Reklama

Króla Kraka nie było - Gazeta Biskupińska nr 9/2017

Nazwę Krakowa ludową etymologią wywodzi się od króla Kraka. Opowieść profesora Stanisława Rosponda zawarta w jego słowniku etymologicznym z 1984 roku jest też mocno bałamutna. Przedstawiam poniżej hipotezę onomastyczną opierającą swój fundament na występujących na terenie Europy nazwach z rdzeniem "Krk". Wniosek - Krak Krakowa nie założył. Jeśli był jakiś Krak - to inny, wymyślony przez twórców legend o początkach Polski. Polemiki mile widziane!

W ramach przygotowań do wędrówki po rumuńskich Karpatach często obcowałem w ostatnim roku z mapami i zwróciły moją uwagę powtarzające się nazwy ze słowem Cracu. Cracu Vacarii, Cracanel, Cracu Muntelui. "Craci" to we współczesnym języku rumuńskim "rozkraczać się", "cracana" - to widły (rdzeń ten pobrzmiewa w nazwie rozwidlonego na cztery grzbiety masywu Kreczeli). Słowa "Cracu" w mym słowniku rumuńskim nie ma, ale na mapach (co potwierdziły wizyty w terenie) ten rzeczownik - występujący często w terenie krasowym południowej Rumunii (góry Godjanu i Mehedyńce) - oznacza wąwóz, pęknięcie skalne, jar krasowy.

Gdy trafiałem na kolejne "Cracu", za każdym razem natrętnie pojawiał mi się w głowie raz Kraków, raz kraking, raz crack i w końcu nastąpiło to, co nastąpić musiało. Pękły mi w głowie szlabany rozdzielające różne języki i wszystko ułożyło się jak pasjans. Crack - po angielsku pęknięcie, rozpadlina. Kraking - rozrywanie długich łańcuchów węglowodorowych na krótsze, tworzące benzynę. A Kraków? Wąwóz. Wąwóz w Krakowie? Oczywiście. Na Wawelu. Na Wawelu, który swą nazwę - co wiadomo od Aleksandra Brucknera - zawdzięcza wąwozowi przecież (Słownik starożytności słowiańskich, red. G. Labuda, Z. Stieber, t. 6, Wrocław - Warszawa - Kraków - Gdańsk 1977, s. 341, 342). Jakiemu wąwozowi? - spytacie zapewne, gdyż nikt z nas go na Wawelu przecież nie widział. Otóż zamek wyższy, wschodni, był jeszcze w XI wieku oddzielony od zamku niższego (na zachodniej części wzgórza) wąwozem właśnie. Wąwozem, zasypanym później w czasie powiększania zamku. Była to na tyle charakterystyczna cecha tego wzgórza, że dała mu nazwę.

Reklama

Nazwę słowiańską. A Kraku? Cracu? To ta sama nazwa, tylko w innym języku! Pochodząca z wcześniejszych czasów, gdy Dakowie sięgali północnych stoków Karpat (patrz Atlas historyczny świata, PPWK Warszawa - Wrocław 1986, str. 4, mapka: Ludy okresu rzymskiego I - III w. n.e.). Stary, praindoeuropejski rdzeń oznaczający pęknięcie przywarł moim zdaniem do wzgórza nad Wisłą już w tamtych czasach. Później nastąpiło zróżnicowanie semantyczne - Wawel oznaczał  wzgórze, Kraków - szerszy obszar. Ale nazwa oznacza to samo. Kraku - dacka i Wawel - słowiańska. 

Jak napisałem wczoraj - każda nazwa coś oznacza. Jeśli topografia wyjaśnia toponim - dalej szukać nie trzeba.

Reklama

Dominik Księski

Gazeta Biskupińska nr 9/2017, strona 12

 

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/11/2025 12:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości