Reklama

Konto do dyspozycji pogorzelców

Janowiec, gmina, pogorzelcy, pomoc, środki, konto
     Konto do dyspozycji pogorzelców
     Jedni radni mówią o związanych rękach i braku możliwości pomocy, inni wnioskują o udzielenie wsparcia chociażby w uregulowaniu kosztów ekspertyzy. Pewne jest to, że poszkodowani będą dysponowali zgromadzonymi na koncie środkami według własnego uznania.

Zbigniew Magda podkreślał, że gmina jako urząd ma związane ręce w chęci niesienia pomocy pogorzelcom - osobom fizycznym. Wnioskował natomiast, żeby na bieżąco informowano gminę o wszelkich ustaleniach, bo jest ona jednym z ośmiorga właścicieli w tym budynku. fot. Sylwia Wysocka

     MANKAMENTY I PROBLEMY
     Posiedzenie Komisji Gospodarki, Budżetu i Finansów Rady Miejskiej w Janowcu poświęcone zostało gospodarce mieszkaniowej gminy, gospodarowaniu mieszkaniami i lokalami. Przewodniczący komisji Zbigniew Magda wyjaśnił, że powodem zwołania komisji jest sytuacja związana z pożarem kamienicy przy ul. Gnieźnieńskiej, w której mieszkało pięć rodzin.
     - Interesują mnie pewne logistyczne, organizacyjne aspekty. To, co się zdarzyło, obnaża pewne mankamenty i problemy z tym związane - mówił Zbigniew Magda.
     Przewodniczący przypomniał, że w kamienicy jedno z mieszkań stanowi własność gminy i zarządzane było przez Zakład Usług Miejskich. Zbigniew Magda wyraził żal w stosunku do pokrzywdzonych w wyniku tragedii, przypominając zarazem, że utworzone zostało przez gminę konto dla pogorzelców.
     Pracownik ratusza Halina Jaszczuk, na wniosek przewodniczącego komisji przybliżyła obecny stan pogorzeliska podkreślając, że straty widoczne są naocznie, a co do szczegółów, to mieszkańcy postanowili zlecić szczegółową ekspertyzę stanu technicznego budynku dotyczącą obecnej jego sytuacji pod kątem ewentualnego wyremontowania i kosztów z tym związanych.
     - Budynek zabezpieczony jest prowizorycznie, mieszkania zgodnie z decyzją straży i opinią nadzoru budowlanego, nie nadają się do zamieszkania - wyjaśniała Halina Jaszczuk.
     POMOC GMINY
     Sekretarz gminy Danuta Rutkowska mówiła o działaniach, jakie Urząd podjął na rzecz pogorzelców, w tym wypłatę jednorazowych świadczeń, wystąpienie do Urzędu Wojewódzkiego i ministerstwa o pomoc finansową, uruchomienie konta, apele związane z prośbą o wpłatę środków oraz planowany koncert. Mówiła również o zaproponowanych lokalach zastępczych do czasu aż mieszkańcy nie znajdą sobie własnego lokum.
     - Były to głównie propozycje dla rodziny zamieszkującej w naszym mieszkaniu. Miała ta pani trzy propozycje, jednak żadnej z nich nie przyjęła. Natomiast lokator właściciela mieszkania przyjął ofertę lokalu tymczasowego w budynku przy ul. Ogrodowej po dokonaniu niezbędnych przygotowań lokalu do zamieszkania, wymalowaniu, naprawie pieców, sprawdzeniu instalacji elektrycznej - wyjaśniała Danuta Rutkowska.
     Halina Jaszczuk tłumaczyła, że prowizorycznie przygotowane zostanie mieszkanie w Świątkowie, bo tam jest doprowadzona woda, jest centralne ogrzewanie i kwestia przetrwania zimy. To mieszkanie w Świątkowie zostanie przygotowane z myślą o lokatorach zajmujących mieszkanie gminne, czyli Krystynie Wypich i jej pięcioosobowej rodzinie, gdyby zaszła potrzeba udostępnienia im lokalu zastępczego.
     W IMIENIU POGORZELCÓW
     W imieniu wszystkich poszkodowanych rodzin głos zabrał radny Marek Ryska, który w owej kamienicy posiadał również mieszkanie i mieszkał tam z rodziną. Poinformował on, iż zaświadczenie, które otrzymali z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej mówi o efektach pożaru z 9 lipca, gdzie spaleniu uległ dach budynku, pomieszczenia strychowe, dwa mieszkania na piętrze budynku wraz z wyposażeniem i zostały zalane mieszkania na parterze.
     - Odnośnie proponowanych przez gminę lokali, co mamy zarejestrowane, bo zabrałem kamerę, to mieszkanie w Świątkowie nadaje się tylko do generalnego remontu. Chcemy uciąć wszelkie dyskusje w tym temacie, bo nadaje się ono do zamieszkania, ale dopiero po gruntownym remoncie - tłumaczył Marek Ryska.
     Odnośnie ekspertyz przytoczył opinię rzeczoznawców, którzy byli na miejscu i stwierdzili, że około 80-85% budynku nadaje się do odbudowy. Ekspertyza, zgodnie z wolą mieszkańców, zostanie wykonana przez poważaną i cenioną firmę z Nakła.
     Radny mówił o pomocy udzielonej w formie zapomogi, planowanych akcjach, jak i koncercie Czystej Energii w Wągrowcu, zespole muzycznym, w którym gra, a także apelu, jaki wówczas będzie płynął w kwestii janowieckich pogorzelców. Mówił też o udostępnionym poście w Internecie na profilu społecznościowym wraz z filmem prezentującym skalę pożaru, który wyświetlano 27.000 razy.
     Radny zapewnił, że jego rodzina nie otrzymała propozycji lokalu zastępczego. Danuta Rutkowska potwierdziła, przypominając, że przekazał on informację, iż obecnie zamieszkuje u bliskich osób. - Nie dysponujemy takimi lokalami, które by zadowalały, przekazujemy na to nasze świetlice, sale, które wyglądają porządnie, ale jest to chwilowe zamieszkanie - mówiła sekretarz gminy.
     Radny przyznał, że wskazane świetlice to chwilowe rozwiązanie. To potwierdziły przedstawicielki janowieckiego ratusza, które mówiły, że po niezbędnym remoncie w Świątkowie czy nawet w Juncewie, to mieszkanie mogło stanowić lokal zastępczy na przekoczowanie. - Na wniosek burmistrza orientowaliśmy się też, jak wyglądają kwestie lokalowe w hoteliku przy ul. Bielawskiej, jednak tam są małe pomieszczenia, wspólna kuchnia, łazienka. Już chyba lepszym rozwiązaniem byłyby świetlice, bo tam jest przestrzeń - mówiła Halina Jaszczuk.

Marek Ryska jako jeden z poszkodowanych podkreślał, że fakt założenia konta dla pogorzelców przez gminę nie daje uprawnień do decydowania o przeznaczeniu zgromadzonych na nim środków wpłacanych przez darczyńców fot. Sylwia Wysocka

     CZEKAJĄ NA EKSPERTYZĘ
     Zbigniew Magda pytał występującego w roli przedstawiciela pogorzelców Marka Ryskę, jakie dalsze kroki chcą poczynić, na co dostał zapewnienie, że nie ma na razie decyzji, gdyż właściciele mieszkań w tym budynku czekają na wyniki ekspertyzy stanu technicznego budynku i wyceny.
     Przewodniczący Magda przypomniał, że o braku lokali zastępczych na terenie gminy rozważania prowadzone są od dawna i tych lokali nie ma zwłaszcza w dobrym stanie. Pytał zarazem, czy właściciele mieszkań posiadali polisy ubezpieczeniowe swoich mieszkań i jak się okazało ubezpieczone były mieszkania na piętrze i gminne na parterze. Pytał też, czy ubezpieczeni występowali do ubezpieczalni oraz o zakres wymaganych dokumentów przez przedstawiciela firmy ubezpieczeniowej.
     Pytano też, czy znane są już przyczyny pożaru, w związku z wcześniejszą informacją medialną o zwarciu instalacji elektrycznej. Na co padła odpowiedź, że przyczyna zwarcia jak zawsze podana została jako pierwsza i przykładowa, natomiast oficjalnego zakończenia dochodzenia w tej sprawie jeszcze nie ma.
     Wiceburmistrz Janowca Jadwiga Chojnowska zapewniła, że po rozmowach z wojewodą i departamentem polityki społecznej, mimo informacji o nawale wniosków w związku z huraganami, jakie przeszły na terenie województwa, kwestie wypłat wsparcia dla poszkodowanych stanowią znaczną pulę. Ostatecznie jednak siły wojewody skierowane zostały na uzupełnienie wniosków o oszacowanie wielkości strat.
     Marek Ryska tłumaczył, że wspólnota w tym budynku nie była formalnie utworzona, ale większość mieszkańców współpracowała, efektem czego była wymiana dachu od strony ulicy i połowy dachu od strony podwórza. Fakt, że nie mogli dojść do porozumienia z jednym z właścicieli sprawiła, że połowa dachu od strony podwórza została stara. - Naciskaliśmy, próbowaliśmy, jednak do porozumienia nie doszło, wyremontowane zostały natomiast kominy i tu z udziałem owego właściciela mieszkania - tłumaczył Marek Ryska. W tym roku wyremontowany miał zostać szczyt.
     SAMI ZDECYDUJĄ O WYDANIU ŚRODKÓW
     Z sali padło pytanie, czy radni jako zwarta grupa przedstawicieli zamierzają pomóc pogorzelcom. Zbigniew Magda powtórzył, że pomoc instytucjonalna jest tu ograniczona, gdyż gmina nie ma takich możliwości, za to założone zostało przez burmistrza w porozumieniu z radnymi konto zbiórki środków na odbudowę.
     Halina Jaszczuk podkreślała, że są to środki na rzecz pogorzelców, a dobrym rozwiązaniem byłoby przykrycie dachu przed zimą i zebranie z tej zbiórki wystarczającej na to kwoty. Dodała, że są to środki dla pogorzelców, bez klauzuli, że na odbudowę. Danuta Rutkowska, odpowiadając na kolejne pytanie radnego Magdy, wyjaśniała, że konto nie jest utworzone dla wspólnoty, czy na odbudowę, tylko dla pogorzelców i to oni sami będą nim i tymi środkami zarządzali.
     Marek Ryska przyznał, że wdzięczni są za założenie konta, ale równie dobrze mogli dokonać tego sami, bo nie jest to żadnym dla nich problemem. - Kwestia jest taka, że skoro darczyńcy, firmy, ludzie dobrej woli wpłacają dla nas środki na to konto, to nie wyobrażam sobie, żeby ktoś nam dyktował, na co mamy te środki przeznaczyć. My nie podejmiemy żadnej decyzji do czasu aż nie dostaniemy ekspertyzy. Jako radny będę dążył do tego, żeby gmina zrobiła wszystko co w jej mocy. Nie może być tak, że będziemy odpychać, że nie było wspólnoty. Stało się tak, że pięć rodzin nie ma dachu nad głową i mam nadzieję, że gmina zrobi wszystko, co tylko może zrobić. Wiem, że będą koncerty, sam będę się udzielał. Paradoks jest taki, że nasz zespół grał dla wielu poszkodowanych, udzielał się w wielu akcjach i zbiórkach charytatywnych, ale nie sądziłem, że będę musiał grać dla siebie - wyjaśniał Marek Ryska.
     OLBRZYMIE KOSZTY
     Zbigniew Magda przyznał, że największe szanse pokłada w koncertach i akcjach charytatywnych, jednak to zdarzenie uwidacznia też konieczność pewnych zmian, co do wszystkich nieruchomości, w których gmina ma swój udział. Apelował przy tym, by właściciele pozostałych mieszkań, czy też wytypowany przez nich Marek Ryska, informowali o wszystkich poczynaniach czy zaistniałych sytuacjach gminę jako właściciela jednego mieszkania. Otrzymał zapewnienie, zarówno ze strony Marka Ryski, jak i Haliny Jaszczuk, że są oni w stałym kontakcie i gmina posiada wszelkie informacje.
     Radny Marek Kusz wyszedł z propozycją, by z budżetu gminy wyasygnować środki na pokrycie kosztów ekspertyzy. - To nie jest duży koszt dla budżetu, a pomoc w takiej sytuacji  - mówił Marek Kusz, którego stanowisko poparła radna Teresa Rusiewicz.
     Halina Jaszczuk podkreśliła, że bez względu na to, jaka zapadnie decyzja: czy będzie odbudowa, czy rozbiórka, to koszty tego przedsięwzięcia będą olbrzymie.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1276 (30/2016)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości