Reklama

Mieli rozmawiać, a włodarz sam zdecydował

Żnin, stowarzyszenia, burmistrz, Żnin, dowóz, szkoły niepubliczne
     Mieli rozmawiać, a włodarz sam zdecydował
     Stowarzyszenia prowadzące szkoły niepubliczne skierowały do burmistrza kolejne pismo w związku z wycofaniem się gminy z bezpłatnego dowozu dzieci do szkół niepublicznych. Stowarzyszenia podkreślają, że finansowanie dowozów nie spadnie na nie, bo są to organizacje non profit, a faktycznie na barki rodziców uczniów.

     W poniedziałek stowarzyszenia będące organem prowadzącym szkoły niepubliczne w Gorzycach, Brzyskorzystwi i Bożejewicach złożyły w sekretariacie Urzędu Miejskiego w Żninie kolejne pismo do burmistrza Roberta Luchowskiego. Chodzi o kwestię dowozu dzieci do szkół niepublicznych. Przypomnijmy, że włodarz gminy odmówił stowarzyszeniom bezpłatnych dowozów dzieci do tych szkół.
     Początkowo stowarzyszenia nie informowały rodziców dzieci o zaistniałej sytuacji, gdyż prowadziły jeszcze rozmowy z burmistrzem, mając nadzieję na zmianę stanowiska. Jednak w międzyczasie informacja i tak przedostała się do opinii publicznej. O swoich zamiarach opowiedział dziennikarzom sam burmistrz. Włodarz gminy sugerował w jednej z wypowiedzi, że nie może działać niezgodnie z prawem i dofinansowywać dowozy uczniów do szkół niepublicznych.
     Stowarzyszenia napisały do burmistrza, że nie jest to prawdą, bo przez 7 lat od czasu powstania szkół niepublicznych gmina realizowała dowozy ich uczniów, a żadna kontrola w Urzędzie Miejskim nie wykazała w związku z tym nieprawidłowości.
     Ponadto stowarzyszenia w piśmie do burmistrza wyraziły żal, że wypowiedział się o swoich planach będąc jeszcze w trakcie rozmów ze stowarzyszeniami, bo w tej sytuacji do dyrektorów szkół niepublicznych rozdzwoniły się telefony od rodziców. Mieli oni pretensje do dyrektorów, że nie poinformowali ich o wycofaniu się gminy z bezpłatnego finansowania dowozu uczniów do szkół niepublicznych. Dodajmy, że w tym czasie trwały nabory do szkół i taka informacja była dla rodziców bardzo istotna przy podejmowaniu decyzji o przyszłości edukacyjnej dziecka.
     (...) Po raz kolejny pragniemy poinformować Pana Burmistrza, że nasze szkoły nie są szkołami prywatnymi lecz społecznymi, prowadzonymi przez lokalne stowarzyszenia, które działają na zasadzie „non profit”. Szkoły nasze utrzymują się tylko i wyłącznie z dotacji. W związku z tym nie posiadamy dodatkowych środków, które moglibyśmy przeznaczyć na opłacenie dowozów. (...) doskonale Pan zdaje sobie sprawę, że koszt dowozu uczniów spadnie tylko i wyłącznie na barki rodziców - piszą stowarzyszenia.
Na koniec swego listu do burmistrza stowarzyszenia zaapelowały, by informował on je o swoich posunięciach osobiście, a nie za pomocą mediów.
     Pismo złożone w poniedziałek w Urzędzie Miejskim przesłano również do wiadomości przewodniczącego Rady Miejskiej Grzegorza Koziełka i szefa komisji edukacji, kultury i sportu w Radzie Miejskiej Sławomira Kujawy.
     Przewodniczący Rady Miejskiej Grzegorz Koziełek powiedział, że sprawę musi przeanalizować dogłębnie. Jeśli - tak, jak twierdzi burmistrz - prawnie nie ma możliwości finansowania tego zadania, to być może nie ma szans, by cokolwiek zrobić. W rozmowie z przewodniczącym zauważyliśmy, iż stowarzyszenia podkreślają, że przez 7 lat gmina realizowała bezpłatne dowozy do szkół niepublicznych i były w ratuszu kontrole z zewnątrz, które tego nie zakwestionowały. Grzegorz Koziełek stwierdził, że nawet jeszcze nie widział pisma od stowarzyszeń, jednak kontrole zawsze dotyczą pewnego wycinka działalności. Mają pozwolić uzyskać potwierdzenie prawidłowości działań w określonym z założenia zakresie działalności, a niekoniecznie dotyczą innych zadań.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1216 (22/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości