Dyrektor muzeum Michał Woźniak prezentuje projekt jednej z siedmiu tablic, które zostaną rozstawione na ulicach Żnina
fot. Karol Gapiński
Żnin, Muzeum Ziemi Pałuckiej, atrakcja, tablice szklane
Ledowa lewitacja po średniowiecznym Żninie
Muzeum Ziemi Pałuckiej we współpracy z ratuszem w Żninie latem zaprezentuje nową atrakcję, która będzie miała charakter stały. Powstanie siedem tablic szklanych z wygrawerowanymi przedstawieniami i opisem budowli, które w mieście istniały w średniowieczu. Tablice zostaną zainstalowane na ulicach i będą podświetlone ledowym światłem.
Dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie Michał Woźniak nawiązał kontakt z dziennikarką i ilustratorką z Włocławka Jolantą Młodecką. - Zleciłem jej nietypowe zadanie. W trakcie jego realizacji musiała zdać się na siłę swej wyobraźni, ale zachowując przy tym realia architektury XIV i XV w. Chodziło o to, ażeby zrobić wizerunki obiektów, o których wiemy, że w Żninie były w średniowieczu, ale nie mamy ich odwzorowań oraz szczegółowych opisów w źródłach historycznych. Niemniej jakieś opisy w tych źródłach są. Ponadto zachowując konwencję stylistyczną tamtej epoki możemy pokusić się o przedstawienie tych budowli na rysunkach. I to właśnie było zadaniem Jolanty Młodeckiej - opowiada Michał Woźniak.
PAŁAC ARCYBISKUPI
Pierwszą z budowli, których we współczesnym Żninie już nie ma, jest dwór arcybiskupi. Wiadomo, że stał na placu Zamkowym. Miał murowane, przepastne piwnice, a reszta konstrukcji była drewniana. Opis można znaleźć w Historii Powiatu Żnińskiego wydanej nakładem Wiesława Tuchołki w latach dwudziestych ubiegłego stulecia. Jej autorzy korzystali ze źródeł ówczesnego archiwum kościelnego. Tablica z rysunkiem arcybiskupiego pałacu oraz jego opisem w języku polskim i angielskim za kilka tygodni stanie na placu Zamkowym.
KLASZTOR
Przy kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski stanie tablica przedstawiająca klasztor dominikański, który istniał w miejscu dzisiejszego kościoła neogotyckiego. Wiadomo, że po złupieniu i spaleniu Żnina w 1331 r. przez Krzyżaków, za zgodą arcybiskupa osiedlili się tutaj dominikanie. Było to w 1338 r. Wówczas ośrodek miejski został przeniesiony z ostrowa (okolice dzisiejszego kościoła św. Floriana) nas drugi brzeg Gąsawki. Dominikanie postawili na dzisiejszej ul. Śniadeckich kościół św. Jana Chrzciciela, a obok niego budynki infrastruktury klasztornej: szkołę, browar, spichrze oraz zagospodarowali ogrody sięgające brzegów Gąsawki. Jolanta Młodecka przygotowując rysunek nieistniejącego dzisiaj w Żninie klasztoru miała o tyle ułatwione zadanie, że ośrodki dominikanów budowane były w średniowieczu według podobnego wzorca i układu architektonicznego. Dlatego można było się wzorować na istniejących do dzisiaj innych obiektach dominikańskich w Polsce. Dodajmy, że po pierwszym rozbiorze Polski Prusacy zainicjowali sekularyzację majątków klasztornych i dlatego w 1774 r. dominikanie ze Żnina zniknęli, a ich dobra podzielono między dwie gminy wyznaniowe w Żninie: parafię katolicką i zbór ewangelicki. Szczątki z cmentarza klasztornego przeniesiono na cmentarz parafialny. Budynek klasztoru wcześniej bardzo podupadł, stąd doszło z czasem do jego rozbiórki. W 1909 r. w miejscu dawnego kościoła klasztornego stanął nowy kościół w istniejącej do dzisiaj bryle architektonicznej w stylu neogotyku. I właśnie w sąsiedztwie tego kościoła umieszczona zostanie tablica z rysunkiem i opisem dawnego klasztoru.
BRAMY ŚREDNIOWIECZNEGO ŻNINA
Kolejne trzy tablice staną w miejscach, gdzie w średniowieczu były nieistniejące dzisiaj bramy miejskie. W tym przypadku ilustratorka skorzystała z wizualizacji w postaci makiet stworzonych wcześniej przez uczniów Zespołu Niepublicznych Szkół Trójka w Żninie w ramach projektu W średniowiecznym Żninie. Makiety tych bram można teraz oglądać na muzealnej ekspozycji w Baszcie.
Tablica z rysunkiem i opisem Bramy Toruńskiej stanie przy rogu ul. 700-lecia i Parkowej. Tamtędy wyjeżdżało się ze średniowiecznego Żnina w kierunku Torunia. Z kolei w kierunku Poznania droga nie prowadziła tak jak teraz, czyli w miejscu obecnej drogi krajowej nr 5. Szlak poznański wiódł w kierunku wągrowieckim, dlatego Brama Poznańska stała u wylotu dzisiejszej ul. Kościuszki. Tam też zostanie umieszczona następna z tablic przedstawiająca właśnie Bramę Poznańską. Wreszcie tablica przedstawiająca Bramę Wodną stanie w okolicy budynku dzisiejszego Liceum Ogólnokształcącego.
BASZTA I NIEISTNIEJĄCY KOŚCIÓŁ
Kolejną wizualizacją będzie Baszta. Michał Woźniak zdecydował się zlecić przygotowanie i tego rysunku, ponieważ w średniowieczu budowla ta wyglądała nieco inaczej, niż obecnie. - Na pewno Baszta miała 5 pięter, a nie 4, jak obecnie. Ostatnia kondygnacja była zakończona blankowym murem, co miało charakter obronny. Do Baszty przylegał drewniany budynek, w którym pracowali urzędnicy miejscy. Ten budynek musiał być piętrowy i postawiony od strony dzisiejszej siedziby policji. Świadczy o tym fakt, że właśnie od tej strony w Baszcie nie ma okien, czyli do jej ściany przylegać musiał inny budynek. Zresztą, jeśli dobrze się dzisiaj przypatrzyć, to nadal widać ślady tego przylegania w wyglądzie ściany od tej strony - mówi dyrektor muzeum.
Siódmym i ostatnim obiektem, który zostanie przedstawiony na tablicy, jest kościół Najświętszej Maryi Panny, którego pozostałości można znaleźć w obecnej bryle kościoła św. Floriana. Są to kamienne ciosy widoczne u podstawy budowli.
LEWITOWANIE W ŚREDNIOWIECZU
Każda z 7 tablic zostanie przygotowana na tafli szkła o grubości 1 cm i powierzchni 80 x 150 cm. Na nich wygrawerowane zostaną przygotowane przez Jolantę Młodecką rysunki oraz opisy. - Dookoła każda z tych tablic będzie obleczona taśmą ledową, co po zmroku spowoduje niepowtarzalny efekt podświetlenia. Będzie to wyglądało tak, jakby te budowle i ich opisy unosiły się w powietrzu. Te opisy będą w języku polskim i angielskim. Nie będą one bardzo szczegółowe. To będzie tylko zarys tematu dotyczącego danej budowli. Jednak dodatkowo na każdej tablicy będzie znaczek kodu QR. To sprawi, że turysta korzystając ze swojego telefonu komórkowego, smartfona czy innego urządzenia elektronicznego z dostępem do Internetu, będzie mógł przyłożyć takie urządzenie do znaczka kodu i wejść w ten sposób na stronę z szerszym opisem dawnego Żnina - mówi Michał Woźniak.
Cały projekt nosi nazwę Spacer po średniowiecznym Żninie. Dyrektor muzeum pragnie, ażeby projektowi towarzyszyło wydanie krótkiego przewodnika po najstarszej historii miasta. Ponadto przedsięwzięciu ma też towarzyszyć zawieszenie na narożnikach historycznych ulic tablic z ich nazwami obowiązującymi w wiekach średnich. Będą to tabliczki wiszące tuż pod tabliczkami z nazwami obowiązującymi współcześnie. I tak przy wlocie na ul. Śniadeckich zawiśnie stylizowana tabliczka z nazwa ul. Wielka, a dalej będą to ulice: Kościuszki - Dworska, Rychlewskiego - Mnisia, Pocztowa - Sukiennicza/Szewska, Średnia - Ciasna. Dyrektor muzeum uspokaja jednocześnie mieszkańców - nie muszą się oni obawiać zmiany swoich adresów, jeśli mieszkają przy tych ulicach. Wywieszenie tablic z dawnymi nazwami będzie miało charakter symboliczny i wprowadzający w klimat średniowiecznego spaceru, który Żnin chce zafundować swoim gościom.
WĄSKOTORÓWKA Z MIASTA - TURYSTA NA ULICACH
- Chodzi nam o to, żeby turyści u nas zostali na nieco dłużej niż teraz. Obecnie wizyta turysty w Żninie sprowadza się do podjechania na dworzec kolejki wąskotorowej i odjazdu kolejką w kierunku Biskupina. Czyli tak naprawdę w Żninie turysta nie zostaje i nie ma okazji dostrzeżenia jego walorów. Dlatego dalej zamierzamy drążyć pomysł, który nie jest nowy. Mocno zabiegał o jego realizację choćby śp. Andrzej Rosiak. Chodzi mianowicie o wznowienie ruchu miejskiego kolejki, czyli na wysokości budynków licealnych. Gdyby to stało się faktem, to turyści przyjeżdżaliby do centrum miasta, by wsiąść do kolejki jadącej do Biskupina. Zostawiając samochód czy autokar na parkingu przy stacji „Orlen” zapewne skusiliby się niektórzy z tych turystów na przynajmniej godzinny spacer po Żninie, nim odjadą wąskotorówką w poszukiwaniu kolejnych pałuckich atrakcji. Według mnie taka perspektywa dla ruchu turystycznego byłaby bardzo korzystna. Oczywiście wymaga pewnych nakładów, przede wszystkim wzmocnienia mostku - przepustu nad Gąsawką, no i wybudowania mijanki do zmiany kierunku jazdy pociągu. Będziemy starali się przekonać do tej koncepcji udziałowców kolejki - zapewnia Michał Woźniak.
SPACER NA URODZINY
Projekt ledowych tablic i pomysł spaceru po średniowiecznym Żninie wziął się z obserwacji Wyspy Młyńskiej w Bydgoszczy. Tam niedawno zainaugurowano podobną atrakcje w postaci ledowych tablic i robi ona duże wrażenie na turystach i spacerowiczach. Dyrektor Muzeum Ziemi Pałuckiej liczy, że tak samo będzie w Żninie. Koszty całego projektu poniesie gmina Żnin, ale nie powinny one być wysokie - tak uważa Michał Woźniak - dzięki zaangażowaniu do wykonawstwa zaprzyjaźnionych specjalistów. Dyrektor pragnie, aby tablice zostały oddane do użytku przed 7 lipca, kiedy to przewidywane są główne uroczystości jubileuszowe związane z 750-leciem Żnina.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1108 (19/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze