Niespełna 80-letnia pani Bożena Kasperska ze Żnina od wielu lat zmaga się z chorobą nowotworową - ma raka piersi. Oprócz tego przeszła skomplikowaną operację biodra i chodzi o kulach. Codzienna walka o zdrowie przeplata się z zupełnie prozaicznymi problemami. Jednym z nich była stara lodówka, która w ostatnich dniach odmówiła posłuszeństwa.
- Dzwoniłam do MOPS-u, żeby mi chociaż pożyczyli jakąś lodówkę. Jakąkolwiek. Chciałabym tylko włożyć do niej trochę jedzenia na parę dni. Jestem w tej chwili bezradna, bo nie mogę sobie jej sama kupić - opowiada pani Bożena, z którą skontaktowaliśmy się dzięki numerowi telefonu zamieszonemu na stronie instytucji. Seniorka jest wdową, w przeszłości pracowała w żnińskim szpitalu, a teraz utrzymuje się niewysokiej emerytury, która musi jej wystarczyć na wyjazdy po chemioterapię do Centrum Onkologii w Bydgoszczy, leki, rachunki i jedzenie.
- Wcześniej zepsuła mi się pralka, ale udało się kupić nową. Po dwóch miesiącach lodówka. Ironia losu. Gdyby coś się znalazło to na pewno bym nie odmówiła - oznajmiła.
AKTUALIZACJA (4 III 2021)
W niespełna dobę po naszym komunikacie do drzwi pani Bożeny zapukał jeden z mieszkańców Żnina. - Mam teraz piękną lodówkę. Przywiózł mi ją pan Roman. Bardzo dziękuję za pośrednictwo i ogromnie się cieszę - usłyszeliśmy od uradowanej staruszki.
Justyna Kulpińska, 3 III 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze