Trzymam w ręku książkę Zdzisława Skroka "Czy Wikingowie stworzyli Polskę" (Iskry, Warszawa 2013). Autor stawia tezę, że po okresie, gdy Waregowie zakładali na naszych ziemiach izolowane emporia, wpadli na pomysł zawładnięcia innymi osadami - starymi i istniejącymi od dawna grodami Słowian, brali za żony Słowianki i przyjęli politykę: "jesteśmy już swoi, a nie obcy". Oczywiście wszyscy wiedzieli, że są obcy, nie chodziło o stan faktyczny, lecz o politykę.
Czytam: "Naszym zdaniem założycielem piastowskiej dynastii był dziadek Mieszka I, którego imienia nie znamy, [...] z wareskiego rodu Askolda i Dira".
Rozumuję: jeśli ta teza jest prawdziwa - to Mieszko mógł mieć matkę Słowiankę, a imię - podkreślające zmieszaną krew. Wytłumaczenie imienia Mieszko odnoszące się do mieszańca? Nigdzie o tym nie czytałem... Ale może?
Mógł też mieć dwa imiona - polskie i skandynawskie. Mógł? Miał przecież! Dobrze je znamy. To drugie imię, pod którym występował publicznie, to Dagome. Każde imię coś znaczy. Nie ma innej możliwości. Na "Dagome" internetowe tłumaczki nie reagują. Ale po ustawieniu na stronie translate.google.pl języka duńskiego i wpisaniu "Dago" - w prawej rubryczce ustawionej na język polski pojawia się słowo "mieszaniec" - każdego z czytelników zachęcam do sprawdzenia.
Czyli imiona Mieszko i Dago - to w istocie jedno imię, tylko w dwóch językach, imię podkreślające nową politykę tej gałęzi Waregów, którzy stali się Piastami. To moja hipoteza, dotycząca imienia Mieszka. Myślę, że warta weryfikacji.
A jutro napiszę o Krakowie. Drżyjcie mury!
Dominik Księski, Gazeta Biskupińska nr 8/2017


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze