25 lutego w Urzędzie Stanu Cywilnego w Szubinie odbyła się podniosła uroczystość dedykowana parom z wieloletnim stażem małżeńskim. Tego dnia trzy małżeństwa z terenu gminy świętowały swoje wyjątkowe rocznice – dwie pary obchodziły 50-lecie ślubu, a jedna 55 lat wspólnego życia.
Wydarzenie miało uroczysty, a zarazem ciepły i rodzinny charakter. Jubilatom towarzyszyli najbliżsi, którzy wspólnie z nimi celebrowali lata przeżyte w miłości, wzajemnym szacunku i wsparciu. Gości powitała kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Szubinie Danuta Musiał wraz ze swoją zastępczynią Oliwią Wachowską. W uroczystości uczestniczyli również burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski oraz jego zastępczyni Anna Kijowska, przekazując parom gratulacje i słowa uznania.
Centralnym punktem spotkania było wręczenie Medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie – odznaczeń nadawanych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej parom, które przeżyły razem co najmniej 50 lat. W imieniu głowy państwa burmistrz udekorował jubilatów, podkreślając, że ich wspólna droga jest świadectwem trwałości, odpowiedzialności i oddania, stanowiących fundament silnych rodzin oraz lokalnej wspólnoty.
Szmaragdowe Gody, czyli 55. rocznicę ślubu, obchodzili Marianna i Czesław Szymańscy z Zamościa. Złote Gody świętowali Aleksandra i Ryszard Chudzyńscy z Szubina oraz Seweryna i Józef Markowscy z Szubina.
Marianna i Czesław Szymańscy są małżeństwem od ponad pięćdziesięciu pięciu lat. Poznali się na dworcu głównym w Bydgoszczy. Pani Marianna pochodzi z okolic Szczecina, a pan Czesław z Murowańca. Ślub wzięli 24 października 1970 roku w Białych Błotach. Pan Czesław jest z zawodu elektrykiem i niedawno obchodził 60-lecie pracy zawodowej. Pani Marianna również ukończyła szkołę w tym zawodzie, jednak pracowała jako elektryk jedynie podczas obowiązkowych praktyk. Później była zatrudniona m.in. w krawiectwie oraz w kilku innych zakładach. Małżonkowie doczekali się trojga dzieci: syna Krzysztofa oraz córek Magdaleny i Moniki. Są dumni z pięciorga wnucząt. Pan Czesław od lat angażuje się społecznie. Był członkiem i przewodniczącym rady sołeckiej w Zamościu. Działał w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, z którego inicjatywy powstała świetlica w Zamościu. Wraz z małżonką działa w dwóch klubach seniora, jest także radnym Rady Seniorów Gminy Szubin oraz członkiem koła diabetyków w Szubinie. – Pokora, umiejętność przebaczania, dużo rozmów i przede wszystkim wzajemny szacunek – to naszym zdaniem recepta na udany i długi związek – mówią zgodnie małżonkowie.
Aleksandra i Ryszard Chudzyńscy są razem od ponad 50 lat. Poznali się na rynku w Szubinie, na przystanku autobusowym, który wówczas tam funkcjonował. Pani Aleksandra pochodzi z Wąsosza, a pan Ryszard z Trzeciewca. Pobrali się 5 października 1974 roku w Chomętowie.Pan Ryszard pracował w Bydgoszczy, a następnie w spółdzielni mieszkaniowej. Pani Aleksandra zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Małżonkowie mają córkę Anitę oraz dwóch synów: Macieja i Daniela. Doczekali się pięciorga wnucząt i dwojga prawnucząt. Obecnie dużo podróżują, głównie po Polsce. Są również aktywni sportowo. – Najważniejsze w małżeństwie są wzajemny szacunek i wyrozumiałość – podkreślają, pytani o receptę na wspólne 50 lat.
Seweryna i Józef Markowscy mogą poszczycić się ponad pięćdziesięcioletnim stażem małżeńskim. Poznali się w klubie w Kowalewie. Pani Seweryna pochodzi z Kowalewa, a pan Józef z Szubina. Ślub wzięli 25 grudnia 1974 roku w Słupach. Pani Seweryna zajmowała się domem, pracowała również w Zakładach Rowerowych Romet w Kowalewie, a później w rolnictwie. Pan Józef był zatrudniony w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Szubinie. Małżonkowie mają trzech synów: Andrzeja, Grzegorza i Bogdana. Doczekali się pięciorga wnucząt. – Najważniejsze jest wzajemne zrozumienie, szacunek i wyrozumiałość – mówią państwo Markowscy.
Piotr Bembenek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze