Reklama

Jerzyki nie będą eksmitowane

- Zaklejane są gniazda jerzyków - taki sygnał otrzymaliśmy w ubiegłą środę od jednego z mieszkańców Żnina. Sprawa nie jest błaha, bo trwa okres lęgowy tych ptaków, a zaklejanie w tym czasie gniazd oznaczałoby śmierć dziesiątek małych jerzyków.

     - Te biedne ptaki krążą wokół bloków, podczas gdy pracownicy ocieplający ściany bloku Browarowa 1 zaklejają ich gniazda. To jest naganne. Tak nie powinno się robić. Jerzyki krążą wokół bloku wypłoszone i nie mają gdzie wracać - mówił mieszkaniec Żnina.
     Od kilku dni pracownicy firmy Stanisława Ziółkowskiego ocieplają ściany bloku przy ul. Browarowej 1. Nad oknami mieszkań na czwartym piętrze widnieją otwory wentylacyjne stropo-dachu. Gnieżdżą się w nich jerzyki, ptaki przypominające jaskółki. Podczas ocieplania pracownicy zaklejali otwory styropianem. Wtedy zaniepokoił się ów mieszkaniec i postanowił zadzwonić do nas. Kiedy udaliśmy się na miejsce, w części styropianu już były wycięte dziury.
     Majster nadzorujący na budowie pracowników Marek Białecki powiedział, że dziury z gniazdami jerzyków zaklejone nie będą. Budowlańcy najpierw przystawiają styropian, przyklejają, a potem wykonują otwór w tym samym miejscu, w którym było gniazdo.
     Jednak prace ociepleniowe w okresie lęgu ptaków nie są dozwolone. Przed przystąpieniem do remontu elewacji spółdzielnia winna posiadać audyt ornitologiczny oraz decyzję Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. Taki audyt i taką decyzję posiadała, i to już w ubiegłym roku, Spółdzielnia Mieszkaniowa w Szubinie. Spółdzielnia musiała dokonać ociepleń poza okresem lęgowym późnym latem i wczesną jesienią, a także zamontować budki dla ptaków. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Szubinie Remigiusz Kasprzak powiedział, że przystępowanie do prac ociepleniowych bez tych dokumentów jest ryzykowne.
     Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy poinformował nas, że nie wydawał decyzji na zniszczenie siedlisk ptaków, zlokalizowanych na budynkach wielorodzinnych w Żninie. Jednocześnie poinformował, że jerzyk (po łacinie zwany Apus apus) objęty jest ochroną gatunkową na podstawie rozporządzenia ministra środowiska i w stosunku do tego gatunku czynnością zakazaną jest m.in. umyślne zabijanie, niszczenie gniazd, siedlisk, umyślne niszczenie jaj oraz młodych, a także umyślne płoszenie i niepokojenie zwierząt.
     - Sposobem ochrony gatunków dziko występujących zwierząt jest m.in. dostosowanie terminów i sposobów wykonywania prac budowlanych i remontowych tak, aby zminimalizować ich wpływ na biologię zwierząt i ich siedliska oraz budowę sztucznych miejsc lęgowych - powiedziała Emilia Gałązka-Pawełczak, starsza administrator pełniąca funkcję rzecznika prasowego Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy. - W związku z powyższym wszelkie prace ograniczające dostęp ww. gatunku do miejsc regularnego występowania i rozrodu lub powodujące niszczenie lęgów oraz zabijanie piskląt i osobników dorosłych należy traktować jako łamanie zakazów wymienionych w ustawie o ochronie przyrody i rozporządzeniu w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, a ten, kto umyślnie narusza zakazy obowiązujące w stosunku do zwierząt objętych ochroną gatunkową, podlega karze aresztu albo grzywny.
     Nasza rozmówczyni dodała, że do podstawowych obowiązków kierownika budowy należy m.in. protokolarne przejęcie od inwestora i odpowiednie zabezpieczenie terenu budowy wraz ze znajdującymi się na nim podlegającymi ochronie elementami środowiska przyrodniczego. W oparciu o prawo budowlane nadzór budowlany może wstrzymać prace remontowe wykonywane w sposób mogący spowodować zagrożenie środowiska i nałożyć obowiązek udrożnienia zamkniętych siedlisk ptaków.
     Kontrolę inwestycji wszczął Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Zbigniew Napierała, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, poinformował, że pozwolenie na budowę zostało wydane w 2006 roku, kiedy przepisy nie wymagały ekspertyz i ta inwestycja cały czas jest realizowana. Prawo nie działa wstecz, w związku z czym inspektor nie wymagał dokumentu, a poza tym kierownik budowy podczas przejmowania placu budowy stwierdził, że żadnych jerzyków nie ma.
     Wiesław Pilarski ze Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie powiedział, że inwestycja na Browarowej rozpoczęła się w tym okresie (wylęgu), bo nie było gniazd. Poza tym inwestor, jakim jest spółdzielnia, nie likwiduje gniazd jerzyków. Jeśli z jednej strony bloku ściany są całkowicie zaklejane, to z drugiej już nie. I to po to, aby jerzyki - jeśli najdzie je na to ochota - mogły założyć sobie gniazdo. W tym roku, oprócz Browarowej 1, ściany będą ocieplane na Aliantów 14 i Spółdzielczej.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1066 (29/2012)

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2025 10:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości