Likwidacja, szkoła, Chomętowo, MEN, mieszkańcy
MEN brzytwą dla Chomętowa
Przysłowie mówi, że tonący brzytwy się chwyta. Mieszkańcy Chomętowa i okolic chwycili się brzytwy w postaci oświadczenia minister edukacji, że szkoły do 70 uczniów mają mieć większą subwencję.
Zebranie wyborcze w Chomętowie było kolejną okazją dla mieszkańców, by przekonywać burmistrza i radnych do tego, by odstąpili od zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej w Chomętowie.
Elżbieta Wendland z Chomętowa odczytała list minister edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej, który został skierowany do prezydentów miast oraz wójtów i burmistrzów. Pani minister przestrzega w nim przed pochopnymi decyzjami związanymi z likwidacją małych szkół.
Małe szkoły podstawowe, blisko domu ucznia, to edukacja naszych dzieci w bezpiecznych i przyjaznych warunkach. Bliskość szkoły oznacza dla małego dziecka brak konieczności dojazdów, możliwość uczestniczenia w szkolnych zajęciach w czasie wolnym, integrację z kolegami, a dla jego rodziców możliwość angażowania się w szkolne przedsięwzięcia - pisała minister. Dodała, że likwidacja małych szkół daje pozorne oszczędności, bo budynki i tak musi często gmina utrzymywać, bo musi dowieźć dzieci do szkoły zbiorczej, bo niekiedy następuje konieczność odtworzenia szkoły, bo trzeba zwiększy zatrudnienie w świetlicach.
W tym roku, po raz pierwszy, MEN zamierza wprowadzić dodatkową wagę w subwencji oświatowej (0,18) dedykowaną małym szkołom. Dzięki niej, w porównaniu z 2014 r., subwencja oświatowa naliczona dla samorządu wiejskiego na taką placówkę wzrośnie o ok. 1.100 zł na każdego ucznia. W przypadku szkoły, w której uczy się 70 uczniów, to ok. 77 tys. zł dodatkowych środków.
Mieszkańcy Chomętowa chcieli się dowiedzieć od burmistrza Artura Michalaka i dyrektora Miejskiego Zespołu Oświaty, Sportu i Rekreacji Marka Nowickiego, czy deklaracja ministerstwa zmniejszy koszty utrzymania dzieci ze szkoły w Chomętowie i czy może zmienić decyzję dotyczącą zamiaru likwidacji.
Dyrektor Marek Nowicki powiedział, że w przypadku szkoły w Chomętowie różnica w tym co dokłada gmina do szkoły wyniosłaby ponad dwadzieścia tysięcy złotych. Dyrektor zaznaczył jednak, że dokładne wyliczenia znane będą po obliczeniu subwencji przy użyciu metryczki ministerstwa, a ta na razie nie jest znana. Jeżeli wziąć pod uwagę deklaracje ministerstwa, to subwencja dla szkoły w Chomętowie wzrosłaby z ok. 188.000 zł do 221.000 zł. Koszt utrzymania szkoły wynosi ok. 424.000 zł, a zatem dotacja gminy spadłaby z 236.000 zł do 202.000 zł. Marek Nowicki zaznaczył, że nie wie, czy list pani minister będzie miał wpływ na decyzję dotyczącą zamiaru likwidacji, bo o tym zdecydują radni.
Mieszkańcy zauważyli, że skoro dziś nie wiadomo, jaka będzie metryczka, to skąd wiadomo, że w przyszłości na szkołę trzeba będzie wydawać więcej pieniędzy.
Burmistrz Artur Michalak zaznaczył, że ministerstwo chce zwiększyć subwencję na małe szkoły kosztem innych działów, ale też nie wiadomo do końca, czy w przyszłości z tego wsparcia dla małych szkół się nie wycofa. Dodał też, że na decyzję o zamiarze likwidacji miała wpływ przede wszystkim demografia, bo za kilka lat w szkole będzie po prostu bardzo mało dzieci.
- Nie demografia, nie warunki, a o pieniądze tu chodzi - krzyczeli mieszkańcy. Dyrektor Jolanta Grzegorek przypomniała, że gmina wydaje dziesiątki tysięcy złotych na utrzymywanie w schronisku bezdomnych psów. - A dzieci się wylicza i ciągle się wylicza.
- Od osoby z wyższym wykształceniem oczekuję innych argumentów. Nas obowiązuje ustawa dotycząca utrzymywania psów. To nieuczciwe porównanie - odpowiedział burmistrz.
- Ta szkoła już tutaj nie wróci, a pan się zapisze w kartach Chomętowa jako likwidator szkoły - powiedział jeden z mieszkańców.
Przypomnijmy, że po ewentualnej likwidacji uczniowie Szkoły Podstawowej w Chomętowie (oddziały 0-III) będą uczyć się od 1 września w szkole w Kowalewie. Nauczycielki znajdą pracę w innych placówkach oświatowych. Budynek wróci do kółka rolniczego, które jest jego właścicielem. Na zebraniu powtarzały się argumenty związane z dojazdami dzieci do Kowalewa, trudnościach w adaptacji w nowych warunkach itp.
Burmistrz Artur Michalak powiedział, że sesja, na której radni zdecydują o ostatecznej likwidacji szkoły, odbędzie się w kwietniu.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1200 (6/2015)
Inne teksty na ten temat:
Widmo likwidacji nad szkołą
Zamiarowi likwidacji mówią nie
Przegłosowano likwidację szkoły
Mówcy zyskali poklask
Stowarzyszenie rozważa decyzję
Bez decyzji
Nawet z zerówką koszt jest wyższy
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze