Reklama

Lidia Cieślewicz pozywa ARiMR

Żnin, ARiMR, zwolnienie, Lidia Cieślewicz, pozew
     Lidia Cieślewicz pozywa ARiMR
     Pracodawca przed rozwiązaniem umowy o pracę z kimś, kto sprawuje mandat radnego gminy, ma obowiązek spytać o zgodę Radę Gminy, której ów pracownik jest członkiem. W przypadku Lidii Cieślewicz tak nie było, dlatego w sądzie domaga się ona przywrócenia do pracy.

     Zwolniona z pracy w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Lidia Cieślewicz skierowała pozew do Sądu Pracy, w którym domaga się przywrócenia do pracy. Argumentem jest to, że umowa o pracę została z nią rozwiązana przez pracodawcę bez wyrażenia zgody na to przez Radę Miejską w Żninie. W tym przypadku wyrażenie zgody lub brak wyrażenia zgody w formie podjętej przez Radę Miejską uchwały był wymagany z uwagi na fakt, iż Lidia Cieślewicz pełni mandat radnej w gminie Żnin. Artykuł 25 ustawy o samorządzie gminnym mówi, że radni korzystają z ochrony prawnej, która przysługuje funkcjonariuszom publicznym. W związku z tym rozwiązanie z radnym stosunku pracy wymaga uprzedniej zgody rady gminy, której radny jest członkiem.
     Tymczasem, jak informuje Grzegorz Koziełek, przewodniczący Rady Miejskiej w Żninie, ARiMR nie pytała o zgodę w przypadku Lidii Cieślewicz, a jedynie Sąd Pracy wystosował do przewodniczącego Rady Miejskiej pytanie, czy takowa zgoda w formie uchwały była. - Poinformowałem sąd, że nie było takiej uchwały. Dodam zresztą, że nawet sama zmiana warunków umowy o pracę, jeśli dotyczy radnego, powinna być poprzedzona zapytaniem o zgodę Rady - powiedział Grzegorz Koziełek.
     Lidia Cieślewicz pozwała nie biuro powiatowe, ani nie oddział rejonowy w Toruniu, tylko Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Warszawie. Przypomnijmy, że odwołania kierowników biur i szefów oddziałów ARiMR miały miejsce w całej Polsce po zmianie rządu. Nowym kierownikiem biura w ARiMR w Żninie jest Sebastian Kowalik. Jego poprzedniczka na tym stanowisku z wykształcenia jest zootechnikiem i nauczycielem. Ma za sobą 33-letni staż pracy i jak powiedziała, w październiku br. weszłaby w okres przedemerytalny, ochronny dla pracownika. - W mojej sytuacji trudno o pracę, dlatego w pozwie nie domagam się odszkodowania, a przywrócenia do pracy - powiedziała Lidia Cieślewicz. Przypomnijmy, że wcześniej została powołana na kierownika biura powiatowego ze stanowiska zwykłego doradcy w ARiMR.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1259 (13/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości