W suszarni bloku na ul. Słonecznej po lewej stronie stoi Emilia Rąpała, po prawej jej córka Angelika Rąpała (w środku córka pani Angeliki). Panie nie mogą dojść do porozumienia w sprawie zasad i kolejności korzystania ze wspólnej suszarni z jedną z sąsiadek. Spółdzielnia Mieszkaniowa i policja też nie mogą znaleźć rozwiązania tego konfliktu.
fot. Karol Gapiński
Suszarnia, ul. Słoneczna, Żnin, brak kompromisu, sąsiadki, blok
Klucze do szczęścia
Administracja spółdzielni i policja są bezradne. Nie mogą doprowadzić do kompromisu między sąsiadkami w bloku na ul. Słonecznej w Żninie. Spór toczy się o klucze do wspólnej suszarni w piwnicy bloku.
Bloki wielorodzinne budowane przed kilkudziesięcioma laty z reguły posiadają wspólne suszarnie. W tamtych czasach bowiem pralki automatyczne nie były tak powszechne, jak współcześnie. Pranie w gospodarstwie domowym wykonywane było w dłuższych odstępach czasu i przez to w większych ilościach. Dodatkowo ówczesna technika nie zawsze pozwalała na dobre odwirowanie wypranych rzeczy, stąd dłużej one schły, niż obecnie. Dlatego w blokach projektowano osobne pomieszczenia jako wspólne pralnie i suszarnie.
Tak też jest w bloku nr 32 na ul. Słonecznej w Żninie. W budynku znajduje się 18 mieszkań, a wspólna dla wszystkich suszarnia jest tylko w jednej klatce schodowej. W praktyce tylko 3, 4 rodziny z 18 korzystają od czasu do czasu z tej suszarni. Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy warunki atmosferyczne utrudniają lub uniemożliwiają skuteczne wysuszenie prania na balkonach.
W większości bloków spółdzielczych w Żninie nie ma problemów z korzystaniem z tych suszarni. Mieszkańcy, którzy są zainteresowani wysuszeniem któregoś dnia większego prania we wspólnej suszarni, ustalają termin tego prania z tym sąsiadem, który akurat trzyma u siebie klucz do tego pomieszczenia. Suszarnie mieszczą się bowiem w piwnicach. Po wysuszeniu upranej garderoby lub częściej - pościeli, obrusów itp., bo chodzi przecież o większe pranie, a nie tylko drobne przepierki, klucze oddawane są osobie dysponującej nimi w zależności od potrzeb mieszkańców. Suszarnia jest pomieszczeniem wspólnym i mieszkańcy za możliwość jej użytkowania do suszenia prania płacą w czynszu Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie.
Podobnie jest też we wspomnianym bloku na ul. Słonecznej 32. A przynajmniej powinno być. Jednak w praktyce dzieje się inaczej. I tutaj każdy ma wliczoną w czynsz opłatę za suszarnię. Jednak większość w ogóle nie jest zainteresowana dzisiaj korzystaniem z tego pomieszczenia. Inni korzystają sporadycznie. Zgłosiła się do nas tuż przed końcem ub.r. Emilia Rąpała, która mieszka w bloku nr 32 na ul. Słonecznej w kilkuosobowym gospodarstwie domowym. Wraz z nią mieszka m.in. Angelika z kilkuletnią córką, czyli wnuczką Emilii Rąpały. Razem z pozostałymi domownikami - jak opowiada Emilia Rąpała - gromadzą regularnie stosunkowo duże ilości brudnej bielizny (z racji na liczbę mieszkańców, w tym dziecko).
- Dlatego my korzystamy z tej suszarni najczęściej. Ja mam klucz do tego pomieszczenia, który otrzymałam od Spółdzielni Mieszkaniowej. Niestety, nie mogę dojść do porozumienia z jedną z sąsiadek, która po wypożyczeniu tego klucza, gdy sama chce wysuszyć swoje pranie, zamiast mi po wykonaniu tej czynności klucz oddać, to odnosi go do administracji spółdzielni. Później, gdy sama chcę prać lub gdy przyjdzie do mnie ktoś inny z sąsiadów, że potrzebuje klucze do suszarni, to ja ich nie mam. Przecież nie będę ze względu na złośliwość tej jednej sąsiadki biegała do administracji, bo jej siedziba nie jest zaraz za rogiem, tylko w innej części osiedla - żali się Emilia Rąpała.
Ona i jej córka Angelika dodają sfrustrowane, że z powodu konfliktu o te klucze przychodziła już do nich policja. Uważają, że stoi za tym ich sąsiadka. Udało się nam z nią porozmawiać, przy czym z uwagi na to, że uważa ona zarzuty Emilii i Angeliki Rąpałów za bezpodstawne, a cały problem za kuriozalny i sztuczny, nie chciała, aby upubliczniać jej dane personalne a nawet inicjały.
- To nie jest prawda, że ja im nie chcę oddawać klucza, bo gdy się przekonałam, że one nie chcą tych kluczy użyczyć, to dałam sobie spokój. Dlatego od wielu miesięcy nie robiłam w ogóle prania, które bym zamierzała suszyć w tej wspólnej suszarni. Raz tylko, na początku wiosny złożyłam wniosek do spółdzielni o ten klucz. Chyba wtedy spółdzielnia ów klucz wzięła od pani Rąpałowej i przekazała mnie. Po zakończonym suszeniu odniosłam klucz tam, skąd go wzięłam, czyli do spółdzielni. Nigdy nie było tak, że brałam klucz od pani Rąpałowej i odnosiłam nie do niej, tylko do spółdzielni. Z tej prostej przyczyny, że pani Rąpała nie chce mi klucza wydawać. W ogóle to jest aż śmieszna i smutna jednocześnie rzecz. Przez lata jakoś się tu wszyscy dogadywali, rodziny miały liczne dzieci a pralek automatycznych było mało. Stąd suszarnia była wykorzystywana ciągle i przez większość i jakoś nie było problemów. A dzisiaj taka suszarnia, to też nie powinien być problem. Takim są raczej piwo spijane na klatce schodowej przez niektórych mieszkańców czy pełno dymu papierosowego, bo tutaj co niektórzy sobie palarnię zrobili. Później pełno petów na schodach i po kątach na klatce leży oraz straszą ściany zasikane przy wejściu na klatkę schodową - mówi sąsiadka Emilii Rąpały.
Dodaje, że nigdy nie wzywała policji ani telefonicznie, ani osobiście z powodu swych sąsiadek. Przyznała tylko, że była w komendzie opowiedzieć o tym, co się dzieje, ale oficjalnego zgłoszenia nie uczyniła. - Powiedziałam, co miałam powiedzieć, ale nie zgłaszałam niczego, bo chcę mieć święty spokój i staram się te panie omijać na tyle, na ile to jest możliwe - mówi mieszkanka ul. Słonecznej 32.
Nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, przyznaje, że sytuacja jest policji znana i jest ona trudna. W efekcie sporu o suszarnię był nawet wywieszony w pewnym momencie harmonogram korzystania z niej, ale wkrótce został zerwany. - Nasze interwencje w związku z tą sytuacją w 2013 r. miały miejsce w lutym, sierpniu i we wrześniu. Strony tego konfliktu nie wykazują dobrej woli dla wypracowania kompromisowych rozwiązań. Nasze środki prawne tak naprawdę się w tym wypadku wyczerpały - twierdzi nadkomisarz.
Do podobnych wniosków dochodzi także administracja Spółdzielni Mieszkaniowej. Kierownik Zdzisław Goliński uważa, że nie ma skutecznego rozwiązania tej sytuacji bez dobrej woli obydwu stron. Harmonogram korzystania na grafiku nie sprawdził się. - Kluczem dysponuje teraz pani Rąpała, ale korzystać mogą wszyscy mieszkańcy bloku. Jest z tym jednak gorzej niż źle i niestety nie widzę, aby mogło być lepiej - mówi kierownik. Przyznaje, że pracownik spółdzielni też już był wzywany do tego bloku, by spowodować udostępnienie klucza jednej sąsiadce przez drugą, ale kierownik nie widzi możliwości, by dysponowanie tym kluczem zależało od pracowników spółdzielni.
Na klatce schodowej spotkaliśmy akurat pracownicę spółdzielni, a jednocześnie mieszkankę bloku, w którym dwie sąsiadki toczą ze sobą spór. Pani ta zajmuje się na co dzień sprzątaniem na klatkach schodowych w kilku żnińskich blokach. Przyznała, że tak nieprzyjemna sytuacja w związku z suszarnią ma miejsce tylko na Słonecznej 32. W innych blokach problemu nie ma. Zasugerowaliśmy, że może dobrym rozwiązaniem byłoby, gdyby to właśnie ona wzięła dozór nad suszarnią i trzymała do niej klucze. Może to byłby lek na tę chorobę? Przecież jako pracownik spółdzielni ma ona za sobą autorytet tej instytucji, a jednocześnie jest mieszkanką tegoż bloku, więc byłoby to rozwiązanie także bardzo praktyczne, gdyby to właśnie ona zarządzała kluczami.
Jednak nasza rozmówczyni stanowczo odcięła się od tego pomysłu. - Na pewno byłabym stawiana przez obydwie strony raz po raz pod ścianą - powiedziała. Potwierdził to Zdzisław Goliński, który tak prorokuje: - Gdybyśmy to my mieli ten klucz i go wydawali, to jestem przekonany, znając nastawienie tych stron, że chciałyby robić swoje pranie zawsze w tym samym terminie i wtedy my byśmy musieli rozstrzygać. Tymczasem ja tu rozstrzygnięć nie widzę - skwitował kierownik spółdzielni.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1143 (2/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze