W środę około 15.30 ogień wybuchł w jednym z budynków gospodarczych w centrum wsi. Zabudowa jest tam zwarta, więc istniała groźba, że ogień przedostanie się także na budynki mieszkalne. Dlatego do walki z ogniem rzucono kilkudziesięciu strażaków z około 10 jednostek z gminy Żnin i Gąsawa.
Około 15.30 w centralnej części Podgórzyna, niedaleko sklepu był słyszany głośny huk. W ciągu kolejnych kilkunastu, może kilkudziesięciu sekund pojawił się ogień w dużym, podwójnym budynku gospodarczym. Jeden z mieszkańców powiedział nam później, że w środku były resztki luźnej słomy, ale też kotłownia, więc to może tam było źródło ognia.
Na szczęście w budynku nie było zwierząt gospodarskich. Odbierający zgłoszenie dyżurny w Komendzie Powiatowej Straży Pożarnej w Żninie otrzymał informację, jak później przekazał nam st. bryg. Paweł Filipiak, zastępca komendanta powiatowego, że mógł zapalić się olej opałowy. Co do przyczyn powstania pożaru jednak nie ma w tej chwili ostatecznej hipotezy. Najważniejsze było ratowanie obiektu. Zwłaszcza, że zabudowa w tej części Podgórzyna jest zwarta i ogień mógł się przenieść na inne budynki.
Dlatego też błyskawicznie w Podgórzynie zaczęły pojawiać się kolejne wozy strażackie. Później jedna z mieszkanek, która widziała tę sytuację zaraz po wybuchu pożaru powiedziała nam, abyśmy w artykule napisali ku świadomości gapiów, że nie powinni wjeżdżać samochodami z głównej drogi na brukową uliczkę, by podjechać jak najbliżej pożaru. Ciekawość nie jest warta czyjegoś zdrowia, życia i dobytku, a tymczasem prywatne samochody blokowały dojazd wozów strażackich.
Na szczęście ta sytuacja szybko została opanowana przez strażaków. Gdy byliśmy w Podgórzynie działało tam już około 10 zastępów straży. Nie mamy jeszcze oficjalnego komunikatu od rzecznika komendy w Żninie kpt. Łukasza Adamowskiego, ponieważ on dowodzi akcją i był zajęty. Będący tam wcześniej, ale nie biorący akurat udziału w akcji zastępca komendanta Paweł Filipiak, wyliczał z pamięci, że były jednostki z okolicznych OSP - ze Żnina, Gąsawy, Białożewina, Jadownik Rycerskich, Szelejewa, a także 2 wozy JRG i samochód operacyjny z PSP w Żninie.
Trwa dogaszanie pożaru. Konstrukcja dachu w części objętej ogniem spłonęła praktycznie w całości.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze