Jest prawdopodobnie pierwszym piłkarzem ze Żnina, który zagra w Lechu Poznań. Wprawdzie Karol Linetty urodził się w Żninie, ale jest wychowankiem Sokoła Damasławek, a później grał w Lechu i kontynuował karierę w klubach włoskich. Natomiast Adaś Skibicki ze Żnina, bo o nim mowa ma 7 lat i pragnie przechodzić kolejne szczeble w klubie, który jest aktualnym mistrzem Polski. W poniedziałek odbył pierwszy trening na obiektach przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu. W przyszłości marzy o grze w Barcelonie, a inspiracją są dla niego kilka lat starsi bracia Michał i Miłosz Żukowie, z którymi miał okazję się spotkać kilka tygodni temu w Zamościu.
Adam Skibicki ma 7 lat i mieszka w Żninie. Ma dwóch braci - starszego Stanisława i młodszego od siebie Filipa. Kilka lat temu Stanisław zaczął chodzić na treningi do Jezioraka Żnin. Treningi odbywały się na boisku przy Szkole Podstawowej nr 2. Mama Klaudia chodziła na te treningi ze Stanisławem, a mały Adam w trakcie treningów zaczynał od zabaw z piłką, był maskotką drużyny, którą stanowili chłopcy cztery lata starsi od niego. Tak mu się te zabawy podobały, że poprosił o akces do drużyny. Był rok 2021, a Adam miał wtedy nieco ponad trzy lata. Pierwszym jego trenerem został wychowawca wielu żnińskich futbolistów, Robert Krynicki.
- Adaś od początku na treningach był bardzo ambitny i waleczny. Tak, jakby próbował tymi cechami zniwelować to, że od starszych kolegów jest po prostu mniejszy i też słabszy fizycznie. Docenił to trener i zaczął wystawiać Adasia w składach meczowych. Rodzice innych dzieci, także z drużyn przeciwnych zaczęli się mnie dopytywać ile on ma lat, skąd takie umiejętności w tak małym chłopczyku? Ja nie wiem, u nas nikt w piłkę szczególnie nie grał. Natomiast Adaś jest bardzo żywiołowym dzieckiem i nie potrafi chwili usiedzieć na miejscu. Dlatego chyba ta piłka i w ogóle aktywność fizyczna tak bardzo przypadły mu do gustu - opowiada Klaudia Skibicka.
Chłopcu za mało było zajęć piłkarskich. Zaczął więc wzorem starszego brata treningi judo. Jak podkreśla Klaudia Skibicka okazało się to bardzo dobrym pomysłem, co później podkreślali również trenerzy piłkarscy pracujący z Adamem. Otóż, jak w większości dyscyplin wiodących, także w przypadku futbolu dobrze jest trenować inny sport, najlepiej ogólnorozwojowy, wpływający na giętkość i siłę mięśni, czy koordynację ruchową. Judo takim sportem właśnie jest.
Adamowi jednak wciąż mało. Treningi w Jezioraku i ćwiczenie na macie (zdobył w 2024 r, puchar burmistrza w judo) nie wystarczały. Dlatego rodzice, Klaudia i Marcin Skibiccy pojechali z chłopcem do Gniezna. Dowiedzieli się bowiem, że drużyna Lecha Poznań organizuje swoje szkółki w terenie i jedna z nich, w sumie najbliżej Żnina znajduje się w Gnieźnie.
Adamowi się spodobało i co prawda nie rezygnował z treningów w Jezioraku, ale zaczął też jeździć na turnieje z chłopcami z Gniezna. Jeden z pasjonatów futbolu w Wielkopolsce Jarosław Dąbrowski zauważył Adama na boisku podczas jednego z treningów w Gnieźnie i polecił go do Akademii Calcio Wągrowiec, którą prowadzi były piłkarz Warty Poznań, Dawid Jasiński. Był październik 2024 r a sześcioletni wówczas Adaś w tamtym momencie trenował już w trzech drużynach: Jezioraku Żnin, AC Wągrowiec i w szkółce w Gnieźnie. Do tego nadal trenował judo w UKS Piątka Żnin i jeszcze zaczął chodzić na zajęcia muzyczne, a konkretnie w sekcji perkusji.
W kolejnych miesiącach Adam godził te wszystkie aktywności. - Mąż początkowo był dość sceptyczny jeśli chodzi o piłkę nożną. To pewnie dlatego, że sam woli muzykę, ale gdy zaczął jeździć z Adamem na turnieje i zobaczył, jak syn wyróżnia się na tle nie tylko rówieśników, ale i starszych piłkarzy, przekonał się, że warto iść tą drogą - powiedziała Klaudia.
Opiekunowie zajmujący się Adamem wskazali jego rodzicom dalszą ścieżkę. Otóż w Poznaniu w kompleksie Lecha na ul. Bułgarskiej odbywał się Talent's Day. Było to w kwietniu br. i Adam pojechał tam z rodzicami. Został zauważony. Trenerzy oznajmili, że rozpoczyna się nabór do drużyny z rocznika 2018 na sezon 2025/2026 w Lechu Poznań. Poproszono, aby regularnie przyjeżdżał do Poznania na testy. Tak zrobili.
- Przed wakacjami dostaliśmy telefon, że Adam został przyjęty w struktury "Lecha". Otrzymał piłkarski strój i jeszcze w czerwcu podpisał umowę z klubem. Pierwszy raz w życiu składał swój oficjalny podpis - opowiada Klaudia.
Warto dodać, że w te wakacje Adam miał okazję spotkać się z Michałem i Miłoszem Żukami, którzy są obecnie piłkarzami młodzieżowych drużyn FC Barcelona. Spotkali się w Zamościu, skąd pochodzą bracia Żukowie. Ci młodzi zawodnicy FC Barcelona są dla Adama inspiracją. Otrzymał od nich koszulkę aktualnego mistrza Hiszpanii i wiele słów zachęty, by kontynuować piłkarską przygodę.
Pierwszy trening w Lechu Poznań odbył 28 lipca w poniedziałek. Co ciekawe Adam z nowymi kolegami mieli te zajęcia akurat w chwili, gdy jeden z ostatnich treningów przed odlotem, na mecz pucharowy na Islandię miała pierwsza drużyna Lecha. Zajęcia mają się odbywać 3 razy w tygodniu, a w weekendy mecze. Mama młodego Lechity łapie się za głowę. - Jak my to ogarniemy, przecież to jest 100 km w jedną stronę. Będzie ciężko, ale musimy dać radę, Adaś bardzo tego chce - powiedziała Klaudia Skibicka.
- Chciałbym być piłkarzem, najlepszym na świecie, strzelać mnóstwo goli. Chciałbym grać w Polsce w "Lechu", a kiedyś? Marzę o Barcelonie - powiedział Adam Skibicki.
Chłopiec niezmiennie trenuje również indywidualnie, w domu. Niedawno jego tata założył profil na Instagramie, na którym można m.in. obserwować, jak Adam wykonuje indywidualne jednostki treningowe.
Prawdopodobnie Adam Skibicki jest pierwszym piłkarzem mieszkającym w Żninie, który znalazł się w strukturach Lecha Poznań. Natomiast z Kolejorzem jest związany od lat jako skaut Szymon Goc, były piłkarz Pałuczanki Żnin, o którym pisaliśmy w 2020 r.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze