Reklama

Kolejny świadek przesłuchany

Gąsawa, Gębice, plebania, włamanie, przesłuchanie, świadek
     Kolejny świadek przesłuchany
     Stanisław T., proboszcz parafii w Nowym Mieście nad Wartą, na sali rozpraw spojrzał na oskarżonych o włamania na plebanie i stwierdził, że są bardzo młodzi.

      W marcu pisaliśmy o zatrzymaniu osób podejrzanych o włamania na plebanie w Gąsawie i Gębicach (gm. Mogilno).
     Sprawcy włamali się i skradli pieniądze również z plebanii w Nowym Mieście nad Wartą w powiecie średzkim. Podejrzani o włamania mieszkańcy Wrześni zostali zatrzymani 10 marca w miejscach swojego zamieszkania, dzięki wcześniej uzyskanym przez policję informacjom. Sprawcy wykorzystywali czas, kiedy księża odprawiali msze i po wcześniejszym wyważeniu okien wchodzili do wnętrza plebanii, następnie po splądrowaniu pomieszczeń dokonywali kradzieży pieniędzy. Łącznie skradli 51 tysięcy złotych, a z plebanii w Gębicach dodatkowo ponad 600 intencji mszalnych.
     Początkowo na ławie oskarżonych zasiedli Tomasz B., Krzysztof B., Damian J. i Klaudia K. Jednakże na rozprawie w listopadzie Tomasz B. i Krzysztof B. wnieśli o dobrowolne poddanie się karze. Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek i o ich losie zdecyduje w odrębnym postępowaniu. Obecnie postępowanie, o którym piszemy, dotyczy jedynie Damiana J. i Klaudii K., którzy nie przyznają się do winy.
     Na ostatniej rozprawie 11 grudnia zeznania składał ksiądz Stanisław T., proboszcz parafii Świętej Trójcy w Nowym Mieście nad Wartą. Świadek wyjaśnił, iż w marcu 2015 roku poszedł o 17:30 do kościoła na wieczorną mszą świętą. Do 18:00 siedział w konfesjonale, a następnie odprawił mszę. W kościele było kilka osób, dlatego msza nie trwała długo. O 18:30 kapłan był już na probostwie.
     - Wszedłem do kuchni i zauważyłem, że coś jest nie tak. Naprzeciwko kuchni mam biuro parafialne. Byłem świadom, że coś się stało. Miałem takie luźne pieniądze w szufladzie i tych pieniędzy nie było. Wiedziałem, że było włamanie. Zadzwoniłem na policję z prośbą o pomoc. Policja przysłała patrol. Policja zaczęła wszystko zabezpieczać. Jak się zaczęły oględziny z policją, to sprawdzano co zginęło. Wówczas okazało się, że środki, które miałem w kuchni, zginęły. Zginęły też środki z szuflady, które miałem w biurze parafialnym, i z portmonetki - zeznał proboszcz. Wychodząc z sali rozpraw spojrzał na oskarżonych i stwierdził, iż są bardzo młodzi.
     Rozprawa została odroczona do 20 stycznia.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1244 (50/2015)

Reklama

 

Inne teksty na ten temat:

Włamywacze z Gąsawy i Gębic na wolności

Dwóch okradało, troje nic nie wiedziało

Areszt wobec pozostałych podejrzanych

Ksiądz odprawiał mszę, złodziej buszował na plebanii

Ukradli ponad 600 intencji pogrzebowych i 30.000 zł

Reszta nic nie wiedziała

Oskarżeni nie przyznają się

Bracia B. skazani, pozostali czekają na wyrok

 

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości