Reklama

Kiełbaski od bibliotekarki

- „Nie widzę negatywnych skutków dla ogółu mieszkańców“ - mówił na posiedzeniu komisji oświaty, kultury i sportu radca prawny Piotr Kozłowski, który przygotował projekt uchwały o zamiarze połączenia RBP i SDK fot. Remigiusz Konieczka - „Nie widzę negatywnych skutków dla ogółu mieszkańców“ - mówił na posiedzeniu komisji oświaty, kultury i sportu radca prawny Piotr Kozłowski, który przygotował projekt uchwały o zamiarze połączenia RBP i SDK fot. Remigiusz Konieczka

Szubin, Gminne Centrum Biblioteki i Kultury, uchwała, komisja
     Kiełbaski od bibliotekarki
     Na dzisiejszej sesji (10 marca) szubińscy radni będą podejmować uchwałę w sprawie zamiaru połączenia Rejonowej Biblioteki Publicznej i Szubińskiego Domu Kultury. Komisja merytoryczna Rady Miejskiej na swoim posiedzeniu nie wyraziła swojego zdania, ale dyskusja na ten temat trwała niemal dwie godziny.

     Kilka tygodni temu pisaliśmy o planach władz Szubina - burmistrza Artura Michalaka i zastępcy Krystyny Sichel - dotyczących połączenia Szubińskiego Domu Kultury i Rejonowej Biblioteki Publicznej w centrum kultury. Dziś, po ukazaniu się w Biuletynie Informacji Publicznej projektu uchwały, wiemy, że nowa jednostka ma nazywać się Gminne Centrum Biblioteki i Kultury w Szubinie. Z treści uzasadnienia dowiadujemy się, że organizator na sześć miesięcy przed połączeniem jest zobowiązany podać do publicznej wiadomości informację o swoim zamiarze wraz z uzasadnieniem. Połączenie wymaga zasięgnięcia opinii Krajowej Rady Bibliotecznej i Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej oraz wydania zgody przez ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego.
     Radny Henryk Sowa na początku dyskusji powiedział, że Krajowa Rada Biblioteczna w ubiegłym roku na 50 wydanych opinii 34 wnioski o łączenie bibliotek z innymi instytucjami kultury zaopiniowała negatywnie, a w tym roku na swoim pierwszym posiedzeniu na 7 wniosków aż 5 było zaopiniowanych negatywnie. - Odsetek negatywnych opinii jest przeważający - stwierdził radny, który dodał, że dowiadywał się, jak funkcjonuje centrum kultury w gminie sąsiedniej, w Kcyni.
     - Rozmawiałem z osobami, które działają w zespole „Pałuki“ i ich opinia była taka, że nie jest to najlepsze rozwiązanie. Uważają nawet, że poziom kultury obniżył się. Przytaczam informacje, które powziąłem...
     - Rodzinnie - wtrącił burmistrz.
     - Nie tylko - odpowiedział Henryk Sowa.
     Artur Michalak wyraził zdziwienie taką postawą radnego, ponieważ słyszał o zgłaszanych przez radnych problemach dotyczących funkcjonowania szeroko pojętej kultury, a teraz wyrażają oni opinię negatywną.
     Przewodnicząca komisji oświaty, kultury i sportu Wioletta Borys-Stachowiak powiedziała, że radni zastanawiają się nad planami połączenia tych dwóch instytucji kultury.
     Wiadomo, iż czasem jedna instytucja wchodzi w kompetencje drugiej, że terminy imprez niejednokrotnie pokrywają się, a każda z tych instytucji powinna się skupić na swojej działalności, biblioteka na promocji czytelnictwa, a Dom Kultury na organizacji wystaw.
     Zdaniem radcy prawnego Piotra Kozłowskiego, negatywne opinie KRB to skutek lekceważącego podchodzenia gmin do tematu.
     - My tak skonstruowaliśmy uchwałę, by Krajowa Rada Biblioteczna nie miała wątpliwości co do tego, że biblioteka nie ucierpi - powiedział Piotr Kozłowski. Radca prawny dodał, że dobrze się stało, że radny Henryk Sowa przytoczył te liczby. Dobrze, że mają swoje spostrzeżenia, bo nikt nie jest alfą i omegą i każda uwaga będzie dla niego i burmistrza cenna.
     - Nasze obawy wiążą się z tym, by nie zdeprecjonować roli biblioteki. Rozumiem, że każda zmiana rodzi obawy. I tutaj obawy są takie, że rano panie bibliotekarki będą wypożyczać książki, a po południu na festynie piec kiełbaski na grillu - mówiła Wioletta Borys-Stachowiak. Henryk Sowa pytał, co oznacza zawarte w uzasadnieniu sformułowanie, że biblioteka zyska zwiększenie etatowe.
     Chodzi o to, że - jak wyjaśnił radca - bibliotekarki w filiach mają po pół etatu, a same filie są otwarte przed południem. Po połączeniu i po odbyciu odpowiednich kursów w filiach będą mogły wypożyczać książki panie, które obecnie opiekują się świetlicami. - Połączenie tych instytucji wydłuży czas dostępności książek dla mieszkańców - wyjaśnił Piotr Kozłowski. Przypomnijmy w tym miejscu, że po reorganizacji świetlice wiejskie mają być podporządkowane centrum kultury i założeniem władz jest, by animatorzy kultury na terenach wiejskich mogli również wypożyczać książki.
     Radca podkreślił, że kontaktował się z gminami, w których centra kultury funkcjonują i dowiedział się, że po połączeniu poprawiło się zarządzanie i poprawiła się komunikacja. Dodał, że dla takiej gminy jak Szubin, rozległej, z małymi skupiskami mieszkańców, proponowane rozwiązanie jest bardzo dobre. - Mam nadzieję, że panie bibliotekarki nie będą sprowadzone do roli piekących kiełbaski - mówił. Zastępca burmistrza podkreśliła, że na skutek reorganizacji nie zostanie zwolniony żaden pracownik. - Nie chodzi nam o zwolnienia i zabieranie etatów. Zadanie dyrektora polegać będzie na tym, by nikt nie został pokrzywdzony.
     Radny Henryk Sowa wyraził obawy, że to nie biblioteka, a rola kultury w nowej jednostce może zostać zepchnięta na drugi plan. Krystyna Sichel powiedziała, że to nowy dyrektor tak będzie musiał działać, by biblioteka i działalność kulturalna były równoważne. Organizator planuje, że centrum kultury będzie kierował dyrektor i - w zależności od tego, z jakiego skrzydła będzie się wywodził - będzie miał kierownika, który zajmie się drugim skrzydłem działalności. Jeśli dyrektor będzie z biblioteki, to kierownik zajmie się Domem Kultury i na odwrót. Krystyna Sichel powiedziała też, że odbyły się dwie rozmowy z dyrektor SDK Aliną Gordon. W trakcie rozmów powiedziała, że może być pracownikiem centrum kultury i pracować jako starszy instruktor.
     - A ja znam odmienną opinię pani dyrektor - zauważył Henryk Sowa.
     - Kobieta zmienną jest. To zdanie zmieniało się w czasie - powiedział burmistrz.
     - Pani dyrektor może startować w konkursie - wyjaśniła zastępca.
     - Nikt nikogo nie chce spychać na inne stanowiska - dodał radca prawny.
     Podczas dyskusji poruszony został wątek komunikacji między dwoma instytucjami kultury. Zdaniem radnego Sławomira Berki, nowa jednostka wcale nie musi poprawić komunikacji, ale może zwiększyć rywalizację. Krystyna Sichel wyjaśniła, że kiedy teraz burmistrz rozmawia, apeluje czy prosi dwóch dyrektorów, to po zmianach będzie to robił tylko z jednym. I na tym ma polegać to usprawnienie zarządzania i komunikacji. Poza tym kierownik będzie musiał wykonywać polecenia dyrektora centrum, bo będzie jego przełożonym. W połączeniu Domu Kultury i biblioteki nie chodzi o pieniądze, a o lepsze zarządzanie, o decyzyjną spójność, również o efektywniejsze pozyskiwanie środków. Plany są takie, by między budynkami powstał łącznik, by np. spotkania organizowane przez bibliotekę z czytelnikami mogły odbyć się w sali Domu Kultury. Chodzi też o to, by odżyły nieużywane dziś pomieszczenia w SDK, np. kawiarenka, która ma przyciągać ludzi i zarabiać (alkohol nie będzie tam, jak kiedyś, sprzedawany).
     - Pozwólcie nam zacząć działać - apelowała do radnych zastępca burmistrza Krystyna Sichel, która dodała, że jest to uchwała intencyjna, pozwalająca na wykonanie pierwszego kroku, którym jest wystąpienie do KRB.
     Komisja na swoim posiedzeniu nie wydała opinii, a takową wydać musi, gdyż jest komisją merytoryczną. Opinia zostanie przedstawiona pozostałym radnym na dzisiejszej sesji.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1256 (10/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości