Szkoła Podstawowa, Laski Wielkie, komisja konkursowa, Magdalena Śniadecka, dyrektor
Kto jak głosował, nie wiadomo
W komisji konkursowej na dyrektora Szkoły Podstawowej w Laskach Wielkich zasiadała osoba powiązana koneksjami rodzinnymi z Magdaleną Śniadecką, która konkurs wygrała.
Tydzień temu informowaliśmy o rozstrzygnięciu konkursu na dyrektora Szkoły Podstawowej w Laskach Wielkich. Przypomnijmy, iż konkurs wygrała Magdalena Śniadecka, nauczycielka w SP w Laskach Wielkich i kontrkandydatka obecnie urzędującej dyrektor szkoły Bianki Urbanowskiej. Po publikacji artykułu otrzymaliśmy informację, że Magdalena Śniadecka jest kuzynką dyrektor Zespołu Szkół Niepublicznych w Gąsawie Grażyny Mielcarzewicz, a w komisji konkursowej zasiadał Jacek Mielcarzewicz, mąż dyrektor ZSN. Z informacji, jakie do nas dotarły, wynika również, że Bianka Urbanowska zwracała uwagę na fakt, że Paweł Brzykcy, były dyrektor SP w Laskach Wielkich, obecnie radny Rady Gminy w Gąsawie i dyrektor Zespołu Szkół w Dąbrowie, podkrada dzieci z obwodu szkoły w Laskach do Dąbrowy. Paweł Brzykcy również zasiadał w komisji konkursowej.
Dyrektor Bianka Urbanowska nie chciała się wypowiadać na temat kulisów przeprowadzonego konkursu.
O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy Ewę Jarocką, kierownik referatu oświaty, sportu i turystyki Urzędu Gminy w Gąsawie i zarazem przewodniczącą komisji konkursowej. Pani kierownik wyjaśniła, iż Jacek Mielcarzewicz reprezentował w komisji Związek Nauczycielstwa Polskiego i nic jej nie wiadomo o jego rodzinnych powiązaniach z kandydatką.
- Każda z kandydatek reprezentowała inny związek, dlatego w komisji zasiadali przedstawiciele ZNP i „Solidarności” - mówi Ewa Jarocka. I dodaje: - Głosowanie podczas konkursu jest tajne. Nie mogę powiedzieć, kto jak głosował. Obrady komisji konkursowej są objęte klauzulą tajności. Nie ujawnia się również wyniku głosowania. Co kandydaci mówili w prezentacjach, też zostaje tylko dla członków komisji. Konkurs był przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Jacek Mielcarzewicz zapytany przez nas, dlaczego zasiadał w komisji konkursowej wiedząc, iż o stanowisko dyrektora szkoły w Laskach Wielkich ubiega się kuzynka jego żony odpowiedział, że do 4 lipca przebywa na zwolnieniu lekarskim i do tego czasu nie udziela się zawodowo, politycznie i prasowo. - Do 4 lipca z uwagi na stan zdrowotny żadnych informacji nie udzielę - zaznaczył radny.
Z Pawłem Brzykcym, pomimo prób nawiązania rozmów telefonicznych, nie udało nam się porozmawiać.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1217 (23/2015)
Inne teksty na ten temat:
Nowa dyrektor
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze