Reklama

Minuta ciszy na cmentarzu

Tu spoczywa w Bogu nasza kochana córka i dobra siostra Hilma Huth 22.1.1918-26.7.1919. Taką inskrypcję można znaleźć na jednej z tablic nagrobnych na cmentarzu ewangelickim w Królikowie. W grobie spoczywa zaledwie 1,5-roczne dziecko, które urodziło się jeszcze na terenie Cesarstwa Niemieckiego, a zmarło już w odrodzonej Rzeczypospolitej Polskiej. Dzień po 98. rocznicy śmierci tej małej dziewczynki, na miejscu jej pochówku przedstawiciele obu walczących niegdyś z sobą narodów odsłonili wspólnie tablicę upamiętniającą ewangelików mieszkających na terenie Królikowa.

Członkowie wycieczki z Bergen, składającej się z dawnych mieszkańców ziemi szubińskiej i ich potomków, próbują odczytać nazwiska zmarłych i pochowanych na cmentarzu w Królikowie przodków fot. Remigiusz Konieczka

    Zabytkowy, ewangelicki cmentarz z XIX w., usytuowany z dala od zabudowań, w polu, na lekkim wzniesieniu, w pobliżu lasku. Cmentarz na planie nieregularnym, powierzchnia - 0,22 ha. Najstarszy istniejący nagrobek z napisem: zm. 1906 r., reszta napisu nieczytelna. Na terenie cmentarza znajduje się około 50 nagrobków i mogiły z pierwszej połowy XX w. Nagrobki częściowo zniszczone. Najstarszy istniejący nagrobek pochodzi z 1906 r. - czytamy w opisie nekropolii zamieszczonym w spisie Muzeum Ziemi Szubińskiej dostępnym na muzealnej stronie internetowej.
     Prace nad oczyszczeniem cmentarza ewangelickiego w Królikowie trwały kilka miesięcy. Zaczęło się od pomysłu. Sołtys Królikowa Elżbieta Katafiasz, Rada Sołecka i pozostali mieszkańcy postanowili doprowadzić do porządku teren cmentarza, na którym spoczywają mieszkańcy Królikowa wyznania ewangelickiego. Przez lata nekropolia zarosła drzewami i krzewami. Jednym z jego symboli niech będzie drzewo, które wyrosło pośrodku jednego z grobów. Roślinność, jaka zawładnęła cmentarzem, to jedno. Dzieła zniszczenia dokonał czas i - niestety - ludzie. Część grobów została rozkopana, kamienne nagrobki zniszczone, metalowe elementy połamane.
     Pierwszą wizytę na odnawianym cmentarzu ewangelickim złożyliśmy w listopadzie. Trwała wtedy wycinka drzew i krzewów. Żeby dotrzeć do części wystających ponad roślinność grobów, trzeba było przedzierać się przez chaszcze. Teraz cmentarz nie przypomina tego, co widzieliśmy jeszcze pół roku temu. Cały teren został oczyszczony ze zbędnej roślinności. Widać wszystkie niemal nagrobki. Kilka się zapadło, ale ilość ich uzmysławia, jak wielki to musiał być cmentarz i jak sporej liczbie ludzi służył do grzebania bliskich.
     Mieszkańcy Królikowa do swojej inicjatywy włączyli Szubińskie Towarzystwo Kulturalne, które zajęło się tworzeniem miejsca pamięci od strony formalnej. Udało się uzyskać patronat burmistrza i grant z powiatu nakielskiego. Do prac nad oczyszczeniem cmentarza włączyła się Szkoła Podstawowa w Królikowie. W przygotowaniu uroczystości wzięli dział druhowie z OSP Królikowo i panie z miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich. Pomagali wszyscy, którzy pomóc chcieli. Całość zwieńczyły dwa symbole, a mianowicie tablica pamiątkowa wykonana przez Teresę i Romana Wesołowskich z Kcyni w dwóch językach - polskim i niemieckim. Drugim symbolem jest drewniany krzyż wykonany przez Zbigniewa Katafiasza. Za wykonanie krzyża szczególnie dziękował ks. kan. Leszek Kroll, proboszcz parafii pw. św. Wita w Słupach. Kapłan ten wspólnie z pastorem Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Markiem Loskotem poświecili krzyż, tablicę i cmentarz ewangelicki. Odsłonięcia tablicy dokonali Józef Kujawa i Helmut Scheefeldt.
     Ks. Marek Loskot podziękował mieszkańcom Królikowa i gminy Szubin za tę ważną inicjatywę, jaką jest odnowienie cmentarza ewangelickiego w tym i pięciu poprzednich miejscach. Przypomniał, że 19 lat pracuje na terenie województwa i jest mu niezmiernie miło, że może 47. raz uczestniczyć w poświęceniu cmentarza ewangelickiego po renowacji. Dwadzieścia lat temu nie przypuszczał tego, co się wydarzy. Podziękował za okazaną miłość.

Kan. Leszek Kroll, proboszcz parafii pw. św. Wita w Słupach święci tablicę pamiątkową na cmentarzu ewangelickim fot. Remigiusz Konieczka

     Podczas uroczystości, która odbyła się 27 lipca, padło bardzo wiele ważnych słów odnoszących się do historii Królikowa, Pałuk, Polski i współistnienia na tych ziemiach ludności polskiej i niemieckiej.
     - Stoimy dziś na ziemi, która odzyskała swoją godność - mówił prezes Szubińskiego Towarzystwa Kulturalnego Mirosław Rzeszowski. - Odczuwam z tego powodu radość, wdzięczność i dumę. Wdzięczność skierowana jest to tych mieszkańców Królikowa, którzy zaangażowali się w to dzieło i nie przez tydzień, dwa, ale wiele miesięcy ciężką swoją pracą tworzyli to miejsce pamięci. Dobre dzieło wymaga dobrej współpracy wielu ludzi.
     Mirosław Rzeszowski dodał, iż odczuwa dumę, że gmina Szubin w kilka lat stworzyła sześć miejsc pamięci na dawnych cmentarzach ewangelickich: w Małych Rudach, Szubinie, Brzózkach, Kowalewie, Chomętowie, Królikowie. - Przyszedł taki moment, że nie tylko elity, ale my wszyscy, całe społeczeństwo zaczynamy rozumieć, że należy spojrzeć na historię naszego regionu i kraju nie tylko przez cierpienie naszych bliskich i naszych przodków, o których pamiętamy i będziemy ich czcić. Ofiary I i II wojny światowej, Powstania Wielkopolskiego, licznych prześladowań i ciemiężenia. Ale musimy też pamiętać, że Polska to był zawsze kraj, w którym współżyły ze sobą różne narody, różne religie i dzisiaj sobie przypominamy, dziś rozszerza się nasza świadomość społeczna i historyczna, że oto nasi bracia i nasze siostry, obywatele Niemiec żyli tu z nami. Nie obok nas, z nami, przez ponad sto lat. Tworzyli wspólnie dobro, które się nazywa kulturą materialną i duchową. I kiedy płaczemy, że złamano krzyż na Ukrainie lub Białorusi na polskiej mogile, to mamy do tego prawo, bo my tu na tej ziemi też dbamy o krzyże, miejsca pamięci, dawne cmentarze innych mniejszości narodowych i wyznaniowych.
     Burmistrz Szubina Artur Michalak powiedział: - O tym cmentarzu zapomnieli i zniszczyli go ludzie. A w naszym pokoleniu o tym cmentarzu przypomnieli sobie i odnowili go też ludzie. Widocznie minął ten czas, który był potrzebny na zabliźnienie się ran, abyśmy uświadomili sobie, że tu mieszkając jesteśmy dziedzicami dwóch, a może trzech kultur. To przecież w naszej gwarze pałuckiej, w koronkach pałuckich, w neogotyckich budowlach kościołów, poczty w Szubinie, szkół rozrzucanych po naszych wsiach, jest kawałek tej niemieckiej kultury, z którego my czerpiemy, z którego też jesteśmy zbudowani. Dzisiaj na cmentarzu w Królikowie oddajemy hołd, cześć i pamięć przeszło pięciu pokoleniom ludzi, którzy tę kulturę, kulturę pałucką, kulturę ziemi szubińskiej tworzyli.
     Artur Michalak powiedział też, iż jest niezwykle dumny z tego, że to szósty cmentarz ewangelicki odnowiony przez mieszkańców. - To niezwykłe, że te wszystkie inicjatywy są oddolne. Te wszystkie inicjatywy nie były pomysłem władz, tylko były potrzebą ludzi. I za to, mieszkańcy Królikowa, jestem wam szczególnie wdzięczny. To niezwykłe, że żyjemy w pokoleniu, które może o tym wszystkim otwarcie i z radością do was, drodzy goście, mówić.
     Tymi gośćmi była wycieczka z Bergen w Niemczech. Wycieczki z Bergen przyjeżdżają do Szubina co roku. Na początku przyjeżdżali mieszkańcy ziemi szubińskiej, którzy pamiętali czas spędzony na Pałukach z dzieciństwa. Przyjeżdża ich teraz coraz mniej. Ich miejsca zajmują ich potomkowie, dzieci i wnuki, a nawet osoby, które nie mają związków z Pałukami. Organizatorem i kierownikiem tych wycieczek jest Helmut Behrens, który robi to od 19 lat. W imieniu całej grupy podziękował za tę inicjatywę i wyraził zadowolenie, że mieszkańcy sami postanowili uporządkować cmentarz i uczcić zmarłych. - To dla nas zaszczyt, że możemy w tym wydarzeniu uczestniczyć. Cieszymy się, że zostało to zorganizowane w czasie naszego pobytu. Ciesze się również dlatego, że pochowani są są tutaj członkowie mojej rodziny. Przez takie wydarzenia bardziej się poznajemy i zbliżamy się do siebie. I to jest dobre, bo jesteśmy mieszkańcami Europy i dobrze, że są wydarzenia, które zbliżają nas do siebie.
     Helmut Behrens poprosił uczestników uroczystości, by uczcili pamięć zmarłych i pochowanych na cmentarzu osób minutą ciszy. Delegacje władz samorządowych powiatu nakielskiego, gminy Szubin, przedstawiciele organizacji i instytucji, mieszkańcy i goście z Niemiec zapalili znicze i złożyli kwiaty pod krzyżem, tablicą i na grobach zmarłych.
     Więcej zdjęć w naszej galerii, a film w zakładce Filmy.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1329 (31/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości