Reklama

Hemmerling - przegrał, Maroszowie - wygrali

Kcynia, Hemmerling, Marosz, sąd, list, blog, dobra osobiste
     Hemmerling - przegrał, Maroszowie - wygrali
    Zakończyła się batalia sądowa, jaką we wrześniu 2011 roku wywołał list opublikowany na blogu Piotra Hemmerlinga, w którym naruszone zostały dobra osobiste Kamili i Józefa Maroszów.

     Piotr Hemmerling w marcu ubiegłego roku przeprosił za opublikowanie na swoim blogu listu, który obrażał Kamilę i Józefa Maroszów, ale równocześnie wystąpił do Sądu Najwyższego o kasację wyroku. Sąd jednak na kasację nie przystał.
     SĄD OKRĘGOWY
     Po ponad 20 miesiącach toczącej się sprawy, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał, że ówczesny burmistrz Piotr Hemmmerling celowo i świadomie zamieścił na swoim blogu artykuł, którym naruszył dobra osobiste ich oraz ich syna. Na blogu zamieszczona została wypowiedź - jak się nazwał - bacznego obserwatora życia politycznego w Kcyni, która została przesłana burmistrzowi z prośbą o publikację. W piśmie wśród członków i sympatyków PiS autor wymienił między innymi: skaczących z partii do partii (zapewne tam gdzie mogą być korzyści) małżeństwo pewnych nauczycieli. On wyśmienity publicysta, kronikarz naszego miasta, co okładki kroniki robił korektorem (i brał sporą kasę za to badziewie kserówek z gazet), ona dyskryminowana pani dyrektor, wzór cnót, iście prawa i sprawiedliwa (hihihihihihihi).
     Sędzia podkreślał też, że państwo Maroszowie wpisami na innym portalu dopuszczali się krytyki burmistrza. Józef Marosz temu nie zaprzeczał, uznając, że jako mieszkaniec ma prawo oceniać pracę burmistrza jako funkcjonariusza publicznego. Nie oceniał natomiast Piotra Hemmerlinga jako osoby prywatnej.
     Piotr Hemmerling zgodził się z opinią sądu, że świadomie zamieścił artykuł, którego nie był autorem. Podkreślił, że sąd nie przychylił się do żądań państwa Maroszów, bowiem odrzucił wnioski w kwestii zadośćuczynienia w wysokości 15.000 zł, zwrotu kosztów procesu i zastępstwa procesowego oraz publicznych przeprosin w lokalnych mediach.
     SĄD APELACYJNY
     Kamila i Józef Maroszowie postanowili wnieść apelację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Sąd ten nakazał Piotrowi Hemmerlingowi zamieścić na swoim blogu oświadczenie o treści: Przepraszam Kamilę Marosz i Józefa Marosza za umieszczenie w dniu 28 września 2011 r. na swoim blogu listu podpisanego pseudonimem „gminny obserwator”, którego treść narusza ich dobra osobiste. Z tego burmistrz się wywiązał. Nie musi jednak - mimo żądań - zamieszczać przeprosin w lokalnych mediach. Sąd nakazał też na rzecz Józefa Marosza i Kamili Marosz w ramach zadośćuczynienia zapłatę po 1.000 zł na osobę wraz z odsetkami należnymi od 7 lutego 2012 roku.
     SĄD NAJWYŻSZY
     Burmistrz Piotr Hemmerling złożył wniosek o kasację wyroku do Sądu Najwyższego. - Wyrok wykonałem - zgodnie z nim zamieściłem już przeprosiny, jednocześnie wystąpiłem o kasację wyroku. Bacznie będę zwracał uwagę na to, co pojawia się na lokalnych portalach, bo nie może być tak, że innych obrzuca się tam błotem. Ja nie kryję się za pseudonimami w przeciwieństwie do państwa Maroszów, do czego przyznali się przed sądem w Bydgoszczy - mówił ówczesny burmistrz Kcyni.
     Po blisko 40 miesiącach Sąd Najwyższy skargę kasacyjną odrzucił.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1201 (7/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości