Jacek S., świadek, sąd, Biskupin, Wiesław Zajączkowski, Sąd Rejonowy
Kluczowy świadek znów wezwany
Mimo wcześniejszych zapowiedzi nie zapadł wyrok w sprawie przeciwko Jackowi S., w której w roli poszkodowanego i oskarżyciela posiłkowego występuje dyrektor Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, były radny Gąsawy Wiesław Zajączkowski. Sąd postanowił wznowić przewód i wezwać drugi raz świadka Ryszarda Szczęsnego.
W zeszły czwartek sędzia Sądu Rejonowego w Żninie Robert Tuchciński miał - zgodnie z zapowiedzią na poprzednim posiedzeniu - ogłosić wyrok w sprawie z oskarżenia publicznego przeciwko Jackowi S. Prokuratura Rejonowa w Żninie zarzuca mu, że 18 października 2013 po sesji Rady Gminy w Gąsawie naruszył on nietykalność fizyczną i kierował groźby karalne wobec Wiesława Zajączkowskiego, wówczas radnego Gąsawy. Poszkodowany, który jest dyrektorem Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, jest w tej sprawie oskarżycielem posiłkowym i pozwolił nam posługiwać się w relacjach z procesu swoim imieniem i nazwiskiem w pełnym brzmieniu. Jacek S. oskarżony jest z artykułu 190 paragraf 1 kodeksu karnego i artykułu 217 paragraf 1 kodeksu karnego. Grozi mu kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Sąd miał przy ogłoszeniu wyroku podjąć decyzję, czy zgodnie z wnioskiem oskarżyciela posiłkowego, popartym przez prokuratora, zmienić kwalifikację prawną czynu zarzucanego oskarżonemu. Zdaniem Wiesława Zajączkowskiego, oskarżony groził i naruszał nietykalność fizyczną funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania obowiązków. Zdaniem oskarżyciela, radny gminy - a taki mandat pełnił wtedy Wiesław Zajączkowski - jest funkcjonariuszem publicznym. Okoliczności były takie, że wszystko działo się w przerwach i bezpośrednio po zakończeniu obrad sesyjnych. Wiesław Zajączkowski uważa, że realizował wtedy swą polityczną linię ochrony dóbr kultury i środowiska na terenie gminy Gąsawa. Był zatem w trakcie pełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego.
Mimo zapowiedzi, w ostatni czwartek nie dowiedzieliśmy się, czy sąd przychyli się do zmiany kwalifikacji prawnej zarzutów i nie usłyszeliśmy wyroku. Sędzia postanowił wezwać po raz drugi do złożenia informacji kluczowego świadka, ówczesnego radnego Gąsawy, 74-letniego Ryszarda Szczęsnego (również zezwolił nam posługiwać się w relacji z procesu swymi pełnymi personaliami). Był on jedyną osobą, która widziała zdarzenia w szatni i toalecie Gminnego Ośrodka Kultury po sesji 18 października 2013 r. Świadek Ryszard Szczęsny ma złożyć kolejne zeznania przed sądem 15 stycznia przyszłego roku o 10:00.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1191 (50/2014)
Więcej na ten temat:
Radny wpychany do pisuaru
Zarzut oskarżonego: świadkowie się namawiają
Groził dyrektorowi muzeum
Uciąć jaja: jedno to powiedzieć, drugie - zrobić
Jeden blady, drugi czerwony i podniecony
Kluczowy świadek znów wezwany
Jacek S. skazany
Zamiast zawieszenia - grzywna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze