Reklama

Gronet nie rezygnuje, Luchowski nie odwołuje

Tomasz Gronet fot. Karol Gapiński Tomasz Gronet fot. Karol Gapiński

Żnin, dom kultury, dyrektor, Tomasz Gronet, odwołanie, burmistrz, Robert Luchowski
     Gronet nie rezygnuje, Luchowski nie odwołuje
     Tomasz Gronet nie chce sam zrezygnować z pracy na stanowisku szefa Żnińskiego Domu Kultury i czeka aż zostanie odwołany. Burmistrz Żnina poprosił pracowników ŻDK, by wyrazili swoją opinię na ten temat. Pracownicy uważają, że brak Groneta negatywnie odbije się na ŻDK. Podobnie uważa Stowarzyszenie Twórców Ludowych.

     W tym tygodniu nie było konferencji prasowej burmistrza Żnina Roberta Luchowskiego. Wcześniej jednak zapowiedział on, że jeszcze w styczniu ma zamiar spotkać się z dyrektorem Żnińskiego Domu Kultury Tomaszem Gronetem na kawie, w warunkach sprzyjających dyskusji i wypracowaniu satysfakcjonującego obie strony rozwiązania. Jednocześnie Robert Luchowski wyraził opinię, iż nie wyobraża sobie, aby Tomasz Gronet od 1 lutego pełnił funkcję dyrektora domów kultury w dwóch gminach.
     Przypomnijmy, że Tomasz Gronet w grudniu wystartował w konkursie na dyrektora Miejskiego Domu Kultury w Barcinie, ponieważ usłyszał od burmistrza Żnina, że ten odwoła go z funkcji szefa ŻDK jeszcze w grudniu.
     I jeszcze w grudniu ub.r. Tomasz Gronet wygrał konkurs w Barcinie. Ma zostać dyrektorem Domu Kultury w sąsiedniej gminie od 1 lutego. Tyle tylko, że minął grudzień i dwie dekady stycznia, a Robert Luchowski nie zrealizował swej zapowiedzi odwołania Tomasza Groneta ze stanowiska dyrektora ŻDK.
     Tomasz Gronet uważa, że jeśli burmistrz chce go odwołać, to powinien to zrobić w drodze zarządzenia. Tak jak 6 lat wcześniej poprzedni burmistrz Żnina Leszek Jakubowski powołał Tomasza Groneta na dyrektora ŻDK właśnie stosownym zarządzeniem.

Robert Luchowski
fot. Arkadiusz Majszak

     Szef ŻDK obejrzał konferencję prasową z zeszłego tygodnia w Internecie. - Ja nie złożę rezygnacji. Nie jest prawdą, że burmistrz dowiedział się o tym, że ma mnie zwolnić, z mediów. Osobiście mi to pan burmistrz mówił w swoim gabinecie. Konferencja, którą burmistrz miał z dziennikarzami w zeszły wtorek, odbyła się już po moim kolejnym spotkaniu z włodarzem gminy Żnin. Otóż spotkaliśmy się w moim gabinecie zaraz po koncercie noworocznym w sobotę 9 stycznia. Powiedziałem panu burmistrzowi, żeby się nie obawiał, bo jeżeli zwolni mnie z pracy zgodnie z prawem, to ja do sądu nie pójdę. Pan burmistrz nie musi podawać nawet przyczyny mojego odwołania. Ma prawo dobierać sobie pracowników według własnego uznania i ja to respektuję. Ja sam nie zrezygnuję. Mogę pracować w obydwu domach kultury jednocześnie - powiedział nam Tomasz Gronet.
     Czy burmistrz Żnina odwoła Tomasza Groneta, gdy ten nie chce zrezygnować sam? Najprawdopodobniej tak się stanie, a wskazują na to trzy pisma wysłane przez burmistrza w ostatnich dniach.
     Najpierw wyjaśnijmy, że aby odwołać dyrektora instytucji kultury, burmistrzowi potrzebne byłoby uzyskanie wcześniej opinii od związków zawodowych działających w tej instytucji oraz od Stowarzyszenia Twórców Ludowych z siedzibą w Lublinie. Oczywiście burmistrz może odwołać dyrektora nawet jeśli opinie w tej sprawie wyrażone przez te instytucje byłyby negatywne. Szkopuł w tym, że w ŻDK nie ma związków zawodowych. Mimo to tydzień temu do instytucji tej wpłynęło pismo od burmistrza Żnina, zaadresowane do pracowników ŻDK. Tomasz Gronet był wtedy na urlopie.
     W piśmie tym włodarz Żnina prosił pracowników o wydanie opinii w sprawie ewentualnego odwołania Tomasza Groneta z funkcji dyrektora ŻDK. Chciał, żeby odpowiedź została wysłana w terminie 5 dni. Pracownicy Domu Kultury uczynili zadość oczekiwaniom burmistrza. Od pracowników tych dowiedzieliśmy się, że ich opinia wyraża się w przekonaniu, iż odwołanie Tomasza Groneta z funkcji dyrektora ŻDK może wpłynąć negatywnie na działanie tej instytucji.
     Wanda Szkulmowska, opiekun w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych w Lublinie, oddział w Bydgoszczy, poinformowała wczoraj, że opinia właśnie jest przygotowywana. - Ta opinia będzie negatywna dla Urzędu Miejskiego w Żninie i burmistrza tego miasta, a jak najbardziej pozytywna dla Tomasza Groneta. Ja pracowałam długie lata jako nauczyciel kadr kulturalno-oświatowych i stwierdzam, że to, co robi pan burmistrz Żnina, to jakiś niewyobrażalny błąd. Życzyłabym wszystkim domom kultury w Polsce takich szefów jak pan Gronet - powiedziała Wanda Szkulmowska. Wczoraj do Bydgoszczy miał przyjechać prezes stowarzyszenia, który mieszka na co dzień 80 km poza miastem, by podpisać opinię i wysłać ją zgodnie z oczekiwaniami burmistrza Żnina (też w terminie 5 dni) priorytetowo na Pałuki.
     Burmistrz o opinię w sprawie Tomasza Groneta poprosił również Żnińskie Towarzystwo Kultury. Wczoraj nie udało nam się jednak skontaktować z prezesem Stefanem Czarneckim.
     Tomasza Groneta zapytaliśmy, czy może przyczyną jego nieugiętego stanowiska i braku chęci złożenia samemu rezygnacji ze stanowiska dyrektora ŻDK są pieniądze. Przecież gdyby burmistrz Żnina go odwołał, to wówczas nastąpi rozwiązanie umowy o pracę, a odchodzącemu dyrektorowi przysługuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Będzie wtedy otrzymywał pensje od poprzedniego pracodawcy. Jeśli Tomasz Gronet sam złoży rezygnację, to wówczas nie będzie miał 3 miesięcy okresu wypowiedzenia z wypłatą na konto od dotychczasowego pracodawcy. A będzie mógł jednocześnie pracować już w nowym zakładzie pracy.
     - Nie chodzi mi o pieniądze, tylko o zasady. Pieniądze nie są w życiu najważniejsze. Pan burmistrz zapowiedział, że mnie odwoła, nie uczynił tego do teraz. Nie pozwolę bawić się swoją osobą i instytucją ŻDK. Można to wszystko było zrobić wcześniej, nie niszcząc przy tym instytucji. Obecnie prośby o opinie słane do pracowników to jakieś kuriozum. Jak w filmach Stanisława Barei - uważa dyrektor.
     Krzysztof Krzemień, inspektor Państwowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy potwierdza, że jest możliwe zatrudnienie na podstawie nawet kilku umów o pracę jednocześnie. - Wcześniejszy werdykt Sądu Najwyższego to potwierdza, przy czym wskazanie jest takie, że nie może być w takiej sytuacji naruszany czas pracy, a w szczególności prawo pracownika do odpoczynku. Formalne zatrudnienie pracownika w pełnym wymiarze czasu pracy na podstawie 2 różnych umów, jeśliby nie naruszało przepisów o czasie pracy i odpoczynkach, byłoby zgodne z prawem. Gdyby natomiast pracownik miał świadczyć pracę u 2 pracodawców w łącznym wymiarze 16 godzin, to niewątpliwie naruszałoby to jego prawo do odpoczynku. Nie jest wykluczone, że pracodawca mógłby pracownika zobowiązać do świadczenia pracy w niższym wymiarze mimo zatrudnienia na cały etat. To oczywiście zależy od woli dwóch pracodawców. Jednak w takim przypadku powstaje wątpliwość, czy to ma sens, żeby zatrudniać kogoś w pełnym wymiarze a wymagać świadczenia pracy w czasie krótszym - powiedział Krzysztof Krzemień.
     Jak teraz przedstawia się stanowisko burmistrza Żnina w sprawie pożegnania się z Tomaszem Gronetem?
     - Aktualnie burmistrz Żnina przebywa na urlopie, jednak po jego zakończeniu być może znajdzie czas na spotkanie z panem Gronetem, w celu zakończenia współpracy - oznajmił Dawid Kolasa, rzecznik prasowy burmistrza.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 1249 (3/2016)

Inne teksty na ten temat:

Gronet: zostanę odwołany, Sikora: nie potwierdzam

Dwa domy kultury, jeden dyrektor

Tomasz Gronet i Artur Jakubowski w walce o fotel dyrektora 

Gronet na czele barcińskiej kultury

Artur Jakubowski szefem ŻDK

 

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości