W ostatnim czasie głośno zrobiło się w sprawie negocjacji umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a państwami z grupy Mercosur. W odniesieniu do tej umowy można znaleźć negatywne jak i pozytywne komentarze. Co to właściwie jest Mercosur, na czym polega i czy jest się czego obawiać - o tym w dalszej części artykułu.
MERCOSUR - CO TO JEST
To międzynarodowa organizacja gospodarcza powołana traktatem w 1991 r. Nazwa pochodzi z języka hiszpańskiego Mercado Común del Sur - oznacza Wspólny Rynek Południa. Członkami tego bloku są: Brazylia, Argentyna, Urugwaj i Paragwaj. Kraje te tworzą unię handlową oraz celną dla około 300 mln mieszkańców. Od wielu lat Unia Europejska prowadzi prace nad porozumieniem o wolnym handlu. Większość negocjacji zakończono w 2019 r. przez zawarcie porozumienia politycznego.
Ostateczna umowa między UE a krajami ugrupowania Mercosur nie została jeszcze podpisana. Ma ona obejmować liberalizację ceł w handlu towarami, współpracę w sprawach weterynaryjnych i fitosanitarnych, ochronę oznaczeń geograficznych, liberalizację i złagodzenie norm i zasad dotyczących handlu usługami oraz liberalizację dostępu do zamówień publicznych. Zawarcie unii oznacza wzajemne otwarcie rynków, które ma polegać na zmniejszeniu lub zniesieniu ceł w handlu wzajemnym, w tym produktami rolnymi.
STANOWISKO MRiRW
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ma zastrzeżenia do wyników przeprowadzanych negocjacji. Według KE proponowana umowa ma przynieść korzyści dla sektora przemysłowego, transportu morskiego i niektórych usług, kosztem większości segmentów produkcji rolno-spożywczej, a szczególnie w obszarze branży mięsnej (drobiu i wołowiny) oraz cukru, etanolu i innych.
Produkty z krajów „Mercosur” w większości nie spełniają standardów UE, w tym także wymogów zrównoważonego rozwoju, co było ważnym postulatem zgłaszanym przez Polskę na forum Unii Europejskiej. Przyjęcie umowy w obecnym kształcie doprowadzi do wyparcia z unijnego rynku polskich i europejskich producentów na rzecz dostawców z państw „Mercosur” - taka informacja pojawiła się na stronie internetowej MRiRW. Ministerstwo uważa, że przyjęcie umowy w obecnie projektowanym kształcie może stworzyć zagrożenie wypierania polskich produktów rolnych z rynków innych krajów UE przez produkty importowane z krajów Mercosur (zwłaszcza w sektorze mięsa drobiowego).
PRZECIWNICY I ZWOLENNICY
Rolnicy obawiają się, że ta umowa zniszczy polskie rolnictwo, protestują przeciwko jej zawarciu. Twierdzą, że czeka ich nieuczciwa konkurencja. Poza tym koszty prowadzenia gospodarstw rolnych i standardy produkcji są w Europie dużo wyższe niż w Ameryce Południowej, w związku z tym rolnicy obawiają się utraty niezależności żywnościowej i zwiększenia importu tańszych produktów zawierających pestycydy i antybiotyki zakazane w Europie. Uważają, że umowa z Mercosur jest korzystna tylko dla przemysłu, zwłaszcza niemieckiego, ponieważ UE mogłaby wysyłać takie towary jak: samochody, części samochodowe, maszyny, chemikalia, odzież i tekstylia, farmaceutyki, obuwie skórzane, żywność i napoje, wino, czekoladę, alkohole, herbatniki, brzoskwinie w puszkach oraz napoje alkoholowe.
Zwolennicy twierdzą, że Komisja Europejska wprowadziła do umowy szereg zabezpieczeń, m.in. kontyngenty importowe na takie towary jak cukier, drób i wołowina. Uważają, że umowa jest korzystna dla obu stron i że eksporterzy z Mercosuru będą musieli przestrzegać europejskich standardów zdrowotnych i żywnościowych aby uzyskać dostęp do rynku UE. Zwolennicy twierdzą, że ta umowa pozwoli firmom z UE zaoszczędzić kilka miliardów euro rocznie na cłach eksportowych, otwierając wielki rynek za oceanem.
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze