Reklama

Kosztowna i trudna walka z nowotworem

Tomasz Lewandowski czuje się opuszczony przez Opiekę Społeczną. Przyznaje, że gdyby nie rodzina, to nie miałby jak żyć. W tej chwili może liczyć na szwagra Romana Wilińskiego. To u niego w tej chwili mieszka.

      fot. Magdalena Kruszka

Opieka, Tomasz Lewandowski, nowotwór, M-GOPS, Roman Wiliński
     Kosztowna i trudna walka z nowotworem
     - Zostałem potraktowany jakbym był wyrzutkiem - mówi Tomasz Lewandowski korzystający do tej pory z pomocy łabiszyńskiej pomocy społecznej. - Pracownicy społeczni takich słów nie wypowiadają, jesteśmy po to, żeby wspierać - twierdzi kierownik Beata Januszkiewicz.

     Tomasz Lewandowski był mieszkańcem Załachowa. Choruje na nowotwór. Przyznaje, że od urodzenia cierpiał na naczyniaka, jednak nie powodowało to w jego życiu jakichś znacznych komplikacji. Problemy zaczęły się, kiedy zdiagnozowano chorobę nowotworową. Okazało się, że rak jest złośliwy. Zaatakował trzon języka, policzek, w końcu także węzły chłonne. Tomasz Lewandowski ma drugą grupę inwalidzką, cały czas się leczy, a to kosztuje.
     - Miesięcznie za leki płacę minimum 200-250 zł - mówi Tomasz Lewandowski. - Muszę brać leki, bo jak przerwę leczenie, przestanę zażywać leki, to już jest po mnie, jest koniec. Bez leków choroba będzie postępować.
     Do tej pory Tomasz Lewandowski mieszkał w Załachowie, od trzech tygodni nie jest tam już zameldowany. Obecnie przebywa w Barcinie u szwagra i siostrzeńców. To siostrzeniec zadeklarował, że da mu tymczasowy meldunek w mieszkaniu w Barcinie. Szwagier pomaga, wspiera. Przez cały czas chory odbierał z łabiszyńskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zasiłek stały. W ostatnich miesiącach wynosił on ponad 500 zł. Wcześniej większa część tego zasiłku szła na spłatę alimentów, gdyż Tomasz Lewandowski jest rozwodnikiem.
     - Dostawałem z tego niewiele ponad 100 zł miesięcznie, a potem okazało się, że tych alimentów nie musiałbym płacić, ale tamtych pieniędzy nikt już mi nie zwróci - skarży się Tomasz Lewandowski.
     Beata Januszkiewicz, kierownik M-GOPS w Łabiszynie wyjaśnia, że zmieniły się przepisy, więc zmieniły się zasady obejmowania egzekucją komorniczą zasiłku. Do 19 kwietnia 2010 roku zasiłki stałe podlegały egzekucjom komorniczym, natomiast po tym terminie nie można już potrącać z zasiłków stałych na egzekucje komornicze, na przykład na alimenty.
     - Kilka takich przypadków tutaj mieliśmy - mówi Beata Januszkiewicz. - Co ciekawe, komornicy do tej pory wysyłają nam pisma o zajęcie zasiłku, ale teraz już prawo na to nie pozwala, dlatego po zmianie przepisów pan Lewandowski otrzymywał już pełną kwotę swojego zasiłku.
     Ale Tomasz Lewandowski ma pretensje nie tylko o potrącanie zasiłku stałego na alimenty, lecz głównie o to, jak został potraktowany przez pracownice Opieki Społecznej.
     - Potraktowano mnie, jakbym był intruzem, wyrzutkiem, odpadem społeczeństwa - skarżył się Tomasz Lewandowski. - Cały czas musiałem się prosić o pieniądze. Czasem zwrócili mi za leki, dostałem też na podróż do Katowic do szpitala onkologicznego. Na końcu powiedzieli mi, że to dla nich ulga, że się przeprowadzam, że skończą się dla nich problemy. To tak się chorego człowieka traktuje? Zamiast mnie wesprzeć na duchu, to tak mnie potraktowali.
     Beata Januszkiewicz nie daje wiary, że ktokolwiek mógłby do jakiegokolwiek podopiecznego skierować takie słowa: - Pracownicy społeczni takich słów nie wypowiadają, jesteśmy po to, żeby wspierać - stwierdziła kierownik M-GOPS w Łabiszynie i dodała, że rozmawiała ze swoimi pracownicami i żadna nie potwierdza, że jakiś incydent z udziałem pana Lewandowskiego się wydarzył. Sama przyznaje, że miała z nim do czynienia niejednokrotnie i zapamiętała go jako bardzo grzecznego, spokojnego pana. Nigdy nie stwarzał problemów. Ostatnio z niewiadomych jej przyczyn powiedział, że czuje się skrzywdzony i że sprawę nagłośni. Beata Januszkiewicz podkreśla, że M-GOPS udzielał mu pomocy zawsze, kiedy to było możliwe. Wylicza, że miesięcznie otrzymywał on nawet 100-200 zł zasiłku celowego, nie licząc zasiłku stałego.
     - Na tyle, na ile mogliśmy, to pomagaliśmy - mówi Beata Januszkiewicz. - Zanim pan Lewandowski zachorował, to nie przychodził do nas często, dopiero potem, kiedy pojawiły się koszty leczenia, to konieczna okazała się nasza pomoc. Przyznawaliśmy mu zasiłki celowe, nawet wniosku nie musiał pisać. Nikt nie dyskutował z tym, że pieniądze są mu potrzebne. Wiadomo, że te pieniądze nie były wystarczające, ale działaliśmy w ramach naszych finansowych możliwości.
     Faktycznie nie było podstaw, żeby Tomaszowi Lewandowskiemu pomocy odmawiać. Z alkoholem nie ma on żadnego problemu. Od wielu miesięcy nie pije w ogóle ze względu na chorobę i na leki, które regularnie bierze. Jego jedyną słabością są papierosy. Kiedy przebywa w szpitalu, pali nie więcej niż trzy dziennie, jednak, kiedy jest w domu i się denerwuje, to pali znacznie więcej.
     Obecnie Tomasz Lewandowski jest po leczeniu promieniami jonizującymi i po chemii. Trzy razy miał już robione badanie tomograficzne, czeka na kolejne. W tej chwili czuje się podleczony. Narośle przy szyi, które jeszcze jakiś czas temu były widoczne i uciążliwe, wchłonęły się. Bardzo chwali sobie opiekę medyczną, pod którą się znajduje. Kiedy tylko siostrzeniec go zamelduje w mieszkaniu w Barcinie, uda się do tamtejszego Ośrodka Opieki Społecznej po wsparcie finansowe. Najbardziej wdzięczny jest rodzinie.
     - Gdyby nie rodzina, to w ogóle nie miałbym racji bytu - mówi Tomasz Lewandowski. - Szwagier to jest świetny gość. Mogę na niego liczyć.
     - Trzeba było człowiekowi pomóc w trudnej sytuacji - przyznał szwagier Roman Wiliński.
     - Jakby mi siostry nie pomagały, to nie miałbym racji bytu, najbardziej jednak dziękuję szwagrowi, że pod dach mnie przyjął - powiedział Tomasz Lewandowski.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1103 (14/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości