Reklama

Geotermia może być zbyt ryzykowna i nieopłacalna

- W tej chwili nie chcę się jeszcze do niczego odnosić. Nie mogę sam podejmować tak ważnych decyzji. Zrobię to wspólnie z Radą Miejską. Zastanowimy się czy będziemy jeszcze szukać innych możliwości, innych kierunków, żeby spróbować pozyskać jakieś dodatkowe środki, czy ten temat po prostu sobie odpuścimy, ze względu na to, że Gąsawa jest zbyt małym samorządem, aby mogła poradzić sobie z tak dużym wyzwaniem finansowym - nie ukrywał w rozmowie z Pałukami burmistrz Jacek Superczyński. Jej tematem była geotermia.

20 marca włodarz Gąsawy Jacek Superczyński odbył zapowiadane spotkanie z Głównym Geologiem Kraju profesorem Krzysztofem Galosem.
Wnioski dotyczące wizyty w Warszawie przedstawił na spotkaniu roboczym z udziałem zainteresowanych radnych, które zorganizowano w miniony wtorek 1 kwietnia 2025 r.

Nie przewidziano w nim obecności mediów, ponieważ, jak zauważył Jacek Superczyński - było czysto informacyjne, a sprawa geotermii będzie jeszcze szczegółowo omawiana podczas wspólnych posiedzeń komisji Rady Miejskiej i właśnie tam zapadną kluczowe decyzje. Otrzymaliśmy jednak pełen zestaw danych, którymi burmistrz operował w czasie omawiania zagadnienia.
Zanim je przedstawimy przypomnijmy pokrótce od czego się zaczęło i na czym stanęło. Szanse na zrealizowanie planów związanych z geotermią po raz pierwszy urealniły się w 2021 roku, kiedy gmina pozyskała na ten cel wsparcie w ramach projektu Geologia i górnictwo, część 1. Poznanie budowy geologicznej kraju oraz gospodarka zasobami złóż kopalin i wód podziemnych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Kwota dofinansowania, którą może wykorzystać w każdej chwili, wyniosła 26.989.275 zł, natomiast przewidywalny całkowity koszt realizacji oszacowano wówczas na 27.211.438 zł. Dotacja miała więc sprostać zadaniu właściwie w całości.
Jądrem inwestycji miałoby być wykonanie otworu geotermalnego w pobliżu Jeziora Gąsawskiego o głębokości 3.600 m dla pozyskania gorącej wody podziemnej o temperaturze ok. 115 stopni oraz przeprowadzenie w nim niezbędnych badań umożliwiających rozpoznanie i udokumentowanie własności eksploatacyjnych poziomu wodonośnego dolnej jury. Końcowo energia wynoszona przez wydmuch termalny mogłaby zostać w przyszłości wykorzystana m.in. do produkcji prądu oraz energii cieplnej, pozwalając gminie również na znaczne ograniczenie szkodliwej emisji. Ten etap byłby jednak odrębną inwestycją i wiązałoby się to z kolejnymi wielomilionowymi kosztami.
Pod rządami wójta, a następnie burmistrza Błażeja Łabędzkiego gmina przeprowadziła trzy przetargi. Żaden nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Potencjalni wykonawcy proponowali wykonanie zadania za kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt milionów złotych więcej niż zakładano. Zostały więc unieważnione. W ostatnim postępowaniu, ogłoszonym w lutym ubiegłego roku, ofertę złożyła tylko jedna firma - UOS Drilling S.A. z siedzibą w Warszawie, która zaproponowała wykonanie otworu badawczo-eksploatacyjnego za 40.866.663,90 zł, co znacznie przekroczyło możliwości finansowe samorządu.
Podczas wtorkowego spotkania z radnymi burmistrz Jacek Superczyński w pierwszej kolejności omówił kroki, które poczynił w sprawie geotermii po objęciu władzy w gminie. 7 sierpnia 2024 r. odbył spotkanie w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska w Warszawie z Józefem Matysiakiem - zastępcą prezesa zarządu oraz pracownikami odpowiedzialnymi za ten rodzaj energii odnawialnej. Dowiedział się wówczas, że nie będzie możliwości zmiany zakresu badań geofizycznych ze względu na charakter naboru, którego celem jest określenie zakresu robót wiertniczych oraz badań hydrogeologicznych, związanych z wykonaniem otworu Gąsawa GT-1. Zakłada się, że odwiert docelowo będzie pełnił rolę otworu wydobywczego i zaprojektowano go w sposób pozwalający na uzyskanie możliwie dużej ilości wód termalnych, dla maksymalizacji efektów energetycznych i ekologicznych. W ramach projektu przewidziano priorytetowe rozpoznanie i ujęcie wód dolnojurajskiego poziomu wodonośnego. Jednak przewidziano również rozpoznanie dolnokredowego poziomu geotermalnego, z jego alternatywnym zafiltrowaniem, w przypadku słabych parametrów hydrogeologicznych głębszego poziomu wodonośnego - wyciąg z projektu dla odwiertu w Gąsawie dr. Marka Rasały.
W czasie wizyty włodarza w NFOŚ podkreślono, że gmina otrzymała maksymalne dofinansowanie. Poinformowano ponadto, że przyznawane dotacje na odwierty do 2.500 m w większości zadań wystarczają na ich wykonanie. Koszt odwiertów powyżej tej głębokości wzrasta znacząco z każdym metrem - wymaga m.in. użycia wiertnic o nacisku ok. 200 Mg. W celu uzupełnienia brakujących środków istnieje możliwość zaciągnięcia kredytu w NFOŚ na preferencyjnych warunkach (uruchomiono specjalny mechanizm dla samorządów, którym brakuje funduszy na przeprowadzenie zadania) w wysokości 2% ze spłatą rozłożoną na 10 lat, z możliwością przedłużenia do 20 lat. Oprócz tego zasugerowano przeprowadzenie jednego przetargu na dwa zadania wspólnie z innym samorządem, który będzie realizował odwiert o podobnej głębokości (wielkość maszyn wiertniczych). Wstępnie zainteresowany takim działaniem był burmistrz Kruszwicy, jednak po podpisaniu umowy z NFOŚ zdecydował, że samodzielnie zmierzy się z odwiertem. Było to w grudniu 2024 r.
20 marca doszło natomiast do wspomnianego spotkania Jacka Superczyńskiego z Głównym Geologiem Kraju. Profesor Krzysztof Galos przyznał, że jeśli gmina wprowadzi zmiany w projekcie poprzez zmniejszenie ilości badań geofizycznych - podejęte zostaną próby negocjacji z NFOŚ w celu weryfikacji projektu. Nie ukrywał jednak, że szanse na powodzenie są nikłe, z uwagi na fakt, że nabory wniosków w NFOŚ odbywały się na zasadzie konkursu i według jego wiedzy w projekcie nie można dokonywać zmian. Jednocześnie poinformował, że ze względu na wysokie koszty część samorządów na etapie podpisywania umów wycofuje się z inwestycji geotermalnych.
Podczas zebrania z radnymi burmistrz zapoznał ich także z szeregiem innych wątpliwości, które rodzą się w obliczu niezrealizowanych jak dotąd planów o wydobywaniu energii cieplnej z wnętrza ziemi. Przypomniał, że szacowany koszt wykonania odwiertu badawczo-eksploatacyjnego wynosi aktualnie ok. 30-40 mln zł, a do jego skutecznej eksploatacji konieczne są dodatkowe odwierty zatłaczające (minimum dwa, optymalnie trzy do zwiększenia wydajności inwestycji). Koszty ich wykonania będą zbliżone do tych, które pochłonie odwiert główny.
Problemem jest ponadto odłożony w czasie projekt budowy rurociągu Damasławek - Przyjma. Jego realizacja i przebieg przez teren gminy Gąsawa dawały szansę na wpięcie się do sieci oraz przesył wydobywanych wód (budowa około 1,5 km rurociągu). Umożliwiłoby to wykonanie tylko jednego odwiertu.
Kolejną poruszoną kwestią były dotychczasowe przetargi, zakończone fiaskiem, a dokładniej rzecz ujmując generujące ponadprogramowe kilku lub kilkunastomilionowe koszty, na które nie stać gminy. W obecnej trudnej sytuacji finansowej samorządu brak możliwości uzyskania dodatkowego dofinansowania wydaje się być barierą nie do przeskoczenia.
Jacek Superczyński uwypuklił także fakt braku odbiorców ciepła i samej infrastruktury ciepłowniczej. Jak wiadomo gmina nie posiada żadnej sieci ciepłowniczej, co oznaczałoby konieczność jej budowy od podstaw. Jego zdaniem brak dużych odbiorców ciepła w pobliżu odwiertu sprawi, że wykorzystanie geotermii na potrzeby ogrzewania stanie się w praktyce niemożliwe lub nieopłacalne. Alternatywne sposoby wykorzystania ciepła np. rolnictwo czy suszarnie wymagają natomiast dodatkowych inwestycji i nie gwarantują rentowności.
Kolejną bolączką mogą okazać się problemy z wpięciem do sieci energetycznej. Burmistrz wytłumaczył, że możliwość wykorzystania wód geotermalnych do produkcji energii elektrycznej jest ograniczona przez brak odpowiedniej przepustowości lokalnej sieci energetycznej (konieczność budowy sieci do Żnina). Modernizacja sieci energetycznej, koniecznej do przesyłu wytworzonej energii, leży poza kompetencjami gminy i wymagałaby współpracy z operatorami sieci dystrybucyjnej.
Wskazał również, że geotermia wiąże się z ryzykiem geologicznym - istnieje możliwość, że odwiert nie dostarczy wystarczającej ilości wody o odpowiedniej temperaturze.
Ostatnim z minusów, o którym usłyszeli radni, był brak wpływu geotermii na rozwój turystyki. Wiąże się to z tym, że lokalizacja odwiertu (mała działka przy jeziorze) uniemożliwia rozwój infrastruktury turystycznej, takiej jak baseny termalne czy SPA, a to w naturalny sposób eliminuje jedną z potencjalnych korzyści inwestycji.
Analizując informacje przekazane gazecie przez Jacka Superczyńskiego, których wydźwięk jest jednoznaczny, zapytaliśmy czy poważnie rozważa rezygnację z marzeń Gąsawy o geotermii. - W tej chwili nie chcę się jeszcze do niczego odnosić. Nie mogę sam podejmować tak ważnych decyzji. Zrobię to wspólnie z Radą Miejską. Zastanowimy się czy będziemy jeszcze szukać innych możliwości, innych kierunków, żeby spróbować pozyskać jakieś dodatkowe środki, czy ten temat po prostu sobie odpuścimy, ze względu na to, że Gąsawa jest zbyt małym samorządem, aby mogła poradzić sobie z tak dużym wyzwaniem finansowym - usłyszeliśmy.
Wspólne posiedzenie komisji Rady Miejskiej w tej sprawie odbędzie się najprawdopodobniej już w przyszłym tygodniu.

Reklama

Justyna Kulpińska


Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/04/2025 09:28
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości