania Wielkopolskiego 27 grudnia 1918 r. wszedł w skład Naczelnego Dowództwa w Poznaniu. Kiedy po tygodniowej euforii zwycięstw powstańców na Pałukach (zdobyli samorzutnie miasta: 30 grudnia 1918 r. Wągrowiec i Gołańcz, 31 grudnia 1918 r. Janowiec Wlkp., w noc sylwestrową 1918/19 Kcynię, w Nowy Rok 1919 Żnin) 8 stycznia 1919 r. w bojach o Szubin-Łabiszyn powstańcy ponieśli klęskę, a Żnin dostał się ponownie w pruskie ręce, wtedy Główne Dowództwo powstania powierzyło pułkownikowi Kazimierzowi Grudzielskiemu pałucki odcinek frontu. Na wieść o tym w powstańców wstąpił nowy, bojowy duch. Wraz z szefem sztabu majorem Mieczysławem Paluchem (1888 - zmarł 18 lipca 1942 r. w Szkocji i tam spoczywa) Grudzielski opracował plan odbicia za wszelką cenę Szubina i Żnina oraz ustalenia linii frontu na Noteci.
W Kcyni zorganizowano szpital polowy. Na pomoc oddziałom z Kcyni, Żnina, Janowca, Damasławka, Wągrowca, Gołańczy, Juncewa pośpieszyły oddziały niemalże z całej Wielkopolski - z Poznania, Gniezna, Wrześni, Jarocina, Środy Wlkp., Powidza. W dniu decydującej bitwy o Szubin, 11 stycznia 1919 r., Grudzielski swoje dowództwo i sztab przeniósł do Kcyni, aby być jak najbliżej walczących powstańców. Główne uderzenia poszły z kierunku Kcyni przez Malice-Suchoręcz oraz Zalesie-Pińsko. Dzięki starannemu przygotowaniu operacji, dokładnemu rozpoznaniu i zaskoczeniu wroga Szubin przy stosunkowo niewielkich stratach został odbity.
Następnego dnia, 12 stycznia 1919 r., powstańcy zdobyli Żnin i odcięli odwrót pruskim oddziałom. 14 stycznia ustalono linię frontu na Noteci w rejonie Łabiszyna i Rynarzewa. Cały czas trwały przygraniczne potyczki.
W trzeciej dekadzie stycznia 1919 r. Prusacy w oparciu o bardzo silny garnizon w Bydgoszczy przystąpili do kolejnej ofensywy i zdobyli Szubin. Droga na Kcynię, Żnin i w głąb Wielkopolski stała dla nich otworem. Wiedział o tym pułkownik Kazimierz Grudzielski. Utrzymanie Pałuk było najważniejszym zadaniem sił powstańczych.
3 lutego 1919 r. pod Kcynią, po zaciętych i krwawych bojach doszło do zatrzymania oddziałów pruskich. W Kcyni odbyła się wielka parada zwycięstwa i jednocześnie pogrzeb-manifestacja poległych powstańców, którzy dla ojczyzny oddali swe życie.
Po zwinięciu frontu (16 lutego 1919 r., pokój w Trewirze) i ustaleniu linii demarkacyjnej wzdłuż doliny Noteci pułkownik Kazimierz Grudzielski zakończył swą misję na Pałukach. Odznaczony został Krzyżem Virtuti Militari i mianowany generałem brygady. Był inspektorem piechoty w Wielkopolsce, a następnie zastępcą dowódcy Okręgu Wojskowego w Poznaniu. Zmarł 31 marca 1921 r. w niepodległej ojczyźnie.
Dzięki tysiącom takich jak on powstańców jedyne zwycięskie w dziejach naszego narodu powstanie przypieczętowało na zawsze przynależność Wielkopolski i Pałuk do Macierzy.
Tego zapewne nie zapomną nigdy generałowi Kazimierzowi Grudzielskiemu wdzięczni Pałuczanie.
Józef Marosz
Pałuki nr 149 (52/1994)
NDZPW
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze