Pierwszy proboszcz parafii NMP Królowej Polski ksiądz Benedykt Domek fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
Żnin, parafia Najświętszej Marii Panny, 30-lecie, jubileusz
Na dominikańskim fundamencie
Trzydzieści lat to w skali Kościoła niedużo, jednak z miejscem, w którym dziś stoi kościół parafialny NMP Królowej Polski łączy się znacznie dłuższa, bo sięgająca średniowiecza, historia.
DOMINIKANIE W ŻNINIE

Ksiądz Jan Janik - proboszcz w latach 1982-2001 fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
W miejscu, gdzie dziś stoi kościół Najświętszej Maryi Panny, przez wieki stał kościół pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, należący do zakonu dominikanów oraz klasztor. Został on ufundowany przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Janisława w 1338 roku. Wiedzę na ten temat zawdzięczamy przekazowi Jana Długosza, zawartemu w dziele Vitae Episcoporum Polonie z 1476 roku (sam dokument fundacyjny nie zachował się). Sprowadzając dominikanów do Żnina Janisławowi zapewne przyświecał cel, jakim było nauczanie i ewangelizacja miasta i jego okolic.
Gotycka świątynia żnińskich dominikanów była budowlą solidną ale skromną - nie posiadała wieży, miała jednoprzestrzenną nawę i prostokątne prezbiterium. Do kościoła przylegały ustawione w czworobok budynki klasztorne.
Dominikanie, jako zakon kaznodziejski, prowadzili w Żninie szkołę klasztorną, która w XV-XVI wieku, w czasach swej świetności, była znana i ceniona w całej polskiej prowincji zakonu. Stanowiła też centrum kulturalne ówczesnego Żnina.

Pierwszy proboszcz parafii NMP Królowej Polski ksiądz Benedykt Domek fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
Upadek klasztoru i kościoła wiąże się z zarządzoną przez władze pruskie, które po pierwszym rozbiorze Polski zajęły Żnin, sekularyzacją dóbr kościelnych. Na podstawie zachowanej statystyki departamentu bydgoskiego z 1812 roku wiemy, że w tym czasie w Żninie był klasztor dominikański, lecz był on opuszczony; prawdopodobnie z powodu złego stanu i groźby zawalenia, gdyż od dawna budynek nie był remontowany. Postępowanie kasacyjne żnińskiego zakonu objęło lata 1817-1825. Kościół zburzono w latach 1820-1821, natomiast rozbiórka klasztoru trwała do 1839 roku.

Ksiądz Jan Tadych - proboszcz w latach 1979-1982 fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
KOŚCIÓŁ PROTESTANCKI
Teren, na którym stał klasztor i kościół otrzymała gmina ewangelicka, w 1839 roku wybudowano tu zbór, natomiast w 1909 w tym miejscu stanęła nowa, okazała świątynia ewangelicka. Po wyzwoleniu Żnina na początku 1945 roku kościół przeszedł w ręce katolików. Oto co na ten temat mówi rękopis, jaki zabezpieczony w butelce umieszczono na kościelnej wieży:
Roku pańskiego 1945, w miesiącu styczniu okupanci niemieccy opuszczają Żnin, uciekając w popłochu przed wojskami armii rosyjskiej i polskiej. Gdy biało-czerwone sztandary zawisły nad Żninem, a Orzeł Biały znowu roztoczył opiekuńcze skrzydła nad udręczoną ziemią pałucką, której stolicą jest miasto Żnin, kościół protestancki oddany został kościołowi katolickiemu. Poświęcenia świątyni dokonał ksiądz proboszcz Adam Kołaczkowski, proboszcz żniński.
Ponieważ na szczycie wieży tegoż kościoła nie było krzyża lecz czteroramienna głowica - której ramiona w kształcie koguta rozchodziły się na cztery strony świata, postanowiono zburzyć ten znak herezji protestanckiej, w miejsce głowicy wciągnięto Znak Wiary i Zbawienia, wielki żelazny krzyż.
Krzyż ten projektował i fundował pan Tadeusz Krawlicz, komisarz Urzędu Ziemskiego w Żninie. Ponieważ były olbrzymie trudności w związku z umieszczeniem tegoż krzyża na wieży kościoła poprotestanckiego, najszczęśliwszym okazał się projekt mistrza blacharskiego pana Romualda Derecha ze Żnina, który projekt swój zrealizował i umieścił na szczycie wieży kościelnej, za co mu się należy uznanie.

Wnętrze kościoła w latach powojennych fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
Ku wiecznej rzeczy pamiątce spisano w Żninie, w dniu 25 października Roku Pańskiego 1945.
(Odpis powyższego dokumentu, który zamieściliśmy we fragmencie, został sporządzony w lutym 1975 roku, gdy po złamaniu przez wichurę krzyża na wieży, dokonywano jego naprawy).
Protestancka świątynia w latach 1945-1966 pełniła funkcję tzw. kościoła szkolnego i przynależała do parafii św. Floriana. W 1966 roku na mocy dekretu księdza Stefana kardynała Wyszyńskiego, ówczesnego arcybiskupa gnieźnieńskiego i Prymasa Polski, powstał tu ośrodek duszpasterski pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski, którego administratorem został ksiądz Benedykt Domek. Ośrodek pełnił funkcje parafii (nie był jednak uznawany przez państwo jako podmiot prawny).
Z HISTORII PARAFII
Parafia Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Żninie utworzona została dekretem Prymasa Tysiąclecia z dnia 6 sierpnia 1973 roku. Pierwszym proboszczem został ksiądz Benedykt Domek. Kapłan w 1975 roku zmarł i probostwo objął ksiądz Władysław Dopierała.
Najważniejszym wydarzeniem w życiu parafii w pierwszych latach istnienia było nawiedzenie jej przez kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w ramach wielkiej peregrynacji Cudownego Obrazu. Nawiedzenie parafii miało miejsce w dniach 18-19 marca 1979 roku.
Od 1 września 1979 roku funkcję proboszcza sprawował ksiądz Jan Tadych. Młoda parafia w tym okresie nie posiadała Domu Parafialnego, a proboszcz mieszkał w trzypokojowym mieszkaniu komunalnym, w domu przy ulicy Śniadeckich nad bankiem PKO. Księża wikariusze zajmowali mieszkanie przy ulicy Podmurnej, które za zgodą Kurii Metropolitalnej było wynajmowane od prywatnego właściciela. Przy takim stanie rzeczy koniecznością stało się wybudowanie plebanii. Projekt jej budowy zatwierdzony został 16 listopada 1979 roku przez Kurię Metropolitalną, a 4 czerwca następnego roku udzielono pozwolenia na budowę plebanii.
Ksiądz Władysław Dopierała - proboszcz w latach 1975-1979. fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
Budowa Domu Parafialnego, w którym to budynku znajdują się też mieszkania kapłanów, trwała do 1984 roku. W międzyczasie, od 1 lipca 1982 roku, probostwo objął ksiądz Jan Janik.
Poświęcenie Domu Parafialnego, którego dokonał sam ksiądz kardynał Józef Glemp - Arcybiskup Gnieźnieński i Prymas Polski w niedzielę Chrystusa Króla 1984 roku, było wielką uroczystością. Sumę odprawianą przez prymasa uświetnił swym śpiewem Chór Moniuszko, którego dyrygentem był w owym czasie Marian Leśniewski.
Przyjazd prymasa Józefa Glempa do Żnina był doniosłym wydarzeniem dla stolicy Pałuk. Uroczystości odbywały się też na rynku, doszło do spotkania prymasa z władzami miasta i mieszkańcami.
CZASY SOLIDARNOŚCI
Po powstaniu NSZZ Solidarność, proboszczowie Jan Tadych i później Jan Janik, a także inni związani z parafią księża, ze zrozumieniem i sympatią odnieśli się do nowego, niepodległościowego ruchu społecznego. W Domu Parafialnym odbywała się część spotkań działającego przy żnińskim liceum koła Solidarności, przyjeżdżał tu z wykładami prowadzonymi dla członków koła ksiądz profesor Stanisław Grzechowiak.
W kościele NMP Królowej Polski 3 maja i 11 listopada sprawowane też były msze święte za ojczyznę, w których uczestniczyli działacze żnińskiej Solidarności, którą w podziemiu kierował Andrzej Wybrański. Po mszach działacze składali kwiaty pod pomnikiem Walki i Męczeństwa przy ulicy Kościuszki.
Przyjazd Prymasa Józefa Glempa do Żnina, rok 1984. Wręczenie okolicznościowego medalu przez przedstawicieli społeczeństwa miasta. Siedzi członek KC PZPR Andrzej Hoffmann, po lewej przewodniczący żnińskiego PRON Stanisław Musiał, w głębi – kombatant Jerzy Ludwiczak i dyrektor Zbiorczej Szkoły Gminnej Józef Kaczmarek fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie [sprostowanie u dołu strony, DK]
KAPŁAN Z PAŁUK RODEM
Ważną osobą w życiu parafii NMP Królowej Polski był ksiądz kanonik Kazimierz Warda, który po przejściu na emeryturę, w latach osiemdziesiątych zamieszkał w parafii jako rezydent. Kapłan pochodził z Gogółkowa, był absolwentem przedwojennego gimnazjum w Żninie; w czasie wojny zmuszony do przerwania studiów w seminarium duchownym z powodu jego zamknięcia i pracował na żnińskiej kolei wąskotorowej. Po święceniach kapłańskich w 1946 roku ksiądz Kazimierz Warda pracował w wielu miejscowościach archidiecezji gnieźnieńskiej, ukończył też studia katechetyczne na KUL-u i przez pewien czas wykładał katechetykę w Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Ostatnim miejscem, gdzie kapłan przed przejściem na emeryturę pełnił funkcję proboszcza, była bydgoska fara. Ksiądz kanonik Kazimierz Warda, mimo podeszłego wieku i emerytury, włączał się w życie parafii, między innymi przygotowując dzieci do wcześniejszej komunii świętej. 2 czerwca 1996 roku ceniony przez wszystkich kapłan obchodził Złoty Jubileusz Kapłaństwa. Ksiądz kanonik, który do końca życia pozostawał czynny jako duszpasterz, zmarł 15 czerwca 2001 roku i pochowany został na żnińskim cmentarzu. W pamięci parafian i współpracowników zapisał się jako człowiek wielkiego formatu, bardzo pracowity, ale jednocześnie z dużym dystansem do rzeczywistości i poczuciem humoru; mimo osiągniętych zaszczytów (bycie proboszczem bydgoskiej fary, obecnie konkatedry, wiązało się z dużym prestiżem), był człowiekiem bardzo zwyczajnym, gotowym do służenia swoim czasem i pomocą każdemu.
Obecnie w parafii NMP Królowej Polski posługę duszpasterską pełni ksiądz proboszcz Stanisław Talaczyński oraz dwóch wikarych: ksiądz Piotr Orzechowski i ksiądz Hubert Nowak. Organistami są: Marian Kurdykowski i Paweł Kiraga.
Spośród parafian wyrosły też osoby konsekrowane: ksiądz Piotr Wegner święcenia kapłańskie otrzymał 6 czerwca 1981 roku; mszę prymicyjną odprawił w kościele NMP Królowej Polski; Anna Rus - siostra Franciszkanka Misjonarka Maryi 10 września 2000 roku w tutejszym kościele w obecności prowincjonalnej zgromadzenia złożyła śluby zakonne wieczyste.
Józef kardynał Glemp - arcybiskup gnieźnieński i Prymas Polski w Żninie witany przez Zespół Regionalny Pałuczanki działający przy Klubie Seniora ŻDK fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
ŻYCIE PARAFII
Przy parafii NMP Królowej Polski od dwudziestu lat działa Poradnictwo Rodzinne, które prowadzi Natalia Balcerzak. Przez wiele lat przy parafii działało Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, które obecnie związane jest ze żnińska farą. W 1993 roku przy parafii z inicjatywy Mieczysława Siewkowskiego zawiązało się żnińskie koło Ruchu Kultury Chrześcijańskiej Odrodzenie, które obecnie liczy 16 aktywnych członków. Prezesem koła jest Stanisław Woźny, a opiekę duszpasterską nad nim sprawuje ksiądz Hubert Nowak. Odrodzenie co roku jesienią organizuje w Żninie Dni Kultury Chrześcijańskiej, natomiast przed dwoma laty w Żninie odbył się walny zjazd członków Odrodzenia z całej Polski.
1 lipca 2001 roku administratorem parafii NMP Królowej Polski został mianowany ksiądz Stanisław Talaczyński, który pod koniec listopada 2001 roku na mocy dekretu ks. arcybiskupa Henryka Muszyńskiego objął funkcję proboszcza. Nowy proboszcz w zeszłym roku rozpoczął remont kościoła, który nadal trwa, a także przebudowę Domu Parafialnego.

50-lecie kapłaństwa księdza kanonika Kazimierza Wardy - 2 czerwca 1996 roku fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
Z inicjatywy księdza proboszcza pod koniec ubiegłego roku w parafii zawiązała się grupa charytatywna dla niesienia pomocy osobom starszym, chorym i samotnym. W lutym działalność rozpoczęła także świetlica parafialna, w której odbywają się popołudniowe zajęcia dla dzieci. Ksiądz proboszcz powołał też do życia chór dziewczęcy, który prowadzi organista Paweł Kiraga.
Ksiądz Hubert Nowak jest natomiast animatorem cotygodniowych spotkań dla młodzieży w Domu Parafialnym, które odbywają się pod hasłem ŻYWY DOM i połączone z modlitwą służą kształtowaniu w młodych ludziach chrześcijańskiej wrażliwości duchowej.
Parafia NMP Królowej Polski stanowi też pałuckie centrum, z którego wyruszają pielgrzymki na Jasną Górę. Od 2001 roku oficjalnie Grupa Biało-Czerwona Pałucka Archidiecezjalnej Pieszej Pielgrzymki Gnieźnieńskiej przypisana została do żnińskiej parafii; jej przewodnikiem jest ksiądz Hubert. Drugi z wikariuszów, ksiądz Piotr Orzechowski prowadzi natomiast do Częstochowy Pielgrzymkę Promienistą.
Kościół NMP Królowej Polski nie posiada zabytków [sprostowanie poniżej; DK], z wyjątkiem pochodzącego z drugiej połowy XVII wieku obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus, zwanej Matką Bożą Gankową. Obraz ten niegdyś wisiał w krużganku klasztoru ojców dominikanów. Ocalały podczas rozbiórki klasztoru obraz przez lata znajdował się w kościele św. Floriana. Czczony przez wiernych wizerunek Matki Bożej Gankowej, który w czasie ubiegłorocznego remontu kościoła został wyniesiony ze świątyni, powróci do niej w uroczystej procesji w nocy z drugiego na trzeciego maja, którą poprzedzi inscenizacja przemarszu Świętych Dominikańskich z rynku do kościoła.

Dzieci pierwszokomunijne (maj 1998), wraz z kapłanami, od lewej: ksiądz proboszcz Jan Janik, ksiądz kanonik Kazimierz Warda, ksiądz Piotr Wegner fot. z archiwum parafii NMP Królowej Polski w Żninie
KULT BŁOGOSŁAWIONEJ PAŁUCZANKI
Żnińska parafia NMP Królowej Polski stała się też propagatorem kultu na naszym terenie pierwszej błogosławionej Pałuczanki Matki Marii Karłowskiej - założycielki Zgromadzenia Sióstr Pasterek, którą papież Jan Paweł II beatyfikował 6 czerwca 1997 roku. Doniosłym wydarzeniem była pierwsza oficjalna msza święta w intencji rychłej kanonizacji Marii Karłowskiej, która odbyła się w kościele NMP Królowej Polski 13 grudnia ubiegłego roku. We mszy świętej wzięły udział Siostry Pasterki z Jabłonowa Pomorskiego oraz bardzo wielu wiernych, także spoza parafii, którzy mieli okazję uczcić relikwie Błogosławionej. Msza święta poprzedziła otwarcie w Muzeum Ziemi Pałuckiej wystawy poświęconej Marii Karłowskiej, której inicjatorem była parafia NMP Królowej Polski.
Tekstem tym otwieramy w gazecie cykl publikacji poświęconych trzydziestoleciu parafii Najświętszej Marii Panny w Żninie. Głównymi punktami obchodów jubileuszu będą: przypadający trzeciego maja odpust, który poprzedzą nabożeństwa, a także festyny rozpoczynające się 30 kwietnia, oraz dziękczynna pielgrzymka parafialna, która przybędzie na Jasną Górę 6 sierpnia – dokładnie w 30 rocznicę powołania parafii.
Marta Złotnicka
Pałuki nr 582 (15/2003)
Z listów
Szanowny Panie Redaktorze
Z radością obejrzeliśmy zdjęcie naszego Ojca - Andrzeja Hoffmanna w gazecie dołączone do artykułu "Na dominikańskim fundamencie" autorstwa pani Marty Złotnickiej (Pałuki 15/2003). Radość trwała jednak krótko. Komentarz pod fotografią jest niczym innym, jak fałszowaniem historii - i to nie tak odległej.
Po pierwsze sytuacja przedstawiona na zdjęciu wcale nie miała miejsca w roku 1984, a w 1988 - dokładnie w dniach 4 i 5 czerwca, w ramach obchodów rocznicy 725-lecia nadania miastu Żnin praw miejskich. Wydano z tej okazji okolicznościowy medal. Być może Prymas takowy otrzymał, ale z całą pewnością nie wręczał go nasz Ojciec.
W sytuacji, którą obrazuje zdjęcie, nasz Ojciec przekazuje jego Ekscelencji Prymasowi Józefowi Glempowi prywatny dar - włoski, pięknie inkrustowany krzyż, poświęcony w 1910 r. przez Papieża Piusa X, pochodzący z prywatnej kolekcji Ojca. W naszym archiwum dysponujemy podobnym zdjęciem na którym dokładnie widać, że jest to krzyż, a nie medal. Kontrowersje budzi również zdanie: "siedzi członek KC PZPR Andrzej Hoffmann".
Otóż w roku 1988 Andrzej Hoffmann nie był już członkiem KC PZPR, a zatem nie mógł występować z ramienia KC, lecz jako ówczesny dyrektor żnińskiego szpitala, który wiele Prymasowi zawdzięcza, a siedzi dlatego, że jako inwalida nie mógł stać. Chcemy dodać, że nie wstydzimy się tego, że Ojciec był członkiem KC. Pozwolimy sobie przytoczyć kilka cytatów z listów Ojca do pani Krystyny Dziemańskiej z Krakowa, która regularnie wspierała finansowo rozbudowę pawilonu położniczego w Żninie w latach 86-91:
"1 lipca 1989
...otrzymałem na razie ustną informację, ze w najbliższym czasie szpital uzyska piękny dar od jego Eminencji Ks. Prymsa w postaci ultrasonografu - wystąpiłem z prośbą o ten aparat dwa lata wstecz.
18 lipca 1989
...czekam na przyjazd z Warszawy przedstawicieli serwisu Siemensa dla zainstalowania ultrasonografu. Powinni być za godzinę. Po zainstalowaniu wysyłam do jego Ekscelencji Ks. Prymasa list z podziękowaniem i zaproszeniem do Żnina w celu oficjalnego przekazania tak wspaniałego daru wartości 40 tysięcy dolarów. Nigdy byśmy sobie na to nie mogli pozwolić - wg listu ten aparat został zakupiony przez Polonię z Hamburga. Oczywiście będzie adnotacja w prasie. Bo takie są wymogi, ale wstrzymamy się z tym do oficjalnego przekazania albo osobiście przez Ks. Prymasa lub jego wysłannika.
28 lipca 1989
..."wróciłem od malarza. Wspomniałem w ostatnim liście o podziękowaniu dla JE Ks. Prymasa za ultrasonograf. Jest to obraz (płótno 120x90 cm) wg zniszczonej przez Niemców płaskorzeźby O. Efrema Marii a Kcynia z katedry w Gnieźnie - "Prymas Hlond prosi św. Wojciecha o opiekę nad ojczyzną". Będzie gotowy za kilka dnia, z dotychczasowej pracy jestem zadowolony. Będzie to ładne płótno i sądzę, że spotka się z miłym odbiorem. Zaprosiłem Prymasa do Żnina, jeżeli znajdzie czas przyjedzie sam lub zleci to Biskupowi. W każdym razie chcemy nadać przekazaniu ultrasonografu uroczystą oprawę".
Szczerze ubolewamy nad takim przedstawieniem sytuacji przez pańską gazetę, tym bardziej, iż temat Dominikanów z którym ściśle związany jest artykuł był naszemu Ojcu szczególnie bliski. Tuż przed śmiercią opracował On historię Dominikanów w Żninie, którą po Jego śmierci przygotował do druku, na podstawie rękopisu, pan Czesław Sikorski, a wydało Żnińskie Towarzystwo Kulturalne w 1992 roku.
Autorka pisze również: "Kościół NMP Królowej Polski nie posiada zabytków z wyjątkiem pochodzącego z drugiej połowy XVII wieku obrazu Matki Bożej z dzieciątkiem Jezus, zwanej Matką Bożą Gankową". To również jest nieprawdą ponieważ Kościół posiada inne zabytki. Jest nim XVI-wieczna figura Dominikanina (lub św. Dominika - nie zostało to przez badaczy do końca określone), która zgodnie z wolą naszego Ojca została przekazana naszemu kościołowi. Jak nieoficjalnie wiemy, obecnie figura ta znajduje się u konserwatora.
Naszym zdaniem każdy rzetelny dziennikarz powinien sprawdzić informację u źródła.
Z poważaniem, Katarzyna, Magdalena i Bartosz Hoffmann, Żnin, 22 kwietnia 2003 r.
Pałuki nr 583 (16/2003)
Sprostowanie
Przepraszam
Oczywiście fakt, że zdjęcie było źle datowane w kronice parafialnej (błędnie też było tam określone, co jest wręczane) nie usprawiedliwia nas, szczególnie, że podpis pod zdjęcie ja sam redagowałem i to mojego autorstwa jest trzecie zdanie, w którym odnosiłem się do błędnie podanej daty. Prostuję jeszcze jeden błąd: w 1988 roku Józef Kaczmarek nie był już wtedy dyrektorem Zbiorczej Szkoły Gminnej a inspektorem do spraw oświaty.
Za wszystkie błędy przepraszam.
Dominik Księski
Pałuki nr 583 (16/2003)
S2UFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze