Reklama

Listy i rozmowy koleżeńskie

Żnin, sąd, starosta, pismo, minister sprawiedliwości
     Listy i rozmowy koleżeńskie
    Po przejęciu spraw mieszkańców gmin Łabiszyn i Barcin żniński sąd spełniałby dwa wymagane kryteria, by stać się sądem rejonowym.

     Przypomnijmy, że sądu w Żninie nie uratowała marcowa ustawa o zmianie ustawy. By sąd mógł wrócić do rangi rejonowego musiał spełniać dwa kryteria - swą działalnością powinien obejmować obszar gminy lub kilku gmin, w których mieszka co najmniej 50 tysięcy osób, a łączna liczba spraw sądowych wpływających z tego obszaru wynosić powinna co najmniej 5 tysięcy rocznie. Żniński sąd spełnia tylko drugie z wymienionych wyżej kryteriów, stąd nadal będzie ośrodkiem zamiejscowym Sądu Rejonowego w Szubinie.
     Starosta Zbigniew Jaszczuk nie otrzymał jeszcze odpowiedzi na pismo od ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego w sprawie losów żnińskiego sądu. Przypomnijmy, że starosta w swym piśmie kwestionował budowę nowej siedziby dla sądu w Szubinie.
     Według starosty znacznie tańszym rozwiązaniem jest przekazanie spraw mieszkańców gmin Barcin i Łabiszyn, tworzących powiat żniński, sądowi w Żninie niż budowa nowej siedziby dla sądu w Szubinie. Poza tym po przejęciu spraw mieszkańców gmin Łabiszyn i Barcin żniński sąd spełniałby dwa wymagane kryteria, by stać się sądem rejonowym.      Jeśli w tym tygodniu starosta nie otrzyma odpowiedzi od ministra, to w następnym tygodniu wyśle kolejne pismo dotyczące sądu w Żninie. Ponownie będzie wnioskował o włączenie gmin Łabiszyn i Barcin pod jurysdykcję sądu w Żninie.
     - Jak chcą zrobić ostateczny porządek z sądami, to niech przywrócą sądowi w Żninie Łabiszyn i Barcin, które są w zasięgu powiatu żnińskiego - dodał starosta.
     Również posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego zapowiadają, że będą zabiegać o przywrócenie rangi sądów rejonowych jednostkom, które zostały zniesione w wyniku reformy Gowina. Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Eugeniusz Kłopotek w rozmowie z Pałukami zaznaczył, że coś udało się już zrobić, ale na tym PSL nie poprzestanie. - Tym bardziej, że moim kolegą z ławy sejmowej jest pan minister sprawiedliwości, jeśli nie idzie do ławy rządowej. Trzymam w tej sprawie rękę na pulsie i jest duża szansa, że minister to przywróci - podkreśla poseł. Zaznacza, iż w podobnej sytuacji co sąd w Żninie są sądy w Mogilnie i Wąbrzeźnie.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1157 (16/2014)

Reklama

 

 

 

Komentarz

     Szansa dla sądu w Żninie

     Sąd Rejonowy w Żninie w wyniku reformy Jarosława Gowina został przekształcony w wydział zamiejscowy Sądu Rejonowego w Szubinie. Uchwalona przez Sejm nowelizacja Prawa o ustroju sądów powszechnych również nie przywróciła sądu rejonowego w Żninie. Spośród 79 zniesionych sądów rejonowych, status ten przywrócono 41 sądom, które spełniały wymogi obligatoryjne, na które składały się minimum 5.000 spraw rocznie i minimum 50.000 mieszkańców we właściwości danego sądu. W okręgu bydgoskim kryteria obligatoryjne spełniły sądy w Nakle i Tucholi. Sądy w Żninie, Mogilnie i Wąbrzeźnie spełniły jedynie kryteria fakultatywne, czyli liczba spraw się zgadzała i była wyższa od minimum, zabrakło jednak mieszkańców. Gdyby pod właściwość sądu w Żninie podlegały gminy Łabiszyn i Barcin, to nie byłoby problemu. Jednostka spełniałaby kryteria obligatoryjne i została przywrócona do rangi sądu rejonowego. Póki co, sprawy mieszkańców z gminy Barcin i Łabiszyn nadal pozostają w gestii sądu w Szubinie, czego cały czas nie mogę pojąć i uważam za swoiste kuriozum. Dlatego starosta Zbigniew Jaszczuk nie powinien ustawać w dążeniach do włączenia gmin Barcin i Łabiszyn pod właściwość sądu w Żninie. Myślę, że wnioski pisemne to za mało. Starosta powinien pojechać do Ministerstwa Sprawiedliwości, spotkać się z ministrem Markiem Biernackim i osobiście przekonywać o słuszności swych argumentów. A są one solidne: sąd w mieście powiatowym powinien obsługiwać sprawy mieszkańców całego powiatu, uniknie się reorganizacyjnego bałaganu (sprawy mieszkańców Barcina i Łabiszyna podlegają żnińskiej policji, ale nadzór przejmuje prokuratura z sąsiedniego powiatu), a także najważniejszy - budowa nowej siedziby dla sądu w Szubinie jest nieracjonalna i kosztowna. Skoro w sądzie w Szubinie jest za mało miejsca i za dużo spraw, to wystarczy przekazać sprawy z gmin Łabiszyn i Barcin sądowi w Żninie i potrzeby budowy nowej siedziby dla sądu w Szubinie nie będzie. Nie sądzę, by spotkanie z ministrem stanowiło dla starosty nie lada wyzwanie. Mogłoby tylko wzmocnić jego pozycję w zabiegach o przywrócenie sądu rejonowego w Żninie.
     Według szacunków Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia mogłoby zostać przywróconych 58 z 79 sądów zniesionych i przekształconych w wydziały zamiejscowe. 41 zostanie przywróconych, a te pozostałe to jednostki, które spełniają tak jak Żnin kryteria fakultatywne, czyli mogą powstać, a nie muszą. Wedle znowelizowanego Prawa o ustroju sądów powszechnych fakultatywnie istnieje możliwość utworzenia sądu dla mniejszej liczby mieszkańców pod warunkiem, że liczba spraw wpływających przekroczy 5 tysięcy. Dlatego uważam, że jest szansa na reaktywację również tych sądów, które spełniają kryteria fakultatywne. Sprawy nie można odpuścić. Nie mam podstaw, by nie wierzyć posłowi Eugeniuszowi Kłopotkowi, który będzie trzymał rękę na pulsie i pilnował tej sprawy.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1157 (16/2014)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości