Reklama

Grunty na cele publiczne - bez zgody Rady

Szubin, gmina, uchwała, nieruchomości, uprawnienia, burmistrz
     Grunty na cele publiczne - bez zgody Rady
     Wczoraj (12 października) uprawomocniła się uchwała Rady Miejskiej w Szubinie dotycząca zasad nabywania, zbywania i obciążania nieruchomości. Daje ona burmistrzowi większe uprawnienia niż dotychczas. - Do głowy mi nie przychodzi, by burmistrz rozszerzenie uprawnień wykorzystywał do jakichś machlojek - stwierdził radny Roman Danielewski.

Zbigniew Behnke tłumaczył radnym to, czy przed ogłoszeniem przetargu powinno się ujawniać wartość operatu szacunkowego, czy nie. W tym wypadku chodziło o działkę 258/56 w Szubinie. fot. Remigiusz Konieczka

     Dotychczas zasady nabywania, zbywania i obciążania nieruchomości, a także wydzierżawiania i wynajmowania ich na dłużej niż 3 lata regulowały zapisy czterech uchwał. Komisja rewizyjna Rady Miejskiej w Szubinie po kontrolach w ub. roku zasugerowała, by zasady te określić w jednej uchwale. Tę uchwałę szubińscy radni podjęli 29 września, a w tym tygodniu nabrała ona mocy ukazując się w wojewódzkim dzienniku urzędowym.
     Gdyby streścić w jednym zdaniu treść uchwały, to można byłoby napisać, że daje ona więcej swobody w działaniu burmistrzowi Szubin niż uchwały wcześniejsze.
     Burmistrz może teraz bez zgody Rady Miejskiej nabywać na własność nieruchomości, gdy jest to niezbędne do realizacji celów publicznych i gdy chodzi o grunty Skarbu Państwa.
     - O nabycie każdych innych musi burmistrz pytać o zgodę radnych, nawet gdy nieruchomość warta jest 5 zł - wyjaśnia Zbigniew Behnke, naczelnik wydziału gospodarki przestrzennej w szubińskim ratuszu.
     W poprzedniej uchwale odpłatne nabycie nieruchomości, której cena wynosi co najmniej 50.000 zł, wymagało zgody Rady Miejskiej.
     Uchwała mówi też, że nabycie takiej nieruchomości może być realizowane tylko do wysokości środków zaplanowanych w budżecie gminy, a samo nabycie musi być poprzedzone rokowaniami i rozmowami z właścicielem gruntu.
     Burmistrz może bez zgody radnych zbyć nieruchomość o wartości nieprzekraczającej 150.000 zł. Wartość musi być wpierw ustalona w operacie szacunkowym. Różnica między przepisami nowymi a dotychczas obowiązującymi jest taka, że do teraz burmistrz musiał pytać radnych o zgodę przy zbywaniu nieruchomości o wartości powyżej 100.000 zł.
     Taka dyskusja bodaj po raz ostatni w świetle starych przepisów odbyła się na wrześniowej sesji, przy okazji wyrażania zgody na zbycie działki o numerze 258/56 w Szubinie. Przypomnijmy, że jest to działka przy ul. Wiewiórowskiego, na której miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza możliwość stawiania budynków wielorodzinnych. Działkę wycenił rzeczoznawca na więcej niż 100.000 zł i dlatego zgodę na wystawienie jej w przetargu musieli wydać radni. I wydali.
     Jeśli chodzi o nowe zasady zbywania nieruchomości, to włodarz Szubina otrzymał zgodę na udzielenia bonifikat, jeśli nieruchomość sprzedawana jest jako lokal mieszkalny. Bonifikaty mogą być dwie: 80% - jeśli potencjalny nabywca zapłaci w całości przed zawarciem umowy i 60% - jeśli będzie płacił w ratach.
     Bez zgody Rady burmistrz może też przedłużać umowy najmu, użytkowania lub dzierżawy nieruchomości po upływie umowy zawartej na 3 lata, ale tylko wtedy, gdy przedmiotem umowy jest ta sama nieruchomość.
     Burmistrz może bez zgody Rady oddawać nieruchomości stanowiące własność gminy w nieodpłatne użytkowanie lub użyczenie osobom fizycznym i prawnym w celu prowadzenia działalności charytatywnej, opiekuńczej, kulturalnej, leczniczej, oświatowej, naukowej, badawczo-rozwojowej, wychowawczej lub sportowo-turystycznej, na cele niezwiązane z działalnością zarobkową.
     Podczas dyskusji wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Marek Kornalewicz powiedział, że Rada Miejska nadaje burmistrzowi Szubina kompetencje, a ogranicza swoje i zapytał, czy wszyscy radni są tego świadomi.
     - Jeśli usprawni to prace samorządu, to można to poprzeć - mówił Marek Kornalewicz. - Jeżeli burmistrz chce być sprawnym menedżerem, to nie ma się czemu sprzeciwiać. Sam burmistrz musi mieć świadomość, że bierze dużą odpowiedzialność. Będą się bacznie przyglądać temu, jak to będzie realizowane.
     - Do głowy mi nie przychodzi, by burmistrz rozszerzenie uprawnień wykorzystywał do jakiś machlojek - stwierdził radny Roman Danielewski.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1287 (41/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości