Reklama

Kontrole w Cerekwicy wciąż trwają

Inspektorzy nadzoru budowlanego, kontrole, Cerekwica, osiedle
     Kontrole w Cerekwicy wciąż trwają
     Inspektorzy nadzoru budowlanego cały czas lustrują mieszkania na osiedlu w Cerekwicy, które kiedyś były ogrzewane ze zbiorczej kotłowni. Po jej zamknięciu mieszkańcy wprowadzili w swych lokalach indywidualne rozwiązania grzewcze i uczynili to bez uzgodnień lub pozwoleń wynikających z prawa budowlanego. Stąd trwające od jesieni kontrole inspektorów.

     Jesienią ub.r. na naszych łamach informowaliśmy wielokrotnie o perypetiach mieszkańców osiedla popegeerowskiego w Cerekwicy dotyczących ogrzewania mieszkań. Wspólnoty mieszkaniowe w blokach wypowiedziały umowy na ogrzewanie z kotłowni zbiorczej przez firmę Vapo, a nie miały jeszcze przygotowanej alternatywy na sezon grzewczy 2012/2013. W rezultacie podjęte zostały budowy indywidualnych kotłowni dla 5 bloków. Na te inwestycje wspólnoty wzięły kredyt bankowy. Firma Pobud z Bydgoszczy rozpoczęła budowę tych kotłowni, ale wkrótce okazało się, że zarządca wspólnot Krzysztof Jóźwiak nie wystąpił odpowiednio wcześnie do starosty żnińskiego o pozwolenie na budowę. Zgłoszenie o tym wpłynęło do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy. Instytucja ta poleciła zająć się sprawą powiatowemu inspektorowi budowlanemu w Żninie Zbigniewowi Napierale. Inwestycje zostały początkowo wstrzymane, ale na dworze było coraz zimniej i mieszkańcy Cerekwicy marzli w mieszkaniach, bo nie mieli możliwości ich ogrzania poza alternatywą w postaci grzejników elektrycznych. Takie ogrzewanie jest sporo droższe, aniżeli poprzez kotłownie na ekogroszek, jakie miały być wybudowane. Dlatego w trybie przyśpieszonym dopełniono formalności i powiatowy inspektor wydał decyzję zezwalającą na wznowienie robót budowlanych w związku z tymi kotłowniami.
     Przy okazji całego zamieszania wyszło na jaw, że w innych blokach w Cerekwicy, w pojedynczych mieszkaniach, zostały przez mieszkańców wprowadzone indywidualne rozwiązania grzewcze. Dlatego od jesieni przez pracowników Powiatowego Nadzoru Budowlanego kontrolowane są wszystkie instalacje indywidualne w blokach i w domkach. Jeśli instalacje te wykonane zostały bez pozwoleń czy też bez zgłoszenia w starostwie, to również w tych przypadkach inspektorzy nadzoru nakazują doprowadzenie do stanu zgodnego z przepisami. Jednak inspektorzy - jak zapewnia Zbigniew Napierała - starają się unikać stosowania zakazów użytkowania już istniejących instalacji, bo mają na uwadze, że jest okres grzewczy.
     - Naszym zadaniem jest skontrolować każde mieszkanie, które wcześniej było objęte zasilaniem w ciepło z kotłowni zbiorczej. Sprawdzamy, jakie są rozwiązania grzewcze w tych mieszkaniach obecnie, po zamknięciu zbiorczej kotłowni. Kontrole polegają na sprawdzeniu robót dotyczących nowego ogrzewania i nakazaniu doprowadzenia już wykonanych lub wykonywanych robót do stanu zgodnego z przepisami. Jeśli nowe rozwiązania grzewcze są w zgodzie z przepisami, to je legalizujemy. A jeśli nie i potrzebne są poprawki lub uzupełnienia formalne, to nakazujemy je przeprowadzić. W praktyce wygląda to tak, że w niektórych przypadkach np. nakazywaliśmy założenie czujników tlenku węgla na przewodzie, a w niektórych kotłowniach brakowało gaśnicy proszkowej - poinformował Zbigniew Napierała.
     Kontrole te trwają od jesieni i jest ich do przeprowadzenia kilkadziesiąt. Zbigniew Napierała szacuje, że do końca wiosny z pewnością wszystkie zaplanowane lustracje zostaną w Cerekwicy zakończone. Być może stanie się to jeszcze szybciej.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1101 (12/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości