Reklama

Jak Gąsawa uczciła pamięć pomordowanych w Balczewie

21/01/2025 11:00

Prezes Żnińskiego Towarzystwa Kultury przedstawił nam dokumenty i opisy pozyskane przed laty z Urzędu Gminy w Gąsawie, dzięki czemu możemy przedstawić okoliczności oficjalnego pogrzebu pomordowanych w grudniu 1939 r. Polaków w lesie w Balczewie. Pogrzeb ów odbył się 21 października 1945 r. na cmentarzu w Gąsawie. Mamy też zdjęcie konduktu żałobnego podczas tamtej uroczystości, a to dzięki zasobom grupy społecznościowej na Facebooku "Gąsawskie tropy".

W pierwszym tegorocznym numerze Pałuk publikowaliśmy artykuł na temat odnowionego obelisku w Balczewie, który poświęcony jest pamięci ofiar egzekucji niemieckich pod koniec 1939 r. dokonanych w tamtejszym lesie na mieszkańcach naszego powiatu. Kilka tygodni temu minęło zatem 85 lat od tamtego mordu. W październiku br. minie natomiast lat 80 od uroczystości pochowania pomordowanych w lesie w Balczewie, która miała miejsce w Gąsawie.

Jak się okazuje, ciekawe dokumenty dotyczące tamtych wydarzeń posiada Żnińskie Towarzystwo Kultury. Część z nich udało się pozyskać z ówczesnego Urzędu Gminy w Gąsawie. Prezes Towarzystwa Stefan Czarnecki zdradził nam, że sprawą zainteresował się  jeszcze w latach 80., kiedy spacerował w balczewskim lesie i zauważył usypane z ziemi dwie mogiły. Jedna długości 12 metrów, druga oddalona od niej o kilkanaście metrów i znacznie krótsza.

Reklama

- Bardzo się tym zainteresowałem, przeczuwając, że w tym miejscu musiało się kiedyś stać coś strasznego. Będąc wówczas inspektorem Centrali Nasiennej miałem kontakt ze społecznością również Gąsawy. Z przekazów ustnych dowiedziałem się o wielkim dramacie, który rozegrał się w tym miejscu. Z roku na rok tę wiedzę poszerzałem. Wreszcie dotarłem do Urzędu Gminy w Gąsawie i od tej chwili Towarzystwo jest w posiadaniu cennych dokumentów związanych z tą sprawą - powiedział Stefan Czarnecki.

Wśród tych materiałów  jest opis oficjalnych uroczystości pogrzebowych na cmentarzu w Gąsawie, który zostawił znany na Pałukach  publicysta Edwin Kaźmierski. Opisał on przebieg wydarzenia zaznaczając, że niektóre ofiary po rozkopaniu grobów miały palce w ustach, co sugeruje, że byli grzebani żywcem.

Reklama

(...)  Nad grobem wzruszające przemówienie wygłosił ks. prob. Knast z Rogowa, po czym chór kościelny odśpiewał pieśń "W ciemnej mogile", a w chwili spuszczenia trumien do grobu pluton MO oddał salwę honorową,

Wspólną modlitwą zakończono żałobną uroczystość, która zamieniła się w olbrzymią manifestację narodową.

Całością kierował sprężyście ob. Karol Średziński, jak również pomocy udzielali Komendant Straży Pożarnej i Komendant P.W..

Wieńce i kwiaty pokryły wspólną mogiłę, która kryje w sobie tyle tragedii, ale zarazem grób ten jest drogowskazem dla żyjących, aby jak mówił kaznodzieja nad grobem Bohaterów - być zawsze czujnym i nie dawać wiary podstępnym zapewnieniom Niemców, którzy jak gady płaszcząc się, przygotowują zapewne odwet (...) - relacjonował Edwin Kaźmierski uroczystość pogrzebową, która odbyła się 21 października 1945 r.

Reklama

Trzeba zaznaczyć, że uroczystość ta została starannie przygotowana przez ówczesną administrację i mieszkańców Gąsawy. Zawiązał się Komitet Wykonawczy, który ustalił taki program wydarzenia 21 października 1945 r.:

(...) 1/  o 13.45 zbiórka wszystkich organizacji przed ochronką w Gąsawie, skąd o godzinie 2-giej ze szczątkami pomordowanych przeniesione zostaną do kościoła. Po odprawieniu nabożeństwa żałobnego trumny złożone zostaną na wóz i kondukt jak niżej rusza.

2/ na czele konduktu krzyż i chorągwie kościelne

Reklama

3/ za nimi postępuje orkiestra

4/ za orkiestrą dziatwa szkolna

5/ następnie PW i WF.

Następują poczty sztandarowe następujących towarzystw:

6/ Kółka Rolnicze

7/ Przemysłowców

8/ Koła Śpiewaków

9/ Sokoła

10/ Inwalidów

11 Powstańców i Wojaków

12/ Młodzieży

Organizacje Polityczne:

13/ PPR - Str.L. - PPS

14/ Wieńce z gromad

15/ pluton honorowy

16/ Duchowieństwo

17/ Trumny

Za trumnami rodziny - władza powiatowa i gminna.

Z kościoła rusza kondukt następującym szlakiem - obok Wójtostwa zatrzymuje się przed domem obywatelki Kowalikowej gdzie następują przemówienia i śpiew, po czym pochód rusza na cmentarz i zakończenie uroczystości pogrzebowej (...) - czytamy w programie.

Reklama

Wśród dalszych wytycznych Komitetu Wykonawczego do obywateli Sołtysa i Żywickiego w Gąsawie czytamy, że otrzymali zadanie ustawienia trybuny na rynku - udekorowanie jej oraz platformy. Mieli też rozmieścić girlandy: jedną koło obywatela Walczaka, a drugą koło domu wójta. Ich zadaniem było uszykować 2 chorągwie, długie na 4 m i szerokie na 1,2 m Chorągwie te mieli zakupić, względnie pożyczyć z Rogowa lub Żnina. Ponadto ich zadaniem było postarać się o 6 masztów. Z kolei Gminny Agronom miał dostarczyć 4 kare konie z uprzężą wyjazdową. Obywatele Złotogórski i Zwierzycki otrzymali zadanie dostarczenia sznurów do girland. Komendantem uroczystości mianowany został obywatel Karol Średziński a Komendantem Straży Pożarnej był obywatel Alojzy Cyprych.

Jak już informowaliśmy we wspomnianym artykule z nr 1/2025 Pałuk, ostateczną liczbę pomordowanych ma pomóc ustalić kwerenda czyniona w Instytucie Pamięci Narodowej.

Reklama

Z relacji pogrzebowej wiadomo było, iż w mogile w Gąsawie spoczęły na pewno zwłoki i prochy: Jana Wawrzyniaka z Wójcina, Edwarda Ligierskiego z Góry, Józefa Sarnowskiego z Janowca, Stefana Piotrowicza z Janowca, Czesława Suchego z Janowca (obok dopisano, że zamieszkały we Włoszanowie, rodzice ze Świątkowa, Roman Czarnecki z Dziewierzewa (to wuj obecnego prezesa ŻTK Stefana Czarneckiego), Bolesława Andrzejewskiego ze Słębowa, Wacława Adamkiewicza z Ośna, Romana Malczewskiego z Janowca, Stefana Wiśniewskiego z Ośna (dopisek, że był to pracownik rolny), Stanisława Łabędzkiego z Ośna, Wincentego Janiszewskiego z Tonowa, Tadeusza Romańskiego z Biskupina, Mariana Wachowiaka z Wenecji, Władysława Morajki z Wenecji (dopisek, że był uczniem rybackim).

(...) W czasie ekshumacji stwierdzono, że wszyscy zamordowani zostali przez oddanie strzału w tył głowy, jak również, że dwóch zmarłych pochowano jeszcze żywcem, gdyż jedne zwłoki leżały w postawie schylonej, jak gdyby usiłował wydostać się z grobu, a w jednej z czaszek były palce z rękawiczką. Widocznie dusząc się usiłował otworzyć sobie usta. (....) - czytamy w opisie Edwina Kaźmierskiego.

Reklama

Mordu Niemcy dokonali w lesie pod Balczewem w grudniu 1939 r. W lesie znajduje się również grób braci  Jana i Mieczysława Pawlaków. Grób zbiorowy pochowanych 21 października 1945. Pomnik, który postawiono po tamtym pogrzebie wyglądał inaczej, miał większą powierzchnię, był obramowany krawężnikiem cementowym, a na murze zwieńczonym krzyżem znajdowały się 2 tablice z nazwiskami zamordowanych i trzecia w środku z napisem "Śp. Tu spoczywają w Bogu ofiary terroru hitlerowskiego pomordowani w lesie Balczewo w dniu 18.12.1939 roku. Cześć Ich Pamięci!". W tym miejscu nadmieńmy, że  podawana jest w źródłach także inna data egzekucji, a mianowicie 21 grudnia 1939 r.

W 2006 r. ufundowany został przez Gminę Gąsawa (ze wsparciem ze środków Rady Pamięci Walk i Męczeństwa) pomnik - sarkofag, również z nazwiskami pomordowanych i miejscowościami, z których pochodzili.

Reklama

- Żnińskie Towarzystwo Kultury, któremu na sercu leży nasza lokalna historia cieszy się, że w ostatnim okresie odnowione zostały z inicjatywy gminy nie tylko obelisk w Balczewie, ale również obelisk na cmentarzu w Górze poświęcony 100 zamordowanym obywatelom polskim narodowości żydowskiej, a także pomnik zamordowanych Polaków, który znajduje się na rogatkach Żnina, na tzw. probostwie. To ostatnie cieszy szczególnie, ponieważ zabiegaliśmy o to przez kilkanaście lat - powiedział Stefan Czarnecki, prezes ŻTK.

Karol Gapiński

Reklama

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/01/2025 11:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości