Reklama

Rada Ministrów sprzeciwia się zawarciu umowy z Mercosur

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas swojego expose dotyczącego zadań polskiej polityki zagranicznej w bieżącym roku, mającego miejsce w trakcie 33. posiedzenia Sejmu 23 kwietnia 2025 r., odpowiadał na pytania posłów, którzy pytali m.in. o umowę Mercosur. Jakich odpowiedzi udzielił minister oraz jakie jest stanowisko samorządu rolniczego w tej sprawie - o tym w dalszej części artykułu.

O umowie Unii Europejskiej z Mercosur pisaliśmy szczegółowo w 51 numerze Pałuk z ubiegłego roku. Przypomnijmy, że to tzw. Wspólny Rynek Południa, międzynarodowa organizacja gospodarcza powstała w 1991 r., skupiająca kraje Ameryki Południowej. Jej celem jest integracja gospodarcza i tworzenie strefy wolnego handlu, w której między członkami odbywa się on bez cła. Zawarcie tej umowy spowodowałoby obniżenie w Europie cen niektórych produktów spożywczych, co byłoby korzystne dla kupujących żywność, ale niekorzystne dla tych, którzy w Unii tę żywność produkują.
Dwa tygodnie temu w Sejmie odbyło się expose ministra Sikorskiego, podczas którego odpowiadał on na pytania posłów. Kazimierz Plocke z PO spytał, na jakim etapie jest umowa UE - Mercosur i jakie będą działania polskiej dyplomacji w zakresie ratyfikacji tej umowy: - Obecnie oczekujemy na propozycje Komisji Europejskiej tekstu porozumienia z „Mercosur”, trwa tłumaczenie tekstu na języki narodowe. Przypominam, że w uchwale z 26 listopada zeszłego roku Rada Ministrów sprzeciwiła się wynikom dotychczasowych negocjacji w obszarze rolnictwa, co jasno określa stanowisko rządu - odpowiedział minister spraw zagranicznych. Zaznaczył, że takie tłumaczenie traktatów może potrwać nawet kilka miesięcy i jest to związane z obowiązującymi procedurami.
Przypomnijmy, że w listopadzie 2024 r., polski rząd oficjalnie wyraził sprzeciw wobec umowy z Mercosur w obawie o interesy polskiego sektora rolnego oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskich, w tym polskich, konsumentów, m.in. ze względu na niekontrolowany napływ produktów niepewnej jakości których normy produkcji nie są tak wysokie jak w UE. Aby zablokować umowę, wynegocjowaną 6 grudnia 2024 r., potrzebne jest utworzenie koalicji składającej się z min. 35% ludności Unii Europejskiej. Formalny wniosek do Parlamentu Europejskiego i Rady UE o przyjęcie umowy ma zostać złożony w połowie 2025 r.
Na początku lutego 2025 r. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował: - Budujemy mniejszość blokującą w sprawie umowy „Mercosur” o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej. Przyznał, że Polska liczy na to, że kraje takie jak Irlandia, Włochy czy Francja podzielą to stanowisko i przyłączą się do nas. Jego słowa potwierdził minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski, który na posiedzeniu Pomorskiej Rady Rolnictwa podkreślił, że umowa z Mercosur w obecnym kształcie nie może być przez Polskę zaakceptowana, zwłaszcza ze względu na liberalizację ceł w dostępie do rynku UE, co miałoby mieć negatywny wpływ na unijnych producentów mięsa.
Posłanka Anna Gembicka z PiS spytała ministra Sikorskiego, czy podejmował działania budujące mniejszość blokującą wobec Mercosur i czy rozmawiał on z Francją, Irlandią, Włochami i Austrią: - Tak rozmawiałem - krótko odpowiedział minister podczas swojego expose.
Umowa między krajami Unii Europejskiej a Mercosur ma na celu wprowadzenie strefy wolnego handlu oraz zniesienie ograniczeń taryfowych między krajami z obu organizacji. Polscy rolnicy obawiają się czy ich produkty w stosunku do tych z Mersocur będą wystarczająco konkurencyjne, ponieważ w związku z zawarciem porozumienia przewidywane jest obniżenie cen produktów sprowadzanych z krajów należących do tej organizacji. Potencjalne korzyści dla nas są takie, że porozumienie ma otworzyć rynki krajów Ameryki Południowej na europejskie technologie. Zniesienie ceł ma przynieść korzyści takim sektorom, jak motoryzacyjny i farmaceutyczny. Co z rolnictwem? Czy na obecnym etapie można ocenić wpływ zawarcia umowy na krajowy sektor rolno-spożywczy? - Główne uderzenie poszłoby na wołowinę i drób - komentuje Ryszard Kierzek, prezes Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej i przedstawiciel Krajowej Rady Izb Rolniczych. - Jesteśmy zdecydowanie przeciwni podpisania umowy „Mercosur”, która naraża polską produkcję rolną, bo my jesteśmy w niej na pozycji przegranej. Mamy jednak zapewnienie od polskiego rządu, że nie poprze ratyfikacji tej umowy i będziemy się tego trzymać. Stanowisko samorządu rolniczego jest jednoznacznie negatywne w stosunku do umowy z krajami „Mercosur”. Zresztą trudno znaleźć rolnika, który byłby za tą umową - podsumował Ryszard Kierzek.

Dorota Kapłońska

Reklama

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/05/2025 18:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości