Reklama

Spływy kajakowe Pałuki - tradycja klubu w Żninie | 17 edycji, majówki, Pturk na Noteci, Notec, Załachowo, Antoniewo, Łabiszyn | Fot. Karol Gapiński

01/05/2024 16:30

Pierwszomajowy spływ kajakowy organizowany przez Klub Sportu i Turystyki Wodnej Pałuki został przeprowadzony po raz 18. Udział w nim wzięło 48-osób. Popłynęli Notecią z Pturka do Antoniewa, po drodze przeprawiając się przez śluzę w Łabiszynie.

Klub Sportu i Turystyki Wodnej Pałuki w Żninie formalnie jeszcze nie istniał, a inaugurujące sezon spływy kajakowe na Pałukach już były organizowane. Tradycja ta podtrzymywana jest do teraz. Do tej pory odbyło się 17 takich spływów i są one przeprowadzane podczas majówek. Klub Sportu i Turystyki Wodnej Pałuki organizuje również spływy poza naszym regionem, ale te odbywają się już w pełni sezonu.

Wspólne zdjęcie na starcie spływu fot. Karol Gapiński

Tymczasem 1 maja inauguracyjny spływ rozpoczął się o 9.00 w Pturku na Noteci. Już godzinę wcześniej 48 zapisanych uczestników stawiło się w Centrum Sportów Wodnych w Żninie. Stąd organizatorzy (klub wsparł też Miejski Ośrodek Sportu w Żninie) przetransportowali kajaki do Pturka. Uczestnicy zostali na miejsce zawiezieni autobusem. Wśród nich nie zabrakło choćby Małgorzaty Tarnowskiej, czy Tomasza Dopierały. To, jak opowiadał nam Leszek Janowski, kierownik CSW i były prezes KSiTW Pałuki, uczestnicy większości z 17 dotychczasowych spływów majowych po Pałukach. Jednak do kajaków wsiedli też mniej doświadczeni kajakarze. Najmłodszym był 9-letni Alan Frelich z Woli w gminie Rogowo, którego na spływ zabrał tata, Michał. Obydwaj popłynęli oczywiście w jednym kajaku.

Reklama

Pogoda była sprzyjająca fot. Karol Gapiński

Tym razem trasa wiodła z Pturka w dół Noteci, przez malownicze meandry między lubostrońskim lasem a łąkami rozciągającymi się od Pturka aż po Załachowo. Na starcie o planowanej trasie i przebiegu spływu opowiedział Krzysztof Gaczkowski, od zeszłego roku prezes klubu.

Kajakarze w okolicach Załachowa fot. Karol Gapiński

Kajakarze starali się płynąć blisko siebie, ale trasa była długa i siła rzeczy cała grupa się rozproszyła. Dopłynęli do Łabiszyna. Tam czekał na nich umówiony wcześniej śluzowy, który pozwolił im przeprawić się przez śluzę nr 2. Kajakarze popłynęli dalej do Antoniewa, gdzie czekał na nich autobus, którym wrócili do Żnina. Nad Jeziorem Czaplem odpalony został grill, a uczestnicy eskapady posilili się przygotowanymi na nim kiełbaskami.

Reklama

Karol Gapiński

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/05/2024 08:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości