Wczoraj (6 września) w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy miała rozpocząć się rozprawa przeciwko dwóm mężczyznom oskarżonym o zabójstwo dwóch młodych mieszkanek Barcina. Akt oskarżenia nie został nawet odczytany, gdyż jeden z oskarżonych wniósł o zmianę obrońcy. Uznał, że nie dogadał się ze swoimi adwokatami, co do linii obrony.
Akt oskarżenia nie został nawet odczytany, gdyż Maciej K. złożył wniosek o przydzielenie mu obrońcy z urzędu, bowiem zrezygnował ze swoich dotychczasowych dwóch mecenasów fot. Magdalena Kruszka 10 lipca do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy trafił akt oskarżenia przeciwko Maciejowi K. z Sędowa i Sławomirowi G. z Kołodziejewa, dotyczący zabójstwa 15-letniej Klaudii i 23-letniej Patrycji z Barcina, do którego doszło w sierpniu ubiegłego roku w Chałupskach nad Jeziorem Wiecanowskim. Mężczyznom zarzucono popełnienie wspólnie i w porozumieniu zbrodni zabójstwa tych dwóch młodych kobiet. Zostały one utopione.
Prokurator Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy informowała, że w toku śledztwa nie ustalono w sposób jednoznaczny motywu działania sprawców. Mężczyźni także tego motywu nie ujawnili. Założono, że doszło do sytuacji towarzyskiej, która wymknęła się spod kontroli.
6 września sprawie miał się przyjrzeć po raz pierwszy Sąd Okręgowy, czyli przewodniczący SSO Marek Kryś i SSO Andrzej Rumiński. Przed sąd zostali doprowadzeni obaj oskarżeni, czyli Maciej K. i Sławomir G. Miała zeznawać krewna zabitej Patrycji - Małgorzata W. Obrońcami Macieja K. mieli być Aleksander Domek i Radosław Prątnicki. Natomiast obrońcą Sławomira G. Sławomir Szymański. Prokuratorem w tej sprawie jest Aleksandra Ziętara, a oskarżycielami posiłkowymi matka i brat młodszej ofiary reprezentowani przez adwokat Marię Kąkolewską.
Mecenas Sławomira G. zapewnił, że jego klient złoży obszerne wyjaśnienia. Oskarżony nie przyznaje się do winy. fot. Magdalena Kruszka Jeszcze przed rozprawą matka Klaudii S. podkreślała, że oczekiwałaby wyroku dożywocia dla sprawców, choć zdaje sobie sprawę z tego, że najwyższy wymiar kary dla nich może sięgnąć 25 lat więzienia. Brat z kolei zapowiedział, że rodzina będzie wnosić o wyłączenie jawności rozprawy. Zachęcała ich do tego prokurator Aleksandra Ziętara.
Mecenas Sławomir Szymański zapowiedział, że jego klient - Sławomir G. nie przyznaje się do winy i w ogóle w miejscu zdarzenia w momencie zdarzenia go nie było, więc nie jest nawet świadkiem. Oznajmił jednocześnie, że jego klient zamierza złożyć przed sądem pełne wyjaśnienia.
W dniu wczorajszym nie było to jednak możliwe. 4 września Maciej K. poinformował swojego adwokata, że wypowiedział upoważnienie do obrony obu swoim obrońcom i zwolnił z reprezentowania go w tej sprawie. Pismo to trafiło także do sądu
Sędzia Marek Kryś pytał o motyw wypowiedzenia. Maciej K. oznajmił, że nie dogadał się ze swoim obrońcą, co do linii obrony. Jednocześnie wniósł o ustanowienie dla niego obrońcy z urzędu.
- Z uwagi na takie, a nie inne stanowisko oskarżonego Macieja K., rozprawa nie może się w dniu dzisiejszym rozpocząć - oświadczył sędzia Marek Kryś i zapowiedział, że Sąd wyznaczy mu obrońcę z urzędu, który będzie musiał mieć czas na zapoznanie się z aktami w tej sprawie. W związku z tym kolejna rozprawa została zaplanowana na połowę października.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1334 (36/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze